Samochód staranował ludzi na przystanku autobusowym

Michał Wroński
arc
Udostępnij:
Trzech rannych - to bilans wypadku, do jakiego w sobotę doszło na Dąbrowie Górniczej.

Podczas wyprzedzania opel vectra wypadł z drogi i wpadł na przystanek autobusowy, taranując stojących tam podróżnych. Jeden z jadących samochodem mężczyzn uciekł z miejsca wypadku. Policja odnalazła go w pobliskim lesie.

Tragedia rozegrała się krótko po godz. 12 na skrzyżowaniu ulic Armii Krajowej i Willowej. Kierujący vectrą próbując wyprzedzić opla astrę uderzył w niego, a następnie wpadł na przystanek. Spośród trójki rannych w najcięższym stanie jest 18-letnia kobieta, która czekała na autobus.

- Jej stan jest ciężki. Kobieta walczy o życie - przyznał komisarz Janusz Jończyk z zespołu prasowego śląskiej policji.

Pozostali ranni to 22-letni pieszy oraz 55-letni kierowca opla astry. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Vectrą jechało dwóch mężczyzn. Jeden z nich uciekł z miejsca zdarzenia. Dzięki wykorzystania psa tropiącego policjantom udało się go jednak szybko odnaleźć w pobliskim lesie. Uciekinierem okazał się 22-letni mieszkaniec Dąbrowy Górniczej. Pobrano mu do badania krew - to wyjaśni, czy w chwili zdarzenia był pod wpływem alkoholu lub środków odurzających. On sam nie był w stanie wytłumaczyć funkcjonariuszom dlaczego uciekł. Zaprzeczył jednak, by to on prowadził samochód, choć tak właśnie wskazywały wstępne ustalenia.

- W tej sytuacji wyjaśniamy więc kto faktycznie był kierowcą, jak też szczegółowe okoliczności zdarzenia - mówi komisarz Jończyk.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie