Seniorzy uczą się języków obcych równie szybko jak młodzi ludzie

Sławomir Cichy
Uniwersytet  Trzeciego Wieku w Rybniku.  Jadwiga Fojcik i Bożena Szymura uczą się angielskiego
Uniwersytet Trzeciego Wieku w Rybniku. Jadwiga Fojcik i Bożena Szymura uczą się angielskiego Adrian Lubszczyk
Udostępnij:
Seniorzy równie skutecznie jak młodzi mogą uczyć się języków obcych. Co więcej, najnowsze badania dowiodły, że szczególnie w zakresie słownictwa i struktury języka dorośli podczas nauki są lepsi niż dzieci. Padł więc ostatni mit i stereotyp zgodnie z którym dojrzały wiek wiąże się z trudnościami w przyswajaniu nowej wiedzy.

Właśnie rozpoczął się kolejny rok akademicki Uniwersytetów Trzeciego Wieku i kursy językowe są wręcz oblegane. Wniosek z tego jest jeden. Seniorzy od dawna mają świadomość tego, co dopiero teraz odkryli naukowcy.

- Mamy kilkanaście grup. Przeważa oczywiście język angielski, ale nasi studenci również chętnie uczą się niemieckiego - mówi dr Helena Hrapkiewicz, szefowa UTW przy Uniwersytecie Śląskim.
Tylko w Katowicach i Sosnowcu w kilkunastu grupach, języki Szekspira i Goethego zgłębia ponad 260 osób. A przecież Uniwersytety Trzeciego Wieku działają również w innych miastach regionu.

Dodając do tego komercyjne szkoły języków szacuje się że co najmniej kilka tysięcy seniorów rozpoczyna właśnie po raz pierwszy życiu swoją przygodę z językiem obcym. Powody przełamania dotychczasowej niechęci do nauki są różne. Od chęci poznania czegoś nowego do wakacyjnych planów podróżniczych, w których niezbędna jest możliwość komunikowania się bez konieczności używania rąk zamiast języka.

Największą przeszkodą w nauce języków obcych przez seniorów są ich wątpliwości dotyczące własnych możliwości. A wszystko dlatego, że nadal pokutuje nieprawdziwa zasada mówiąca, że "im wcześniej się zacznie, tym lepiej". Ma ona obowiązywać zwłaszcza w nauce języków obcych.

- Sukcesy w nauczaniu języka przychodzą zawsze, jeśli nauczyciel pamięta, że nauczanie osób starszych powinno stanowić przyjemne doświadczenie. Uczymy przede wszystkim komunikowania się i przydatnych np. w podróży zwrotów i wyrażeń. Wyjazd za granicę i pierwszy sukces językowy jest najlepszą motywacją do dalszej nauki - mówi Katarzyna Rachel, germanistka a dr. Hrapkiewicz dodaje: - Proszę nie zapominać, że młodzi wyjeżdżają za granice na stałe. Dla ich dzieci pierwszym językiem staje się angielski, niemiecki czy francuski. Mogę przytoczyć przykłady seniorów, którzy zdecydowali się na naukę języka, by móc zrozumieć wnuki. A kiedy jest właściwa motywacja, siedemdziesiąte urodziny nie są żadną przeszkodą.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Naucz się 1000 słów. To na początek zupełnie wystarczy

Z nauką języka obcego jest jak z rzucaniem palenia. Trzeba mieć motywacje, czyli chcieć to zrobić. Nie należy bać się błędów językowych ani ich poprawiania przez nauczyciela czy rozmówcę. Właśnie na błędach się uczymy. Poprawianie traktujmy jako szansę na poprawną wymowę.

Uczcie się tak jak małe dzieci, przez powtarzanie. To naturalny sposób na zapamiętywanie bez specjalnego starania się, o to. Przecież tak poznaliście polski mając nieco ponad rok życia. Bez pojęcia czym jest podmiot, orzeczenie, określenie ani gdzie powinny pojawić się w zdaniu. Skoro w ten właśnie sposób uczyliście się swojego pierwszego języka, dlaczego drugiego mielibyście uczyć się inaczej? W życiu codziennym słowa spotykacie w losowych odstępach czasu, kojarząc je jednocześnie ze znaczeniem i wymową.

Przy wyborze kursu stosujcie zasadę - że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Dlatego poproście o metodę nauczania, która skupia się na zrozumieniu rozmówców. Chodzi o to, by uczyć się tylko tego, czego najbardziej potrzebujecie jako osoby początkujące w nauce języka obcego. By zrozumieć drugiego człowieka i płynnie się z nim porozumieć wystarczy znać 1000 najczęściej używanych słów w danym języku.

Najlepiej uczyć się po-przez działanie, dlatego należy dążyć do kontaktu z językiem. Chodzi o rozmowy z cudzoziemcami, oglądanie filmów w oryginale (z podpisami lub nie), słuchanie piosenek, czytanie stron internetowych prasy popularnej, której język operuje najczęściej używanymi słowami.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

A
Alina
To empik jakąś szkołę ma? Nawet nie wiedziałam, a się rozglądam za kursem dla siebie, a tam są jakieś grupy wiekowe? Ja to trochę alien jestem i chciałabym sama albo jakaś niedużą grupę. I powiedzcie jak zajęcia, bo jak takie typowe podręcznikowe to nie dla mnie niestety. Coś bym chciała kreatywnego i z konwersacjammi.
A
Alina
To empik jakąś szkołę ma? Nawet nie wiedziałam, a się rozglądam za kursem dla siebie, a tam są jakieś grupy wiekowe? Ja to trochę alien jestem i chciałabym sama albo jakaś niedużą grupę. I powiedzcie jak zajęcia, bo jak takie typowe podręcznikowe to nie dla mnie niestety. Coś bym chciała kreatywnego i z konwersacjammi.
A
Ala
Miras a długo Twoja mama się uczy w empik school? Bo moi rodzice od jakiegoś czasu sporo podróżują, ale właśnie mają problem z językami. Ciężko im przełamać barierę w mówieniu. Myśleliśmy z bratem, żeby kupić im taki kurs w prezencie na gwiazdkę. Właśnie taki dla seniorów, żeby się czuli swobodnie. Wiesz może jak tam zajęcia wyglądają?
M
Miras
W ogóle nie rozumiem takiego myślenia, że ludzie 50+ są już nieudolni i nie mają szans na rozwój. Człowiek uczy się całe życie. Najlepiej świadczy o tym przykład mojej mamy, która zapisała się z własnej woli do empiku i tam uczy się angielskiego i włoskiego i myślę, że zna te jęsyki lepiej niż ja znałem na studiach.
a
adamek
to jest denerwujące kiedy patrzysz na dzieciaki jak lecą angielskim jak z karabinu a ja ani słowa. mieszkają w Leeds i też musiałem się poduczyć żeby zacząć do nich jeździć, bo nie ma co kłamać język strasznie blokuje. Za darmo to nie znam żadnych kursów w mieście :/ ale empik school ma promocję dla seniorów więc zobaczcie czy się wiekowo na nią łapiecie, bo szkoła językowa na pewno lepiej przygotuje niż urząd :D
K
Krystek
Po pierwsze ludzie po pięćdziesiątce to nie seniorzy ;) A po drugie, uważam, że cżłowiek powinien uczyć się całe życie, bo tylko dzięki temu może być aktywny do późnej starości. Zapisanie się do szkoły językowej to naprawdę świetny pomysł.
b
babcia
Z mężem mamy wnuki za granicą i trochę się krępujemy jeździć ich odwiedzać żeby nie musieć samemu chodzić po mieście, bo nic nie mówimy po nagielsku ani niemiecku. Teraz to już chyba standard że młodzi się porozumiewają, a my nie i wstyd z tego powodu czujemy. Gdyby jakiś kurs był w przystępnej cenie albo jakiś miasto organizowało za darmo to chętnie byśmy przystąpili, ale nie wiem czy ktoś ma jeszcze cierpliwość uczyć starych ludzi.
A
Anka
I bardzo dobrze, że seniorszy się uczą! Moja mama dostała ode mnie i mojego brata kurs w empik school dla seniorów własnie, jak ostanio miała urodzinki :) Śmiga tam zadowolona, poznała nawet jakiegoś pana Henryka :) Ale mówi, że lektor ma spore wyczucie i dużo cierpliwości i w ogóle się nie przejmuje jak oni czegoś nie rozumieją, tylko im wszystko tłumaczy.
e
emerytka
Niema takiego nauczania,
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie