Skandal w Zawierciu: 18 stażystów nie dostało pieniędzy za staże w ramach unijnego projektu

Patryk Drabek
18 osób nie dostało pieniędzy za staże w ramach unijnego projektu "Staż - dobry początek kariery zawodowej". W projekcie uczestniczyła fundacja Vita z Zawiercia i Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Zawierciu.

- Nie dostaliśmy pieniędzy za pracę i nie wiemy, co dalej robić - mówią Dziennikowi Zachodniemu uczestnicy projektu "Staż - dobry początek kariery zawodowej", realizowanego przez Fundację "Vita" w Zawierciu przy wsparciu Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej oraz Agencji Pracy ARK w Zawierciu.

W ramach przedsięwzięcia 18 osób, które wcześniej korzystały z pomocy społecznej, odbywa obecnie półroczne staże w zawierciańskich firmach. Projekt miał być finansowany z funduszy unijnych w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego.

Finansowe problemy stażystów zaczęły się już po miesiącu, bo z opóźnieniem dotarły do nich wypłaty za luty. Jak dotąd nie otrzymali także wynagrodzeń za marzec. Mieli je dostać do 15 marca. Każdy stażysta miał otrzymywać 1600 złotych brutto. By jakoś wspomóc pozostawionych bez środków do życia stażystów, MOPS przyznał im tymczasowe zapomogi finansowe. Urzędnicy tłumaczą, że to nie oni są winni obecnych kłopotów.

- Liderem projektu jest Fundacja "Vita" w Zawierciu. W czwartek w MOPS-ie odbyło się spotkanie w tej sprawie. Zażądaliśmy wyjaśnień od fundacji - tłumaczy Anna Kołodziejczyk, zastępca dyrektora MOPS-u w Zawierciu. - Jesteśmy tylko jednym z partnerów projektu. Wzięliśmy w nim udział ze względu na to, że dla klientów opieki społecznej była to szansa na zdobycie doświadczenia, a później na znalezienie zatrudnienia. Mieliśmy jedynie zrekrutować uczestników - podkreśla Kołodziejczyk.

Co ciekawe, prezes Fundacji "Vita" w Zawierciu, Radosław Kaziród, w chwili podpisywania umowy z Urzędem Marszałkowskim był jednocześnie… pracownikiem MOPS-u oraz koordynatorem projektu. W MOPS-ie nie widziano w tym nic złego. Jak wynika z naszych informacji, Radosław Kaziród złożył już wypowiedzenie po tym, jak wybuchła afera z brakiem wypłat. Wczoraj Kaziród obiecał, że dziś ustosunkuje się do całej sprawy.

Drugim partnerem projektu jest zawierciańska Agencja Pracy ARK. - W ramach tego projektu Agencja Pracy ARK była odpowiedzialna za doradztwo zawodowe, kurs kreowania wizerunku oraz kurs języka angielskiego dla podopiecznych MOPS-u.
Niestety, nie otrzymaliśmy wynagrodzenia za te szkolenia i dowiedzieliśmy się, że wniosek o płatność nie został zatwierdzony - podkreśla Krzysztof Peroń, właściciel Agencji Pracy ARK.
Sytuacji przyglądają się przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego, którzy zwrócili się do Fundacji "Vita" o uzupełnienie wniosku do 30 marca, ponieważ podane w nim kwoty wzbudziły ich wątpliwości. Fundacja jednak nie odpowiedziała. Sprawa jest w toku. Istnieje zagrożenie, że środki unijne trzeba będzie zwrócić.

W międzyczasie z funkcji dyrektora MOPS-u zrezygnował Zygmunt Knopik. Czy na tę decyzję miała wpływ afera związana z projektem? Tego nie wiadomo, ponieważ były już dyrektor MOPS-u nie chciał z nami rozmawiać.

Skąd problemy finansowe

Wartość projektu realizowanego przez zawierciańską firmę to około 470 tys. zł, a unijne dofinansowanie
wynosi ok. 400 tys. zł.

Z rozliczeniem pierwszej transzy w wysokości 111 tys. zł nie było problemów. Przy drugiej, wartej 201 tys. zł, już tak.

Fundacja miała złożyć wniosek o jej rozliczenie w połowie grudnia ubiegłego roku, a zrobiła to dokładnie… 2 marca tego
roku.

- Wniosek złożono po naszych interwencjach, a trzeba dodać, że nie zdarza się, byśmy ponaglali beneficjentów, by złożyli u nas takie wnioski. To leży w ich interesie - podkreśla Witold Trólka z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego.


*Najlepsze życzenia Wielkanocne POWAŻNE, RELIGIJNE, ZABAWNE, SMS
*Szok! Wzięła 500 zł chwilówki, teraz musi spłacić aż 181 tysięcy!
*Zielony jęczmień na odchudzanie? Rewelacyjna dieta na wiosnę, która działa
*Wybory prezydenckie 2015: Oto kandydaci na prezydenta RP[a]
*[a]http://www.slaskplus.pl/

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Anka

Gdzie zlozyc skarge na benificjeta kursu unijnego? Od miesiaca czekamy na dokumenty aby mozna bylo sie zarejestrowac w bezrobotnym. Od miesiaca nie mamy ubezpieczenia zdrowotnego.

A
Anka

Gdzie mozemy zlozyc skarge ,ze STRASZĄ nas,ze bedziemy musieli zwracac pieniadze za kurs i praktyke jak nie podejmiemy pracy? . Dodam,ze odbyłyśmy kurs unijny.

E
Ewa

Niestety wzięłam udział w tego typu szkoleniu
Pieniądze za kurs przyszły ale też z opóźnieniem
Gorzej ze stażem na którym muszę być od po do pt po 8h dziennie, regularny etat za 900zł (trzy miesiące ) to samo w sobie jest nie poważne .
Według umowy na czas powyższego nie mogę podjąć żadnej innej pracy (nawet weekendowej )
Oczywiście pieniądze za staż nie przychodzą a ja nie mam z czego opłacić rachunków i zaraz nie będę miała na bilety żeby tam dojeżdżać a jeśli opiekun stażu zgłosi że się nie stawiam będę musiała pokryć koszty całego kurs
Czyli oni mi nie płacą i jeszcze nie pozwalają nic zarobić
A umowa jest skonstruowana w taki sposób żeby oczywiście oni byli zabezpieczeni .
Jest tam zdanie brzmiące mniej więcej tak
-Wynagrodzenie wypłacanie będzie do 14dn roboczych każdego miesiąca następującego po miesiącu, w którym zrealizowane było szkolenie (staż) , pod warunkiem DOSTĘPNOŚCI ŚRODKÓW na Projekt ......
Czy im tak w ogóle tak wolno ?????
Zawsze staram się to robić ale tym razem coś przegapiłam . CZYTAJCIE DOKŁADNIE WSZYSTKIE UMOWY nawet jak wydaje wam się że teoretycznie nic nie ryzykujecie

E
Ewa

Niestety wzięłam udział w tego typu szkoleniu
Pieniądze za kurs przyszły ale też z opóźnieniem
Gorzej ze stażem na którym muszę być od po do pt po 8h dziennie, regularny etat za 900zł (trzy miesiące ) to samo w sobie jest nie poważne .
Według umowy na czas powyższego nie mogę podjąć żadnej innej pracy (nawet weekendowej )
Oczywiście pieniądze za staż nie przychodzą a ja nie mam z czego opłacić rachunków i zaraz nie będę miała na bilety żeby tam dojeżdżać a jeśli opiekun stażu zgłosi że się nie stawiam będę musiała pokryć koszty całego kurs
Czyli oni mi nie płacą i jeszcze nie pozwalają nic zarobić
A umowa jest skonstruowana w taki sposób żeby oczywiście oni byli zabezpieczeni .
Jest tam zdanie brzmiące mniej więcej tak
-Wynagrodzenie wypłacanie będzie do 14dn roboczych każdego miesiąca następującego po miesiącu, w którym zrealizowane było szkolenie (staż) , pod warunkiem DOSTĘPNOŚCI ŚRODKÓW na Projekt ......
Czy im tak w ogóle tak wolno ?????
Zawsze staram się to robić ale tym razem coś przegapiłam . CZYTAJCIE DOKŁADNIE WSZYSTKIE UMOWY nawet jak wydaje wam się że teoretycznie nic nie ryzykujecie

b
były stażysta

PUP Katowice też nie widzi nic złego w tym, że nawet miejskie placówki nie dotrzymują umów stażowych. Najpierw bezrobotny zasuwa na pełnym etacie pół roku za 900zł, a potem nawet 3 miesięcy nie popracuje za minimum. Zero konsekwencji, po 12 miesiącach można mieć następnych wyrobników za darmo. Po co komu szkolenia z wizażu?!

l
lekasz sumienia

wszak komu dać zarobić jak nie swoim ?!

Dodaj ogłoszenie