MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Sąd ogłosił wyrok w sprawie działaczki bielskiego Strajku Kobiet. Joanna Wolska uniewinniona

KL
Bielszczanka została uniewinniona. Wsparciem byli dla niej m.in. organizacja  broniąca praw człowieka na cały świecie – Amnesty International, a także adwokat Marek Krupski.
Bielszczanka została uniewinniona. Wsparciem byli dla niej m.in. organizacja broniąca praw człowieka na cały świecie – Amnesty International, a także adwokat Marek Krupski. Amnesty International Polska / FB
Bielski sąd okręgowy uniewinnił w piątek Joannę Wolską, jedną z czołowych działaczek bielskiego Strajku Kobiet, oskarżoną o złamanie przepisów ustawy o zgromadzeniach. Chodziło o organizację protestu pod hasłem „Ani jednej więcej” na placu Chrobrego w Bielsku-Białej.

Działaczka Strajku Kobiet w Bielsku-Białej została uniewinniona

Wyrok w sprawie Joanny Wolskiej ogłoszono w piątek, 17 maja. Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej orzekł, że bielszczanka nie naruszyła prawa o zgromadzeniach.

- Biorąc pod uwagę wskazane okoliczności sprawy, w tym konieczność zareagowania na wzrastające emocje wśród uczestników zgromadzenia, brak negatywnych następstw w przemarszu dla porządku publicznego, brak zagrożenia dla osób i mienia, nie można uznać, że czyn zarzucany Joannie Wolskiej był społecznie szkodliwy – uzasadniała wyrok sędzia Katarzyna Nocoń.

Jak zaznaczyła sędzia, kwestia społecznej szkodliwości czynu musi być oceniana przez pryzmat realizacji konstytucyjnego prawa wolności organizowania pokojowych zgromadzeń. A czyn, który jest pozbawiony cech społecznej szkodliwości nie stanowi wykroczenia.

Protest ruszył przed biuro polityka Solidarnej Polski

Joanna Wolska to działaczka bielskiego Strajku Kobiet. Organizowała między innymi protesty po śmierci Izabeli z Pszczyny. Wiosną ubiegłego roku głośno było o tragedii, do jakiej doszło w Podhalańskim Szpitalu Specjalistycznym im. Jana Pawła II w Nowym Targu. Z powodu wstrząsu septycznego 24 maja zmarła 33–letnia Dorota z Bochni, która była w piątym miesiącu ciąży. Mniej więcej dwa tygodnie później Joanna zaprosiła mieszkańców i mieszkanki Bielska-Białej i okolic na kolejny protest.

Na plac Chrobrego w centrum Bielska-Białej przyszło kilkaset osób. Protest dał wielu osobom możliwość wyrażenia swojej niezgody na to, co się stało. Był to także wyraz wspólnego opłakiwania ofiar ustawy antyaborcyjnej. Joanna spontanicznie podjęła decyzję o tym, by poprowadzić protestujących przed biuro Michała Wójcika na placu św. Mikołaja w Bielsku-Białej, polityka Solidarnej Polski, ministra i posła. Wójcik w latach 2016-2020 był wiceministrem sprawiedliwości. Przed biurem polityka złożono znicze oraz zdjęcia kobiet, które zmarły w wyniku zaostrzenia prawa aborcyjnego.

Organizatorka zgromadzenia została oskarżona o popełnienie wykroczenia polegającego na tym, że organizując protest „Ani jednej więcej” na placu Chrobrego, poprowadziła jego uczestników na plac św. Mikołaja. Tymczasem miało być to – tak wynikało ze zgłoszenia – zgromadzenie stacjonarne.

W listopadzie Joanna Wolska stanęła przed Sądem Rejonowym w Bielsku-Białej. Sąd uznał ją za winną wykroczenia. Odstąpił jednak od wymierzenia kary ze względu na to, że zgromadzenie miało charakter pokojowy i nie doszło w jego trakcie do ekscesów.

- Pani obowiązkiem jako organizatorki, przewodniczącej zgromadzenia było dopilnowanie, aby wszystko odbywało się zgodnie z przepisami. Tymczasem zachęciła pani osoby, które były tam, do przemieszczania się, choć trasa przemarszu nie była zawarta w zawiadomieniu – mówiła wówczas uzasadniając wyrok sędzia Gabriela Skwarczyńska.

Obrońca obwinionej zapowiedział zaraz po rozstrzygnięciu w pierwszej instancji apelację i walkę o uniewinnienie. W poniedziałek 6 maja podczas rozprawy odwoławczej dotyczącej wniosku Komendy Miejskiej Policji o ukaranie Joanny Wolskiej za zmianę sposobu organizacji protestu, sąd okręgowy postanowił odroczyć termin wydania wyrok, co umotywował zawiłością sprawy. Nowy termin wyznaczono na 17 maja.

- Jestem bardzo rozczarowana, bo myślałam, że już dzisiaj będzie koniec tej sagi, i że wreszcie usłyszę, że jestem niewinna. Naprawdę miałam taką szczerą nadzieję. Tymczasem okazało się, że za dwa tygodnie znowu muszę być tu ponownie, razem z moimi wspaniałymi koleżankami ze strajku. (…) To są ogromne emocje. Mnóstwo miesięcy w napięciu, oczekiwaniu i stresie – powiedziała wówczas Joanna Wolska.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Studio Euro odc.4 - PO AUSTRII

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni