MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Ścieżki rowerowe w woj. śląskim. Gdzie w weekend 20 - 21 lipca? Sprawdź proponowane szlaki

Redakcja Strony Podróży
Redakcja Strony Podróży
Wideo
od 16 lat
Zastanawiasz się nad pomysłem na trasę rowerową w woj. śląskim? Podpowiadamy, gdzie warto się wybrać. Znaleźliśmy 10 ciekawych propozycji. Mają różne stopnie trudności czy dystansu, dzięki temu każdy znajdzie coś dla siebie. Wspólnie z Traseo proponujemy Wam 10 tras na wycieczkę rowerową w woj. śląskim. Co tydzień wybieramy inny zestaw. Sprawdź, jakie trasy rowerowe w woj. śląskim warto sprawdzić w weekend.

Spis treści

Rowerem w woj. śląskim

We współpracy z Traseo przygotowaliśmy dla Was 10 tras rowerowych w woj. śląskim, które przetestowali inni rowerzyści. Wybierz najlepszą dla siebie.

Sprawdź wybrane trasy o różnym stopniu trudności. Spokojna wyprawa malowniczym szlakiem, a może coś szalonego i trudnego? W wybranych przez nas trasach każdy znajdzie coś dla siebie. Wybierz plan wycieczki i przygotuj się do wyjazdu.

Zanim wyruszysz w trasę, upewnij się, jaka będzie pogoda. W sobotę 20 lipca w woj. śląskim ma być od 16°C do 27°C. Nie powinno padać. W niedzielę 21 lipca w woj. śląskim ma być od 19°C do 29°C. Nie powinno padać.

🚲 Trasa rowerowa: Jaworzno -- Gorzeń Górny

  • Początek trasy: Jaworzno
  • Stopień trudności: 1.0
  • Dystans: 137,06 km
  • Czas trwania wyprawy: 12 godz. i 4 min.
  • Przewyższenia: 129 m
  • Suma podjazdów: 631 m
  • Suma zjazdów: 638 m

Trasę dla rowerzystów poleca AlterSpider

Dziś Jawo On Tour atakuje Dwór Emila Zegadłowicza

Późnoklasycystyczny dwór jest obiektem o znacznych wartościach architektonicznych.Otaczający go malowniczy park krajobrazowo-leśny z drzewami o wymiarach pomnikowych ma duże walory przyrodniczo-krajobrazowe.
Rezydencja jest ważnym zabytkiem dla historii społeczności lokalnej i polskiej kultury okresu 20. lecia międzywojennego. Obecnie jest ponadregionalną placówką muzealną w której eksponowane są dzieła polskich artystów z tamtego czasu.

Historia
Gorzeń lokowany został prawdopodobnie na prawie niemieckim po 1333 roku. W 2. połowie XV w. wieś należała do Gorzeńskich herbu Topór. W późniejszych czasach miała przeważnie współwłaścicieli, którzy często się zmieniali. W 1. połowie XIX w. wieś została podzielona na Gorzeń Górny i Gorzeń Dolny. W 1873 r. większą część gruntów w Gorzeniu Górnym rozparcelowano. W 1876 r. posiadłość „Gorzeń Górny Dwór”, o powierzchni 17 ha, zakupił Tytus Zegadłowicz, nauczyciel z gimnazjum w Wadowicach. Dwór zbudowany został w 3. ćw. XVIII w. przez ówczesnego właściciela wsi Franciszka Skorupkę-Padlewskiego. Pierwotnie była to budowla parterowa, wzniesiona na planie prostokąta, z ryzalitami od frontu i od tyłu, z sienią przechodnią. Rozbudowę rezydencji zapoczątkował na przełomie XVIII/XIX w. Jakub Lippman Huppert, a kontynuowali jego spadkobiercy. Późnoklasycystyczny charakter nadała budowli przebudowa prowadzona około połowy XIX w. (m.in. nadbudowano wtedy piętro). Po 1876 r. Tytus Zegadłowicz przeprowadził generalny remont i przekształcił znacznie zniszczony budynek, w którym mieściła się karczma (m.in. dobudowano wtedy do fasady czterofilarowy ganek z balkonem i ganek przy ścianie szczytowej). W 1908 r. dwór stał się formalnie własnością syna Tytusa, Emila Zegadłowicza (1888-1941), znanego w dwudziestoleciu międzywojennym poety, prozaika, dramatopisarza i kolekcjonera dzieł sztuki. W tym okresie dwór był ważnym ośrodkiem życia kulturalnego. Spotykali się tutaj m.in. członkowie założonej przez Zegadłowicza regionalistycznej grupy literacko-plastycznej „Czartak”, która nazwę swoją wzięła od domniemanej średniowiecznej strażnicy obronnej nad Skawą w pobliskim Mucharzu. W dworze gościli także m.in. Leon Kruczkowski, Gustaw Morcinek, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Vlastimil Hofman, Stefan Jaracz i Witold Hulewicz. Emil Zegadłowicz zgromadził tutaj bogate zbiory w postaci dzieł malarskich i rzeźbiarskich wybitnych twórców polskich okresu międzywojennego, a także liczne prace wykonane przez beskidzkiego rzeźbiarza ludowego Jędrzeja Wowrę. Część tych dzieł sztuki zrabowali Niemcy w czasie II wojny światowej, ale szczęśliwie ocalały zbiory grafiki i malarstwa, wyposażenie dworu i część rękopisów. W 1946 r. żona Emila Zegadłowicza, Maria i jego córka Atessa uporządkowały zachowane zbiory i zorganizowały w dworze prywatne muzeum biograficzne pisarza. Ekspozycje powiększono w 1967 r. W 1980 r. wystawę zamknięto z powodu konieczności remontu budynku, który trwał kilkanaście lat. Dzięki powołaniu w 1993 r. Fundacji Czartak stało się możliwe w 1995 r. ponowne udostępnienie zwiedzającym zbiorów Emila Zegadłowicza.
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Rundka przez Łąkę

  • Początek trasy: Pszczyna
  • Stopień trudności: 1.0
  • Dystans: 14,5 km
  • Czas trwania wyprawy: 1 godz. i 18 min.
  • Przewyższenia: 110 m
  • Suma podjazdów: 741 m
  • Suma zjazdów: 749 m

Rowerzystom trasę poleca Ireneusz

Kapliczki na trasie.
Na rozstajach dróg: Turystycznej i Kasztanowej w Pszczynie, w sąsiedztwie tzw. Grobli Łąckiej, stoi interesująca kapliczka z 1848r. przedstawiająca figurę św. Antoniego Padewskiego. Kapliczka ma formę wieży osłaniającej tradycyjnie pokazaną figurę świętego Antoniego Padewskiego z dzieciątkiem na ręku. Był to pochodzący z bogatej rodziny , włoski teolog, franciszkanin, jeden z najbardziej cenionych kaznodziei w kościele katolickim, którego kazania gromadziły tłumy wiernych. Przedstawiany jest z dzieciątkiem, ponieważ uznaje się, że miał objawienie senne, w których nawiedziło go Dzieciątko Jezus, ucałowawszy go, zapewniło o miłości Boga i obdarzyło cudownymi możliwościami. Pochowany w Bazylice św. Antoniego w Padwie popularnej „Il Santo”. Ciekawostką jest, że za jeden z cudów uważa się fakt, iż po 30 latach od jego śmierci, w otwieranej trumnie, stwierdzono ciało w całkowitym rozkładzie, a język, „narzędzie”, które używał do nawracania wiernych, zachował się w stanie nie zmienionym.
Kapliczka przystrojono obrazem Bożej Rodziny oraz okolono metalowym płotkiem. W tylnej części znajduje się sentencja „Matko Boża módl się za nami” oraz napis, że „Odnowiona staraniem Ignacego Kapusty” i data 1920r. Nie udało się znaleźć informacji mówiących o fundatorze malowniczej budowli i przyczyny jej powstania, ale można przypuszczać, że miejsce to było miejscem postoju i wytchnienia wędrujących tą trasą podróżnych. Miała im udzielać błogosławieństwa na dalszą drogę. Stąd też fundator wybrał postać św. Antoniego Padewskiego, który uznawany jest za patrona osób i rzeczy zaginionych oraz podróżnych.
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Przelotem z Kaniowa do Bielska-Białej.

