Siatkarze Polski będą mieć łatwy początek na igrzyskach w Tokio 2020. "Potęgi wytną się w swojej grupie"

Rafał Rusiecki
Rafał Rusiecki
Męska siatkarska reprezentacja Polski od lat chce pokazać się z najlepszej strony na igrzyskach olimpijskich
Męska siatkarska reprezentacja Polski od lat chce pokazać się z najlepszej strony na igrzyskach olimpijskich Sylwia Dąbrowa
Igrzyska Tokio 2020. Znamy już wszystkich uczestników siatkarskiego turnieju olimpijskiego w Japonii. Na igrzyskach zobaczymy męską reprezentację Polski, która znów będzie w gronie faworytów do medali. Zachowana została zasada tzw. serpentyny z rankingu światowego, więc biało-czerwonych czeka łatwiejsza grupa na początek turnieju (25 lipca - 9 sierpnia). FIVB potwierdziła to 31 stycznia.

Międzynarodowa Federacja Piłki Siatkowej (FIVB) potwierdziła w piątek, 31 stycznia układ grup podczas igrzysk olimpijskich w Tokio. Oznacza to, że reprezentację Polski czeka teoretycznie łatwiejsza grupa, w której najsilniejsze będą drużyny narodowe Włoch oraz Iranu. W ćwierćfinale olimpijskim biało-czerwoni trafią jednak na jedną z siatkarskich potęg z grupy B.

Siatkówka na igrzyskach Tokio 2020 - podział na grupy

  • grupa A: Japonia, Polska, Włochy, Kanada, Iran, Wenezuela
  • grupa B: Brazylia, USA, Rosja, Argentyna, Francja, Tunezja

Po fazie grupowej do dalszej części turnieju awansują po cztery drużyny narodowe z każdej z 6-osobowych grup. W ćwierćfinale grać będą na krzyż i tak na przykład pierwsza drużyna grupy A zmierzy się z czwartym zespołem grupy B, a czwarta ekipa grupy A z pierwszą z grupy B.

Wcześniej pisaliśmy:

W zestawieniu grup, które mają być tworzone na podstawie tzw. serpentyny z rankingu FIVB, Polska może trafić na Japonię, Włochy, Iran, Kanadę i Wenezuelę. W grupie B znajdą się wówczas Brazylia, Stany Zjednoczone, Rosja, Francja, Argentyna i Tunezja. To z kolei oznaczałoby, że wybrańcy Vitala Heynena będą mieli łatwiejszy start w turnieju olimpijskim. Do dalszej części zawodów trafią po cztery najlepsze drużyny narodowe.

Czy to korzystne rozwiązanie? O odpowiedź postanowiliśmy zapytać m.in. Ireneusza Mazura, byłego selekcjonera reprezentacji Polski, a obecnie eksperta Polsatu.

- To jest kwestia oceny - tłumaczy Ireneusz Mazur. - Uważam, że jeśli są regulaminy, to do nich trzeba się dostosować. Mamy słabszych rywali, ale trudno do takich zaliczyć reprezentacje Włoch czy Iranu. To oczywiste, że w drugiej grupie Brazylia, Stany Zjednoczone, Rosja i Francja to potęgi. Te drużyny „wytną się” w grupie. Dużo inaczej się gra z pierwszą drużyną, a inaczej z czwartą. W którymś momencie i tak trzeba się zderzyć z tymi najlepszymi zespołami. W tej walce, te mocne drużyny, są cały czas w „ogniu”, na wysokim poziome emocjonalnym, stresowym. Sportowa poprzeczka jest wysoko. To też wyczerpuje siły i energię. Ten ogromny wysiłek często powoduje drobne urazy.

- Bierzmy to z dobrodziejstwem inwentarza. Jeśli ta „serpentyna” się potwierdzi, a nie sądzę, żeby organizatorzy z tego nie skorzystali, to bierzmy to w pozytywnym tego słowa znaczeniu - dodaje.

Nieco inaczej na prognozowany podział grup zareagował Paweł Papke, były reprezentant Polski i szef związku siatkarskiego. - Fatalnie, bo znów w ćwierćfinale trafiamy na zespół, z którym raz wygrywamy, a raz przegrywamy. Trzeba pamiętać, że to jednak my jesteśmy mistrzami świata. Wolałbym grup bardziej zrównoważonych pod względem sportowym. Z drugiej strony nasi zawodnicy mogą rozłożyć siły w długim turnieju olimpijskim. Dla Brazylii, Stanów Zjednoczonych, Rosji i Francji każdy mecz będzie niezwykle ważny w kontekście dalszego rozstawienia. Nie lekceważyłbym też Argentyny - wyjaśnia Paweł Papke.

Tzw. klątwa ćwierćfinałów to bariera, która towarzyszy naszym siatkarzom od igrzysk w Atenach w 2004 roku. Na czterech kolejnych turniejach biało-czerwoni nie zdołali przebić się wyżej, chociaż sportowo byli na to gotowi.

- Bardziej chyba kibice mogą się tego bać. W reprezentacji jest wielu młodych siatkarzy, których to nie dotknęło. Mamy Wilfredo Leona, który niespecjalnie wierzy w jakieś gusła. Jeśli nie będziemy o tym ciągle mówić, powtarzać tego zawodnikom, to przejdziemy i to - uspokaja trener Ireneusz Mazur.

CZYTAJ TAKŻE: Najważniejsze imprezy sportowe 2020 na Pomorzu i na świecie. Kibice w tym roku będą mieli w czym wybierać!

Męskiej reprezentacji Polski wystarczy teraz czekać na oficjalne potwierdzenie takiego rozstawienia zespołów w grupach. Na tym poziomie chciała być także nasze kobieca reprezentacja. Jej jednak w Japonii zabraknie, bo na drodze stanęła Turcja, która w niesamowitych okolicznościach pokonała 3:2 biało-czerwone w półfinale, a następnie Niemki w finale 3:0.

- Poziom sportowy i wartość naszej reprezentacji kobiet został potwierdzony. Pewnie czujemy się w czołówce europejskiej i światowej - przekonuje trener Mazur. - Pamiętam oczywiście, że przegraliśmy mecz z reprezentacją Turcji, z wicemistrzyniami Europy. Pamiętam też, że prowadząc 2:1 w czwartym secie mieliśmy pięć meczboli, a w sumie osiem piłek po naszej stronie. Powinniśmy wygrać. Nasze dziewczęta przegrały, wszyscy przegraliśmy. Z taką szkodą dla budowania drużyny na teraz. Niewątpliwie udział w igrzyskach byłby dużym krokiem do przodu i utwierdzeniem, że jesteśmy w czołówce światowej. Dzięki temu moglibyśmy zrobić szybciej skok jakościowy.

Turniej w Apeldoorn udowodnił, że potencjał kobieca reprezentacja ma wielki.

- W tym przypadku stała się rzecz nieprawdopodobna, żeby wśród kobiet odłożone zostały całkowicie te wszystkie żale, pretensje, emocje. To nie przeszkadzało, a drużyna potrafiła grać na wysokim poziomie - zauważa Ireneusz Mazur.

Siatkarskie reprezentacje na igrzyskach w Tokio 2020

Mężczyźni

  • Japonia (gospodarz),
  • Argentyna (zwycięzca interkontynentalnego turnieju w Ningbo),
  • USA - (Rotterdam),
  • Rosja (Petersburg),
  • Brazylia (Warna),
  • Włochy (Bari),
  • Polska (Gdańsk),
  • Tunezja (zwycięzca afrykańskiego turnieju w Kairze),
  • Francja (europejski turniej w Berlinie),
  • Iran (azjatycki turniej w Jiangmen),
  • Wenezuela (turniej południowoamerykański w Santiago),
  • Kanada (turniej NORCECA w Vancouver)

Kobiety

  • Japonia (gospodarz),
  • Serbia (zwyciężczynie interkontynentalnego turnieju we Wrocławiu),
  • Chiny (Ningbo),
  • USA (Shreveport),
  • Brazylia (Uberlandia),
  • Rosja (Kaliningrad),
  • Włochy (Katania),
  • Argentyna (turniej południowoamerykański w Bogocie),
  • Turcja (europejski turniej w Apeldoorn),
  • Kenia (afrykański turniej w Jaunde),
  • Korea Południowa (azjatycki turniej w Nakhon Ratchasima),
  • Dominikana (turniej strefy NORCECA w Santo Domingo)
Łukasza Fabiańskiego czeka kilka tygodni przerwy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3