Drugi mecz Huberta Hurkacza ponownie ściągnął na kort centralny obiektu w Bytomiu sporą publiczność, ograniczoną zresztą ze względu na obostrzenia związane z pandemią koronawirusa.
Hubert Hurkacz był oczywiście faworytem tego pojedynku. Turniejowa "jedynka" to też 29. zawodnik rankingu WTA. 17-letni Kaśnikowski nic sobie z tego nie robił i wygrał pierwszego seta 7:5.
W drugim secie Kaśnikowski prowadził już 5:2, a przy stanie 5:3 miał serwis. Hurkacz jednak się pozbierał, odrobił straty i wygrał 7:5.
Wydawało się, że faworyt opanował sytuację i dokończy dzieła w trzecim secie. Wprawdzie Hurkacz prowadził 3:1, ale nastąpił zwrot akcji. Ku zaskoczeniu kibiców Kaśnikowski tym razem nie zmarnował momentu, kiedy prowadził 5:3 i podawał. Wygrał gema przy swoim serwisie, wykorzystując pierwszą piłkę meczową. Sensacja stała się faktem! Maks Kaśnikowski, który jest mistrzem Polski juniorów, odniósł największy sukces w dotychczasowej karierze.
- Maks pokazał się z super strony i mam nadzieję, że w przyszłości dojdzie na najwyższy poziom i będzie zwyciężał w wielu meczach. Jeśli chodzi o mnie, to szkoda początku tego meczu, gdzie powinienem wygrać pierwszego seta. Próbowałem walczyć, dawałem z siebie wszystko, ale jednak nie mogłem znaleźć swojej gry – powiedział Hurkacz.
- Takie skalpy dodają mi pewności siebie i z każdym meczem czuję się coraz pewniej. Skrót z forehandu dość często mi się udaje. Wygląda to efektownie i cieszę się, że przynosi punkty – powiedział Kaśnikowski, który o półfinał zagra z Piotrem Gryńkowskim.
Hubert Hurkacz w I rundzie wygrał z zawodnikiem, który awansował z kwalifikacji, Jaszą Szajrychem 6:4, 7:6 (7-4).
Bądź na bieżąco i obserwuj
Nie przeocz
Musisz to wiedzieć
Zobacz koniecznie
Miliard Cristiano Ronaldo
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?