Samochód zatonął w Przemszy przy autostradzie A4 na granicy Imielina i Jaworzna. Auto w rzece zauważyli przechodnie, zbadali je nurkowie

Patryk Osadnik
Patryk Osadnik

Wideo

Zobacz galerię (6 zdjęć)
Przechodnie zauważyli samochód w Przemszy przepływającej pod autostradą A4 na granicy Imielina i Jaworzna. Wnętrze pojazdu i dno rzeki przeszukali nurkowie, ale nie znaleźli osób poszkodowanych. Znalezisko wydobyto i przekazano śledczym, którzy mają ustalić m.in. do kogo należy i jak znalazło się w rzece.

Samochód zatonął w rzece w Imielinie

Akcja służb na granicy Imielina i Jaworzna zakończyła się po kilku godzinach. Nurkowie ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego przeszukali dno Przemszy i nie stwierdzili, aby znajdowały się tam ciała osób poszkodowanych.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA

AKTUALIZACJA GODZ. 20.40
- We wnętrzu pojazdu oraz na dnie rzeki nie stwierdzono poszkodowanych. Samochód został wydobyty przy użyciu specjalistycznego sprzętu, dzięki wsparci Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Technicznego z Dąbrowy Górniczej - informuje st. kpt. Marcin Ziemiański.

Znalezisko z Przemszy zostało przekazane funkcjonariuszom z Komendy Miejskiej Policji w Jaworznie. Śledczy mają ustalić do kogo należy samochód i jak znalazł się w rzece.

Samochód terenowy wpadł do rzeki. Kierowca uciekł z miejsca ...

WCZEŚNIEJ PISALIŚMY
W czwartek, 3 czerwca, przechodnie zauważyli samochód w rzece Przemszy na granicy Imielina oraz Jaworzna, tuż pod wiaduktem, którym biegnie autostrada A4.

- Z relacji świadków nie wynika, aby doszło do wypadku. Przekazali jedynie, że zauważyli samochód w rzece. Po przybyciu na miejsce mundurowi potwierdzili, że rzeczywiście część pojazdu wystaje z wody - mówi st. kpt. Marcin Ziemiański z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Jaworznie.

Na miejsce zadysponowano m.in. Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wodno-Nurkowego z Bytomia.

- Wstępne rozpoznanie nie wykazało, aby w samochodzie znajdowały się osoby poszkodowane. Mimo to nurkowie sprawdzą teren wokół pojazdu - podkreśl mł. asp. Wojciech Krawczyk z KM PSP w Bytomiu.

Samochód znajdował się pięć-siedem metrów od brzegu. Nie wiadomo jak się tam znalazł.

Nie przeocz

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie