Sąsiedzi bielskiego aeroklubu chcą likwidacji uciążliwego lotniska

Grażyna Kuźnik
Jacek Drost
Ryszard Chrobak od 40 lat mieszka przy bielskim lotnisku w Aleksandrowicach. Zawsze było to uciążliwe, ale teraz uważa, że stało się nie do wytrzymania. Samoloty latają bez przerwy, a odgłosy startów i lądowań utrudniają normalne życie. Lotnisko działa przez całą dobę, więc nie ma mowy o nocnym odpoczynku. Żadne skargi nie pomagają.

- Tak źle jeszcze nigdy nie było, warkot samolotów słychać bezustannie. Nie można otworzyć ok-na. Chyba nikt nie bada, czy hałasy nie przekraczają dopuszczalnych norm - denerwuje się starszy pan. - A przecież wokół lotniska są gęsto zabudowane osiedla. Ich mieszkańcy mają prawo do spokoju tak jak każdy człowiek.

Nie jest jedyną osobą, która skarży się na lotnisko. W jego pobliżu są osiedla: Beskidzkie, Karpackie, Wojska Polskiego, Skrzydeł Polskich. Ich mieszkańców ostatnio przestraszyła wiadomość, że lotnisko planuje rozbudowę, toteż niektórzy zażądali jego całkowitej likwidacji. Gmina potwierdza informację, że w Aleksandrowicach ma powstać nowy pas startowy, z którego będzie mogło korzystać więcej samolotów.

- Lotnisko sportowe powstało tu w latach 30. Wszyscy, którzy zamieszkali później w jego pobliżu, zdawali sobie sprawę, że ono było tu pierwsze - mówi Tomasz Ficoń, rzecznik Urzędu Miasta w Bielsku-Białej.

Miasto jest dumne z lotniska w Aleksandrowicach i jego dorobku. Działa tu jeden z najstarszych aeroklubów w kraju, który wychował wielu mistrzów świata, Europy i Polski. Powstało sporo firm związanych z budową samolotów i szybowców. Korzystają z niego wojskowi, biznesmeni, sportowcy, hobbyści. Bielsko-Biała ma dzięki lotnisku dobrą łączność ze światem, co ściąga inwestorów.

- Hałas jest największy, gdy na lotnisku ćwiczy wojsko, a to od nas nie zależy - tłumaczy Antoni Kufel, dyrektor Aeroklubu Bielsko-Biała. - Tak było w maju tego roku. Wtedy wojskowi piloci ćwiczyli nocne loty nad górami, przed wylotem do Afganistanu. Nie mają w kraju innych możliwości, by przeprowadzić takie ćwiczenia, bo jesteśmy jedyni.

Tego rodzaju latanie nie jest przecież możliwe nad Tatrzańskim Parkiem Narodowym. Armia korzysta z naszego lotniska najwyżej raz w roku.

Dyrektor dodaje, że inwestycja, czyli budowa nowego pasa, spowoduje, że samoloty będą mniej głośne. Zakupiono również urządzenia zapewniające cichsze star-ty szybowców. Gospodarze lotniska wierzą, że wkrótce mieszkań-cy nie będą mieli powodów, aby skarżyć się na jego sąsiedztwo, tak korzystne dla gospodarki miasta.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Jakie są normy

Małgorzata Zielonka z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach

Dopuszczalne poziomy hałasu lotniczego - dla terenów zabudowy mieszkaniowej oraz terenów w strefie śródmiejskiej miast powyżej 100 tys. mieszkańców - wynoszą 60 decybeli w ciągu dnia oraz 50 dB w nocy.

Jeśli mieszkańcy okolic lotniska uważają, że hałas z nim związany przekracza te normy, powinni zgłosić ten fakt WIOŚ. Podpisane zgłoszenie można dostarczyć pocztą elektroniczną lub tradycyjną.
W przypadku osób zamieszkujących okolice lotniska w Aleksandrowi-cach właściwym adresatem jest WIOŚ w Katowicach Delegatura w Bielsku-Białej (Bielsko-Biała, 43-316, ul. Partyzantów 117).
Do chwili obecnej na lotniskach w naszym regionie nie były prowadzone pomiary. W tym roku,
w ramach Państwowego Monitoringu Środowiska, planowane są monitoringowe tygodniowe pomiary hałasu lotniczego w trzech punktach, zlokalizowanych na terenie gmin Mierzęcice i Ożarowice.

Nowe pomiary natężenia hałasu

Tomasz Ficoń, rzecznik Urzędu Miasta w Bielsku-Białej

Ostatni raz gmina dokonywała pomiarów natężenia hałasu w okolicy lotniska w 2003 r., przy okazji tworzenia akustycznej mapy miasta. Nie wy-kazały wówczas przekroczeń dopuszczalnych norm. Aktualnymi badaniami hałasu na te-renie lotniska i w jego najbliższej okolicy będziemy dysponować pod koniec lipca. Do gminy wpłynęło pismo z Aeroklubu w Bielsku-Białej, w którym poinformowano, że aeroklub zlecił specjalistycznemu instytutowi wykonanie pomiarów natężenia hałasu - odbędą się w drugim tygodniu lip-ca. Co do budowy pasa startowego - gmina od początku popiera ten projekt. Według fachowców, pas zwiększy bezpieczeństwo na lotnisku i równocześnie zniweluje hałas.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Staramy się zmniejszyć uciążliwość

Antoni Kufel, dyrektor Aeroklubu Bielsko-Biała

Ostatni pomiar hałasu na lotnisku w Aleksandrowicach przeprowadziliśmy w zeszłym roku, a jego wyniki nie wykazały, że doszło do przekroczenia norm. Być może jednak zdarzają się takie dni, gdy hałas jest większy niż zazwyczaj. Okoliczni mieszkańcy dzwonią do nas wtedy, skarżąc się na uciążliwy hałas, a w tej sytuacji możemy jedynie przeprosić. Robimy wszystko, żeby tę uciążliwość zmniejszyć. Korzystamy na przykład ze specjalnych niehałaśliwych wyciągarek, za pomocą których startują szybowce. Planujemy również budowę nowego pasa startowego, który sprawi, że hałas przy starcie samolotów będzie zdecydowanie mniejszy.

Czy znasz miejsca, w których hałas uniemożliwia ludziom normalne życie? Napisz nam o tym na: [email protected]

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Adamsky

Ja mieszkam na os.IV Pory Roku i rzeczywiście jest hałas z lotniska, ale da się znieść. Wyjątkiem są ćwiczenia wojkowe i wojskowe śmigłowce latające kilkadziesiąt metrów nad blokami, wtedy hałas przekracza normy PAROKROTNIE! Ogłuchnąć idzie jak latają w kółko przez cały wieczór, czasami nawet w nocy i robią sobie te swoje treningi. Ja bym im proponował zainwestować w symulatory, bo jakim prawem całe prawie 200tysięczne miasto ma nie spać, bo trzech pilotów się szkoli! Takie rzeczy tylko w Polsce, a co do pasa to wątpię, że będzie ciszej, tutaj najbardziej słychać samoloty będące już w powietrzu, a nie te startujące, więc ten argument, że hałas się zmniejszy odpada. Ale pewnie ktoś ma interes, żeby pas był to pewnie prędzej czy późnie będzie. Mnie to w sumie nie przeszkadza, tylko, niech płaciza to ten co będzie latał, a nie 'wszyscy'.

Dodaj ogłoszenie