Senat stał się "zabawką nakręcaną przez PO"

Kazimierz Kutz
Tomasz Bołt
Senat VIII kadencji jest produktem wojny polsko-polskiej; ta kadencja będzie "kaleka, intelektualnie jałowa" - powiedział we wtorek marszałek senior Kazimierz Kutz podczas pierwszego posiedzenia.

OTO NOWI POSŁOWIE Z WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO

OTO NOWI SENATOROWIE Z WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO

WYBORY 2011: POWYBORCZE ANALIZY I KOMENTARZE CZYTAJCIE NA DZIENNIKZACHODNI.PL/WYBORY

"W Polsce dzieje się coś bardzo ważnego, jesteśmy świadkami przemodelowania sceny politycznej. W wielu obszarach naszego życia zbiorowego zaczyna być inaczej. Tę inność skonstatować można i tu na tej sali. Należy zastanowić się, co robić, jak działać, by wykorzystać nową sytuację i odbudować autorytet Senatu. Jeśli senatorowie o to nie zadbają, VIII kadencja może okazać się ostatnią" - powiedział Kutz w inauguracyjnym przemówieniu.

WICEMARSZAŁEK SENATU MARIA PAŃCZYK-POZDZIEJ: NIE WIERZĘ W MROCZNE PROGNOZY KAZIMIERZA KUTZA

Jak mówił, w Senacie VIII kadencji "widzimy dominację jednej partii politycznej", ponieważ PO wprowadziła do niego 63 swoich przedstawicieli. "Dziś powiedzieć można - Senat stał się zabawką mechaniczną nakręcaną przez PO" - ocenił.

Kutz powiedział, że nadzieję dla Senatu widzi w przekształceniu go w "instytucję kreatywnej państwowości".

"Moja refleksja nad VIII kadencją Senatu sprowadza się do prostej myśli, którą wyrażę świadomie dość nieelegancko. Senat powinien stać się dobrze zorganizowanym zakładem hodowli państwowców" - oświadczył marszałek senior.

"Z pięciu partii politycznych, które weszły do Sejmu, w Senacie mamy tylko przedstawicieli trzech ugrupowań. Z woli własnej nieobecni są w izbie przedstawiciele Ruchu Palikota (nie startowali do Senatu-PAP), zaś z SLD nikogo nie wybrano; PSL wprowadziło dwóch swoich reprezentantów i wybrano czterech senatorów niezależnych. Mamy do czynienia więc ze stworem dość dziwacznym, by nie powiedzieć koślawym" - ocenił marszałek senior.

WYBORY 2011: POWYBORCZE ANALIZY I KOMENTARZE CZYTAJCIE NA DZIENNIKZACHODNI.PL/WYBORY

Jest tak, mimo że - jak podkreślił - po raz pierwszy w ostatnim dwudziestoleciu senatorowie wywodzą się z wyborów przeprowadzonych w okręgach jednomandatowych. Według niego zmiana ordynacji wyborczej rokowała nadzieję na "odpartyjnienie Senatu".

"Tymczasem widzimy dominację jednej partii politycznej, jakiej jeszcze nie było. PO wprowadziła do Senatu 63 swoich przedstawicieli. Dziś powiedzieć można - Senat stał się zabawką mechaniczną nakręcaną przez PO" - zaznaczył.

Te jego słowa przyjęte były poruszeniem na sali, śmiechami i kilkoma oklaskami.

"I jest (Senat) - proszę się nie śmiać - schyłkową, by nie powiedzieć patologiczną formą +gumki myszki+ w przepływie ustaw rządzącej koalicji" - mówił Kutz.

"Senat zaczyna przypominać towarzystwo kongregacji przykościelnej i jest efektem banalnej walki wyborczej pomiędzy dwiema głównymi siłami politycznymi" - dodał.

"Kandydaci na senatorów trzymani byli na partyjnych smyczach i nie mieli możliwości bądź nie chcieli (...) otworzyć się na wyborców. W starciu PO i PiS - i odwrotnie przynależność partyjna stała się raz jeszcze dominującą wartością w trwającej wojnie polsko-polskiej" - podkreślił.

"VIII kadencja Senatu jest produktem tej wojny. Będzie kaleka, intelektualnie jałowa, bo w tym stanie rzeczy nie ma naturalnej gleby do dysput na wyższym, abstrakcyjnym poziomie, na poziomie troski o państwo" - oświadczył Kutz.

"Nazywanie debatą klepanie partyjnych paciorków stanie się w VIII kadencji jałowym obrzędem i stanie się wodą na młyn zwolenników likwidowania Senatu" - podkreślił.

Kutz przekonywał, że Senat musi zmierzyć się z nową rzeczywistością polityczną i zmienić w "instytucję kreatywnej państwowości".

Kutz podkreślał mówił, że Senat to miejsce "nie najweselsze", ponieważ jego samoistność i pożyteczność społeczna jest "skrępowana i nader ograniczona".

WYBORY 2011: POWYBORCZE ANALIZY I KOMENTARZE CZYTAJCIE NA DZIENNIKZACHODNI.PL/WYBORY

"Co Senat może przedsięwziąć sam od siebie, czy ma szansę na jakąkolwiek niezależność i kreatywność?" - pytał Kutz. Jak ocenił, taka możliwość renesansu Senatu istnieje, trzeba jednak "przewartościować" jego ułomności w zalety.

Marszałek senior podkreślał, że po raz pierwszy w Senacie zasiadają senatorowie wybrani w jednomandatowych okręgach, dlatego wyborcy będą mogli przychodzić teraz do biura senatora "jak do swojego człowieka, a nie tylko przedstawiciela agendy politycznej".

"Tradycyjne myślenie o załapaniu się na listę wyborczą, przynajmniej do Senatu, straci wszelaki sens, a co za tym idzie, przestanie być głównym probierzem wyborczym" - mówił.

"Może być tak, że za cztery lata nikt już nie będzie pamiętał o wojnie polsko-polskiej, a nawet o SLD, lider opozycji odejdzie dobrowolnie na zasłużoną emeryturę, a Janusz Palikot stanie się głównym partnerem Donalda Tuska" - mówił Kutz.

"Perspektywa inności, zmian, krystalizować się będzie wyłącznie na terenie Sejmu, przy usankcjonowanej bierności Senatu, jakbyśmy byli na innej planecie" - wskazywał.

"Ale to wcale nie oznacza, że Senat nie może mierzyć się z nową rzeczywistością polityczną, wręcz przeciwnie, musi. (...) Senat może uruchomić ukrytą energię, która w nim drzemie" - mówił Kutz. Jak powiedział, izba powinna się przeformatować "w instytucję kreatywnej państwowości".

"Senat powinien wyjść poza opłotki partyjne" - przekonywał. "Aby Senat ratować, trzeba już od pierwszego posiedzenia uczyć się oddzielania podnoszenia ręki na rzecz swojej partii na korzyść własnych przekonań" - mówił Kutz.

Jego zdaniem biura senatorów mogą stawać się miejscami obywatelskiej pracy i budowania nowych więzi z wyborcami. Przekonywał, że Senat "ma znamiona zbioru wysoce elitarnego", co jest sukcesem nowej ordynacji i 94 senatorów ma wyższe wykształcenie.

"Izba VIII kadencji to połączenie wielkiego potencjału intelektualnego i doświadczenia życiowego" - przekonywał Kutz. Mówił, że Senat powinien stać się miejscem żywej troski o państwo i stałej dysputy o przyszłości naszego kraju.

Ocenił, że kodeks wyborczy, który wprowadził jednomandatowe okręgi w wyborach do Senatu zasługuje na miano udanego eksperymentu.(PAP)(PAP)

* CZYTAJ KONIECZNIE:

Nagie ciała ozdobione dziełami sztuki - finał mistrzostw bodypaintingu
Zmiana opon na zimówki to obowiązek NOWA USTAWA

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera


Ciekawostka! Jedno z miast woj. śląskiego odbudowało swoje średniowieczne mury! [ZDJĘCIA]
Mieszkańcy kontra górnicy - wojna w Bytomiu o fedrowanie. KTO MA RACJĘ?

Wideo

Komentarze 26

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
apolityczna
znowu wyrok w sprawie Blidy, ze nie było nacisków!!!!!!!!!!!!!! No to Kuc wytoczy pianę nie mówiąc o Ryśku grubasie.Dziennik Zachodni jakoś milczy w tej sprawie!
L
Linker
O ś w i a d c z e n i e
Związku Ludności Narodowości Śląskiej

W związku z żenującymi, prostackich i chamskimi zachowaniami uczestników manifestacji, podobno dla uczczenia uzyskania „niepodległości”, w Warszawie doszło do zajść, pokazujących prawdziwe oblicze elit oraz części polskiej narodowości skrzętnie ukrywane przed innymi obywatelami.
ZLNS ubolewa nad prezentowaną na co dzień obłudą tych elit Polski sugerującą: separatyzm, nacjonalizm, faszyzm, nielojalność i inne „plagi” Ślązakom, w tym narodowości śląskiej.
Dzień 11 listopada, zwany „Dniem Niepodległości” pokazał prawdziwe oblicze części Narodu Polskiego oraz nową definicję pojęcia „patriota”.
 
Andrzej Roczniok
Rudolf Kołodziejczyk
Paweł Helis

dnia 12 listopada 2011 r.
m
marian40
...zdzieciniał na stare lata i plecie androny.
c
cirano
Poloki niy śmiejom sie z Kutza, a jak próbujom, to robiom to gupio i z zawiści, złości i przekory
k
kot mruczuś
śmieje sie z Kuca i myślą,że my wszyscy tacy głupi na tym Śląsku
p
p
Masz racje ale w koncu to trzeba zmienic na lepsze chocby dla naszych dzieci
c
cirano
Brawo Panie Kutz. Trzeźwa ocena, aczkolwiek próżne lanie łez, próżna żałość. Od 90 lat tzn. po mezaliansie Ślonska z Polską to samo. Chaos i bezgraniczny szajs, nadete polskie gęby i głupia gadka przesycona nienawiścią do sąsiada. Ten kraj nie jest możliwym uleczyć, dlatego wszyscy to próbujący skazani są na niepowodzenie, co wyraźnie daje się nawet po wpisach tu internautów wyczytać.
Ale my sie wpier...lyli!
f
franta
Módl się o zdrowie, bo o rozum już zapuzno .
N
Nieboszka Polska
Jestem pełnen szacunku za ten obiektywny pogląd i trzeźwe spojrzenie na skacowane towarzytwo polityków- maszynek partyjnych do głosowania. Choć w bardzo wielu kwestiach się z Tobą nie zgadzam. Podniosłes się ponad podziały. Brawo
R
RINO
DZIWI MNIE KTO TAKICH STARYCH RAMOLI WYBIERA DO SENATU ON NIC DLA DLA POLSKI I ŚLĄSKA NIE ZROBIŁ W POPRZEDNIEJ KADENCJI I ZNOWU IDIOCI GO WYBRALI A POTEM SIE WSTYDZĄ ZA CHAMA
s
sen
załóż pan pampersa i odejdź z polityki na zawsze i nie ględź więcej
E
Ewa
który krytykując senatorów krytykuje wybory Polaków.
E
Euro
Skład Senatu to efekt wyborczy fatalnej ordynacji większościowej, która zawsze preferuje dwie najsilniejsze partie ogólnokrajowe, a w niektórych przypadkach nawet tylko jedną (vide, senatorowie z woj. śląskiego: 12 (!) z PO + 1 niezależny Kutz ).

Senator Kutz, zdecydowany krytyk obecnego składu Senatu (słusznie !), najwyraźniej nie dostrzega prawidłowości funkcjonowania tego systemu wyborczego, gdyż paradoksalnie uważa, że "kodeks wyborczy, który wprowadził jednomandatowe okręgi w wyborach do Senatu zasługuje na miano udanego eksperymentu" (?!).

Co ciekawe, obrońcami zaatakowanych przez Kutza senatorów PO okazali się senatorowie z ... PiS. Czyżby odezwał się "nieśmiertelny" PO-PiS ?
E
Euro
@AndrzejQQ, podobnie jak wielu innych, nie rozumie istoty ordynacji większościowej z jednomandatowymi okręgami wyborczymi. Otóż ta fatalna ordynacja automatycznie generuje dwupartyjny skład parlamentu (vide np. Wielka Brytania).

Wszyscy senatorowie, w tym Kutz, zostali wybrani na podstawie identycznego systemu, którego efektem jest skrajnie niereprezentatywny skład polskiego Senatu - udział aż 93 na 100 senatorów z tylko dwóch ogólnokrajowych partii ("wiecznie żywy" PO-PiS).

Senat powinien być przekształcony w Izbę Regionów, czego najlepszym wzorem jest niemiecki Bundesrat - reprezentacja landów. W Polsce, po zmianie Konstytucji RP, mogłaby funkcjonować izba wyższa parlamentu, w której senatorowie reprezentowaliby interesy 8-10 historycznych regionów Polski, a nie dwóch dominujących partii centralnych.
G
Gość
I jak przystało na richtig echt Schlesiera, robi to prosto z mostu w uocy vszeckym!
Dodaj ogłoszenie