Sąd złagodził wyrok wobec kiboli Ruchu Chorzów, którzy za pomocą pirotechniki chcieli spalić flagi Górnika Zabrze

Patryk Osadnik
Patryk Osadnik
Marzena Bugała
Kibole Ruchu Chorzów pod płotem sektora gości przy ul. Cichej 6 podłożyli specjalny ładunek pirotechniczny, który miał podpalić flagi kibiców Górnika Zabrze podczas Wielkich Derbów Śląska w 2014 roku. Sąd Okręgowy złagodził wyrok wobec trzech oskarżonych. Uznał, że nie było zagrożenia dla życia lub zdrowia wielu osób.

Sprawa dotyczy wydarzeń sprzed meczu pomiędzy Ruchem Chorzów i Górnikiem Zabrze, który odbył się 4 października 2014 roku. Były to nietypowe Wielkie Derby Śląska, ponieważ udziału nie wzięli w nich kibice Torcidy. Dlaczego? W dniu spotkania na sektorze gości stadionu przy ul. Cichej 6 znaleziono materiały pirotechniczne.

Śledztwo wykazało, że za incydentem stoją pseudokibice Niebieskich, powiązani z grupą Psycho Fans. Stworzyli ładunek złożony z pirotechniki, lontu oraz zapalnika, który miał sprawić, że flagi kibiców Górnika staną w ogniu.

Sąd złagodził wyrok. Nie było zagrożenia dla życia lub zdrowia wielu osób

W związku z tym incydentem zatrzymano trzy osoby: Kajetana B., Marcina C. oraz Bartosza Ch. W pierwszej instancji wszyscy zostali uniewinnieni.

Wszystko zmieniło się, kiedy na współpracę z wymiarem sprawiedliwości poszedł Łukasz B. ps. Baluś. To jeden z przywódców Psycho Fans, który zdecydował się opowiedzieć o przestępczej działalności grupy, w zamian za nadzwyczajne złagodzenie własnego wyroku.

Zeznania Łukasza B. sprawiły, że sprawa wróciła na wokandę. Kilka miesięcy temu zapadł wyrok, w którym wszyscy oskarżeni zostali skazani na rok więzienia. Obrona złożyła jednak apelację, która doprowadziła do jego złagodzenia. Sąd Okręgowy w Katowicach skazał Marcina C. i Bartosza Ch. na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata. Z kolei Kajetan B. został skazany na 10 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności, ponieważ był już wcześniej karany.

- To porażka prokuratury, która od początku wnosiła o 5 lat więzienia dla wszystkich oskarżonych. Nie jesteśmy do końca zadowoleni z wyroku, ale dalsze czynności prawne podejmiemy dopiero po analizie jego pisemnego uzasadnienia - mówi mecenas Bartosz Kierkowski z kancelarii Jarosław Reck Adwokaci.

Sąd Okręgowy zdecydował się złagodzić wyrok, ponieważ ze sporządzonego eksperymentu procesowego wynika, że użyte tamtego dnia środki pirotechniczne nie stanowiły zagrożenia dla życia lub zdrowia wielu osób, o czym przekonywała prokuratura.

Nie przeocz

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Zwierzęta też potrafią się śmiać

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie