Siemianowice Śląskie: sprawdziliśmy, jak pracuje jedyny w naszym regionie patrol obywatelski

Paweł Szałankiewicz
Marzena Bugała, Dziennik Zachodni
Godzina 8, początek patrolu. Wyposażenie: żółta, odblaskowa kamizelka na rzepy, latarka, telefon komórkowy i notes. Zadanie: obserwacja centrum Siemianowic Śląskich. Tak zaczął się w środę dzień pracy dla członków patrolu obywatelskiego. I naszego dziennikarza.

Postanowiliśmy bowiem sprawdzić - w asyście Justyny Soboty, Iwony Białas i Daniela Hebdzińskiego - jak działa jedyny na Śląsku patrol obywatelski. Po krótkiej odprawie zaczęliśmy na Dąbrowskiego.

- Musimy zwracać uwagę na wszystko: źle zaparkowany samochód, dzikie wysypiska śmieci czy zniszczone mienie publiczne - wylicza Justyna Sobota.

Członkowie patrolu obywatelskiego nie mają żadnych uprawnień, więc gdy tylko zobaczą np. źle zaparkowane auto, muszą dzwonić po miejskie służby. Tak było na ulicy 1 Maja, gdzie samochód zastawił bramę wjazdową do jednej z posesji. Strażnicy miejscy pojawili się szybko, ale rozłożyli ręce: - Dopóki właściciel nie zgłosi, że mu to przeszkadza, nic nie możemy zrobić.

Chwilę później patrol przyjął interwencję od jednej z mieszkanek. Okazało się, że plac zabaw na Hugo, zaniedbanej dzielnicy miasta, został zdewastowany. Justyna Sobota zanotowała informację, Daniel Hebdziński zadzwonił do straży miejskiej.

- Często rozmawiamy ze starszymi osobami, które pytają, kim jesteśmy. Uśmiechają się, gdy wyjaśniamy, co to jest patrol obywatelski i porównują nas do patroli z czasów PRL - śmieje się Sobota. - Zdarzają się też jednak i inne reakcje. Często wołają za nami "Słoneczny patrol" - dodaje.

Cała trójka do patrolu trafiła z urzędu pracy. Byli bezrobotni. Teraz zarabiają 1200 złotych na rękę. Mało? - Wystarcza - twierdzi Justyna. Z pracy są zadowoleni. - Nie jest ciężka. Chodzimy, patrolujemy. Wiemy, że czasem może być niebezpiecznie, ale na szczęście jeszcze problemów nie mieliśmy - mówi Iwona Białas. Raz jednak złapali na gorącym uczynku mężczyznę wyrzucającego śmieci w niedozwolonym miejscu. A te bardziej niebezpieczne interwencje - na przykład przy bójkach - zostawiają strażnikom miejskim czy policji.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jan 43

Policja siedzi nakomędzie straż miejska roznosi wience apowołano nowy patrol proponuje jeszcz powołac ZO'MO

Dodaj ogłoszenie