  • Początek trasy: Czechowice-Dziedzice
  • Stopień trudności: 2.0
  • Dystans: 42,01 km
  • Czas trwania wyprawy: 2 godz. i 49 min.
  • Przewyższenia: 164 m
  • Suma podjazdów: 826 m
  • Suma zjazdów: 806 m

Trasę dla rowerzystów poleca Lemur36

Trasa przebiega pomiędzy dwoma lotniskami znajdującymi się w Kaniowie i Bielsku-Białej. Nasz "lot" odbywa się nad Czechowicami, Komorowicami, Starym Bielskiem i Aleksandrowicami.
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Przez Landek, Mnich do Chybia i powrót

  • Początek trasy: Pszczyna
  • Stopień trudności: 2.0
  • Dystans: 48,9 km
  • Czas trwania wyprawy: 3 godz. i 11 min.
  • Przewyższenia: 37 m
  • Suma podjazdów: 692 m
  • Suma zjazdów: 691 m

Ireneusz poleca tę trasę

Do sanktuarium pielgrzymkowego.
Na skraju Pogórza Cieszyńskiego leży niepozorna miejscowość Chybie, która wg legendy powstała z kłótni dwóch myśliwych polujących na dziki niedaleko rzeki Wisły, w okolicy zwanej „Żabim Krajem”. Myśliwi, widząc olbrzymiego odyńca, równocześnie wypalili z broni myśliwskiej, co spłoszyło zwierzynę. Zdenerwowani tym rywale zaczęli się kłócić, obrzucając wzajemnie wyzwiskami i przekleństwami. Po uspokojeniu emocji i pogodzeniu się polanę, na której stali, postanowili nazwać od słowa „chybił” Chybiem.
W 1999 r. funkcjonujący tutaj od 1930 r. kościół Chrystusa Króla podniesiony został do rangi Maryjnego Sanktuarium Lokalnego Matki Boskiej Gołyskiej. Historia sanktuarium sięga lat 50., czasów budowy zbiornika zaporowego na rzece Wiśle, obecnie znanego jako Jezioro Goczałkowickie. Dlaczego? W miejscu powstania zbiornika została zalana wodą wieś Zarzecze, a właściwie jej część centralna zwana Gołyszem, gdzie znajdowały się perełki zabytków sakralnych. Woda pochłonęła bezpowrotnie uznany w 1933 r. za zabytek kościół Matki Boskiej Śnieżnej z powstałą w 1768 r. kaplicą NMP Gołyskiej, w której znajdował się cudami słynący obraz owiany legendami przekazywanymi przez pokolenia. Jedna z nich mówi, że w 1764 r. pracujący u słynnego w Zarzeczu gospodarza Gzela pachołek o imieniu Jędrek wybrał się z pielgrzymką na Jasną Górę. W czasie wędrówki napotkał przydrożny stragan z dewocjonaliami i postanowił kupić wystawiony obraz Maryi, na który nie wystarczyło mu pieniędzy. Z żalem odchodził od straganu, gdy wtem zerwał się silny wiatr, który uniósł obraz w powietrze i włożył go w jego ręce. Kramarz, widząc, co się stało, a w tym udział sił nadprzyrodzonych, postanowił podarować go Jędrkowi, sprawiając mu niezmierną radość. Po powrocie do wsi pachołek pochwalił się zdarzeniem przed sąsiadami i wspólnie postanowili powiesić obraz Matki Boskiej w centralnym punkcie na lipie.
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Stawy goczałkowickie 2016/11/9 12:20

  • Początek trasy: Pszczyna
  • Stopień trudności: 2.0
  • Dystans: 19,47 km
  • Czas trwania wyprawy: 1 godz. i 49 min.
  • Przewyższenia: 88 m
  • Suma podjazdów: 1 151 m
  • Suma zjazdów: 1 144 m

Rowerzystom trasę poleca Ireneusz

Objazd: Maciek, Zabrzeszczak, tama.
Jak głosi legenda, nazwa miejscowości wywodzi się od imienia rycerza Goczała, który otrzymał tu ziemię za czyny wojenne i zasługi na polach bitewnych. Zgodnie z ówczesnym zwyczajem jego potomkowie przybrali miano Goczałkowiczów, a miejscowość, w której żyli, nazwali Goczałkowicami.
Naturalne warunki lecznicze oraz dobrze zorganizowana infrastruktura pozwoliły na utworzenie w Goczałkowicach-Zdroju jednego z najnowocześniejszych centrów uzdrowiskowych specjalizujących się w leczeniu chorób narządów ruchu, w szczególności schorzeń reumatologicznych oraz stawów po urazach, a także niektórych schorzeń układu nerwowego. Kuracjuszom zapewnia się bogaty wachlarz usług medycznych, w tym krioterapię. Leczeniem uzdrowiskowym zajmuje się kilka ośrodków: sanatoria, Szpital Reumatologiczno - Rehabilitacyjny, Sanatorium Rehabilitacyjne dla dzieci "Stokrotka" oraz Zespół Sanatoryjno - Szpitalny Rehabilitacji Narządów Ruchu "Gwarek".
Dla osób chcących aktywnie spędzać czas organizowane są atrakcyjne wycieczki piesze i rowerowe. Staw Zabrzesczak Wielki to staw hodowlany bardzo pięknie usytuowany pomiędzy terenami zalesionymi. Okolice nadają się na wycieczki rowerowe, wycieczki piesze.
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Na Nikiszowiec

  • Początek trasy: Mikołów
  • Stopień trudności: 2.0
  • Dystans: 56,57 km
  • Czas trwania wyprawy: 3 godz. i 19 min.
  • Przewyższenia: 85 m
  • Suma podjazdów: 1 281 m
  • Suma zjazdów: 1 288 m

Rowerzystom trasę poleca Pana79

Trasa poprostu do pracy z Gniotka przez Podlesie-Kostuchnę-Giszowiec i uroczy Nikiszowiec po drodze kilka fotek wagoników kopalnianych, które pojawiły się na Giszowcu, a powrót taka mała improwizacja przez Zawodzie-Bogucice-Bytków koło wieży TVP 3 park Chorzowski i z górki do domku przez Katowickie osiedla Tysiąclecia, Witosa-Panewniki. Trasa łatwa i przyjemna słoneczko dopisało, prawdziwa złota polska jesień ;)
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


Sprawdź rowery i akcesoria dla Ciebie

Materiały promocyjne partnera

🚲 Trasa rowerowa: Podlesice - Wolbrom - Ogrodzieniec - Podlesice

  • Początek trasy: Łazy
  • Stopień trudności: 1.0
  • Dystans: 104,44 km
  • Czas trwania wyprawy: 8 godz. i 28 min.
  • Przewyższenia: 177 m
  • Suma podjazdów: 949 m
  • Suma zjazdów: 932 m

Erytryn poleca tę trasę rowerzystom

Wrześniowa trasa po Wyżynie Częstochowskiej, Bramie Wolbromskiej i Progu Lelowskim.
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Jura z ośmiolatkiem - dzień 3

  • Początek trasy: Łazy
  • Stopień trudności: 2.0
  • Dystans: 39,17 km
  • Czas trwania wyprawy: 3 godz. i 55 min.
  • Przewyższenia: 128 m
  • Suma podjazdów: 601 m
  • Suma zjazdów: 490 m

Trasę rowerową mieszkańcom poleca Arturooo

Dzień trzeci: tłumy
Podlesice – Skałki Rzędkowickie – Morsko – Ogrodzieniec – Żelazko: 39 km

Ruszamy wcześnie rano, zaraz po śniadaniu, dopóki słońce jeszcze nie praży. Zdążyłem już dopompować koło pożyczoną pompką. Kawałek jurajskim highway’em na Żarki, by za wiaduktem kolejowym odbić na Rzędkowice. Tu podprowadzamy rowery pod słynne skałki. Następnie pieszo idziemy ocenić stopień wyszkolenia młodych adeptów himalaizmu. Nie rozczarowujemy się – wspinaczy jest całkiem sporo. Skałki też niczego sobie – niektóre jak z westernu. Jedynie spora obecność much każe się domyślać – co je tu sprowadza…
Ruszamy dalej, za Rzędkowicami odbijamy w polną drogę i kierujemy się w stronę Morska. Tu czeka nas spore wyzwanie – podjazd. Jest on tym bardziej uciążliwy, że szutrową drogą do ośrodka w Morsku jeżdżą też samochody. Ponieważ jest sucho, co chwilę musimy stawać zasłaniając usta i nosy przed tumanami kurzu…Na górze przy zamku tłum ludzi. Dopiero teraz dociera do mnie, że dziś niedziela. Ośrodek przyjemny, jest nawet basen. Ku memu zdziwieniu, syn jednak nie chce zakosztować chłodzącej kąpieli. Ponagla mnie nawet – jedźmy już dalej. Zjeżdżamy więc znajomym szutrem i przez Skarżyce (kamienny kościółek), Żerkowice kierujemy się w stronę Podzamcza. W Kiełkowicach przy skrzyżowaniu zatrzymuję się, by sprawdzić mapę. Gdy mam już pewność co do dalszej drogi, obok nas zatrzymuje się samochód miejscowego mieszkańca. Ten proponuje nam wariant szlakiem orlich gniazd, przez las, a więc z cieniem. Gdy się pytam, czy jest on przejezdny na obciążonym rowerze - słyszę, że tak i czasami jeżdżą tą drogą samochody. Ciekawe jakie. Chyba wojskowe pojazdy opancerzone. Początkowo wyglądało to rzeczywiście tak, jak przedstawił to nasz lokalny przewodnik. Jednak po chwili na drodze pojawił się piasek jak na plaży. Jazda okazała się niemożliwa, a prowadzenie było poważnie utrudnione. I tu wybuchł konflikt. Syn zaczął dramatyzować i nie obeszło się bez wzajemnego oskarżania się o zły wybór trasy. Na cofnięcie był za późno. Pozostało brnąć do przodu – około 1 km w piachu po kostki. Gdy wyszliśmy obok grodu na górze Birów, syn nie miał nawet ochoty go oglądać. Jedziemy więc pod ruiny w Podzamczu. Tłumy tutaj przekraczają już granice zdrowego rozsądku. Po obiedzie w zatłoczonej restauracji, rezygnujemy nawet z wejścia na teren ruin i jedziemy dalej. Przez Ryczów docieramy do Żelazka, gdzie wg danych z Internetu, miało się znajdować schronisko młodzieżowe. Było. Rozbiliśmy namiot i wzięliśmy prysznic. Okazało się, że sympatyczna obsługa obiektu wyjeżdża i zostawia nam klucze do pustego budynku. Ponieważ nie było drobnych do wydania przy regulowaniu należności za nocleg – poprosili, bym przy odjeździe zostawił pieniądze wraz z kluczami sąsiadom za płotem… Niezły klimat. Wieczorem zrobiliśmy sobie ognicho z pieczonymi kiełbaskami. Chociaż mieliśmy rozbity namiot to…puste schronisko kusiło wygodniejszym spaniem. Tak więc, wypada przyznać: tę noc spędziliśmy pod dachem. Piętrowe łóżka niemiłosiernie się chybocą i skrzypią.
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Skrzyczne, Barania, biały krzyż

  • Początek trasy: Szczyrk
  • Stopień trudności: 3.0
  • Dystans: 69,62 km
  • Czas trwania wyprawy: 7 godz. i 46 min.
  • Przewyższenia: 799 m
  • Suma podjazdów: 2 228 m
  • Suma zjazdów: 2 228 m

Trasę rowerową mieszkańcom poleca Mansi5

Trasa rozpoczyna się łatwym technicznie podjazdem pod Skrzyczne (750 m przewyższenia). Idealna droga dla rowerów - niekoniecznie nawet górskich. Do pewnego miejsca (kawałek przed Malinowską Skałą) trasa fajna, łagodna, bez przeszkód. Od tego momentu jednak ciężkie zjazdy i podejścia z dużą ilością kamieni. Można było w pewnym momencie zjechać na alternatywną łatwiejszą trasę po zachodniej części (chyba jakaś jest - następnym razem ją wypróbuję). Najgorszy jednak był zjazd z Baraniej Góry do schroniska - dwie alternatywne trasy. Jedna z dużą ilością luźnych kamieni druga z grubymi korzeniami - co kto woli - obie trasy ciężkie. Ale od schroniska już trasa bardzo łatwa i ciekawy zjazd wzdłuż Czarnej Wisełki asfaltem. Następnie asfaltowy podjazd na przełęcz Salmopolską i okrążenie Skrzycznego.
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Skansen wsi pszczyńskiej

  • Początek trasy: Pszczyna
  • Stopień trudności: 2.0
  • Dystans: 32,54 km
  • Czas trwania wyprawy: 3 godz. i 52 min.
  • Przewyższenia: 97 m
  • Suma podjazdów: 1 695 m
  • Suma zjazdów: 1 675 m

Trasę rowerową mieszkańcom poleca Ireneusz

Skansen i park pszczyński.
Skansen – Zagroda Wsi Pszczyńskiej jest miejscem niezwykłym ze względu na swoje położenie. Wśród drzew Zabytkowego Parku Dworskiego znajdującego się w centrum Pszczyny, w niedalekiej odległości od rynku, Muzeum Zamkowego i Zagrody Żubrów, znajduje się niewielkie muzeum na wolnym powietrzu, liczące czternaście obiektów budownictwa drewnianego ziemi pszczyńskiej, pochodzących głównie z XIX wieku.
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


traseo

Traseo.pl to portal oraz darmowa aplikacja mobilna na urządzenia z systemami android lub iOS. Znajdziesz tu ponad 200 000 tras! Możesz nagrywać własne ślady podczas wycieczek lub podążać trasami pozostałych użytkowników. Szukaj inspiracji wycieczkowych.

Rób zdjęcia, dodawaj opisy, a później wyślij zapisaną trasę na Traseo.pl. Będziesz mieć możliwość dodatkowej edycji danej trasy. Możesz również podzielić się nią z innymi użytkownikami Traseo lub zachować jako prywatną tylko dla siebie. Sprawdź wszystkie możliwości Traseo, zainstaluj aplikację i ruszaj na szlak!

Okazje

Kochasz rower ale zakupy robisz rozważnie? Sprawdź kody rabatowe EMPIK oraz promocje i zniżki w innych sklepach online!

Jak przygotować się na wycieczkę rowerową?

Przed rozpoczęciem sezonu rowerowego pamiętaj, by zadbać o swój jednoślad. Przegląd powinno wykonywać się przynajmniej raz w roku. Można samodzielnie dbać o sprzęt, lub oddać go w ręce specjalistów. W serwisach rowerowych oferowane są kompleksowe usługi serwisowe.

Im lepiej będziesz dbać o rower, tym dłużej Ci on posłuży. Poza tym dobry stan techniczny przekłada się na bezpieczną jazdę. Jest to więc bardzo istotne.

Co najmniej raz na rok powinno się sprawdzić:

  • napęd, przerzutki, linki, hamulce
  • koła
  • łańcuch

Wydawałoby się, że dbanie o rower to prosta sprawa. Nic bardziej mylnego. Jeśli chcesz odpowiednio dbać o swój jednoślad, potrzebny jest szereg czynności. Jednak na pewno przełoży się to na komfort jazdy oraz długotrwałą sprawność roweru.

Jeśli zadbałeś już o rower, pozostało Ci jedynie zaplanowanie trasy i można ruszać w drogę!

Co wziąć na rower?

W zależności od tego, jak długą planujesz wycieczkę, będzie zależeć Twoja lista rzeczy do zabrania ze sobą. Oczywiście na krótkie, jednodniowe wycieczki rowerowe, nie potrzebujemy wielu rzeczy. Sprawa komplikuje się jednak, jeśli planujemy dłuższą wyprawę.

Na wycieczkę rowerową warto ze sobą zabrać:

  • wodę
  • czapkę z daszkiem lub zwykłą
  • rękawiczki na rower
  • uchwyt na telefon do roweru
  • kask
  • okulary

Oczywiście lista rzeczy na rower będzie zależeć od indywidualnych preferencji. Podstawą będzie wygodny strój sportowy oraz buty. Bardzo wygodną opcją są specjalne majtki, spodenki lub legginsy na rower, które są bardzo miękkie, dzięki czemu możemy uniknąć obtarć i większego bólu.

Czapka z daszkiem świetnie sprawdzi się w słoneczny dzień, natomiast zwykła w chłodniejsze dni. Rękawiczki rowerowe zapobiegną obtarciom rąk, a okulary będą chronić Twoje oczy nie tylko przed promieniami słonecznymi ale również przed owadami.

Uchwyt na telefon będzie przydatny, jeśli chcesz swoją trasę śledzić w aplikacji. Kask jest istotny dla Twojego bezpieczeństwa.

Inne przydatne akcesoria: uchwyt na bidon oraz bidon na wodę, nóżka do roweru, zapięcie do roweru, plecak lub saszetka, a także oświetlenie.

Jeśli wybierasz się na dłuższą wycieczkę lista będzie znacznie dłuższa. Musisz pomyśleć, choćby o ubraniach na zmianę czy podstawowych narzędziach, które będą przydatne, jeśli rower ulegnie małej usterce (np. łyżki do opon cyz dętka zapasowa).

Co czeka na rowerzystów w woj. Śląskim? Zamki, pustynie i źródła Wisły

Jura Krakowska-Częstochowska na pograniczu województw śląskiego i małopolskiego, to jeden z najbardziej malowniczych regionów Polski i każdy szanujący się rowerzysta powinien przemierzyć ją na jednośladzie chociaż raz. Czekają na tu na was wspaniałe zamki na czele ze słynnym Ogrodzieńcem, malownicze doliny (np. Dolina Wodącej z wapiennymi ostańcami i górującym nad skałami zamkiem Pilcz) i góry (Góra Zborów w Podlesiach to doskonały punkt widokowy; można tu też zwiedzić Jaskinię Głęboką z nietoperzami).

Ciekawych i pięknych zakątków nie brak także w Beskidach – Śląskim, Żywieckim i Małym. Warto odwiedzić choćby Baranią Górę, po której stokach płyną Biała i Czarna Wisełka, potoki źródłowe Wisły. Pozostając przy rzekach – w południowo-zachodniej części woj. śląskiego leży Kraina Górnej Odry, poprzecinana wieloma wyjątkowo pięknymi trasami rowerowymi. Jest ich tu łącznie 800 km, czyli więcej niż wynosi odległość z Zakopanego na Półwysep Helski.

Jeśli lubicie zupełnie niezwykłe krajobrazy, zaplanujcie wycieczkę na Pustynię Błędowską, największy w Polsce obszar pustynny, nazywany „polską Saharą”. Dawniej występowało tu nawet typowe dla pustyń zjawisko fatamorgany. Musicie się jednak spieszyć – Pustynia Błędowska zarasta roślinnością i może już za parę lat będzie przypominała raczej piaszczystą łąkę niż pustynię.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni