Skandal w Żorach: ratownicy wyciągnęli nagą kobietę z mieszkania i wrzucili do karetki "Wywlekli ją jak wór śmieci" UWAGA TVN [17. 04. 2019]

red

Wideo

Zobacz galerię (5 zdjęć)
Ratownicy siłą wyciągnęli kobietę z mieszkania i umieścili w karetce pogotowia ratunkowego. Była całkowicie naga. Nikt nie zadał sobie trudu, aby ją okryć. Nie pomogły protesty sąsiadów. W Żorach wybuchł wielki skandal. A miała to być rutynowa interwencja ratowników medycznych, w asyście policjantów i strażaków. - Wywlekli ją jak wór śmieci, albo jakiegoś zwierzaka na rzeź – komentuje zdenerwowany świadek zdarzenia. Dyrekcja pogotowia nabrało wody w usta. Uwaga TVN odsłania kulisy akcji.

Ratownicy w Żorach wyciągnęli nagą kobietę z mieszkania

Skandaliczna interwencja ratowników medycznych i policjantów została nagrana i wysłana do redakcji Uwagi TVN sąsiedzi. To oni, zaniepokojeni stanem kobiety, wezwali na miejsce służby. Z ich relacji wynika, że mieszkająca sama kobieta kilkanaście minut krzyczała, słychać było też dźwięk tłuczonego szkła.

-Była to pilna interwencja. Ze zgłoszenia wynikało, że zza drzwi mieszkania w jednym z bloków dochodzą niezwykłe hałasy, które mogą świadczyć o tym, że dzieje się tam coś bardzo złego – komentuje Kamila Siedlarz z Komendy Miejskiej Policji w Żorach.

Oprócz karetki pogotowia i policji na miejsce przyjechała też straż pożarna, by pomóc w wyważeniu drzwi do mieszkania. Kiedy policjanci i ratownicy medyczni weszli do środka, mieszkanie było całe zalane wodą, wszędzie pełno było potłuczonego szkła.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA

Jak wszedłem do środka, sąsiadka siedziała nago na fotelu. Dwóch ratowników trzymało ją pod ręce. Pierwsze, co powiedziałem to, że trzeba ją ubrać. Odpowiedzieli, że się nie da. Powiedziałem, że mają podać mi szlafrok albo koc z mojego mieszkania. Okryłem ją, a ratownicy mnie odepchnęli i zaczęli ją wyprowadzać – relacjonuje pan Roman, sąsiad.

Za ręce i nogi z mieszkania

Ratownicy medyczni, trzymając kobietę za ręce i nogi, wynieśli ją nagą z mieszkania. Po wyjściu z klatki schodowej krzyczącą kobietę położyli na betonowym chodniku.

- Wywlekli ją jak wór śmieci, albo jakiegoś zwierzaka na rzeź – komentuje krótko pan Roman.

Dopiero kiedy karetka podjechała pod drzwi klatki schodowej, panią Bożenę umieszczono na noszach i przykryto.
- Ta akcja miała dramatyczny przebieg, ale nie zauważyłam, żeby w jakimś momencie funkcjonariusz zachował się w sposób nietaktowny. Jego intencją było przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa tej kobiecie – komentuje Kamila Siedlarz.

Kiedy pani Bożena miała atak, jej syn był w pracy. Na miejsce przyjechał natychmiast po tym, jak zaalarmowali go sąsiedzi. W mieszkaniu zastał jeszcze policjantów.

Zadałem tylko dwa, trzy pytania. Po pierwsze: gdzie ją zastali i czy nie można było jej zakryć. Odpowiedzieli, że siedziała w fotelu i nie dała się ubrać. Na pytanie ile to trwało, odpowiedzieli, że około 15 minut, sąsiad twierdził, że co najmniej pół godziny – mówi syn pani Bożeny.

Pani Bożena od jakiegoś czasu przyjmowała leki psychotropowe. Przez ostatnie kilka tygodni odstawiła leki, co spowodowało nawrót choroby.

- W zeszłym tygodniu byłem u niej co drugi dzień, wiedziałem, że dzieje się z nią coś złego. Nie była agresywna, ale izolowała się od ludzi. Rozmowa z nią była bardzo trudna – wspomina syn.
- Ona była spokojna, wyciszona. Unikała raczej ludzi – dodaje sąsiad.

Interwencja ratowników z Żor żenująca

O komentarz do sprawy poprosiliśmy Roberta Wolnego, ratownika medycznego z wieloletnim stażem. Jego zdaniem to, co stało się podczas tej rutynowej akcji, jest złamaniem wszelkich możliwych procedur.

To na nas, jako ratownikach, ciąży odpowiedzialność za bezpieczny dla pacjenta transport. To była żenujące, zupełnie nieprzemyślane zachowanie – komentuje Wolny z grupy ratownictwa medycznego R2.

Jego zdaniem, zachowanie kobiety w niczym nie tłumaczy zachowania zespołu ratowników.
- Z pomocą policjantów czy strażaków można było tę kobietę położyć na nosze, przypiąć pasami i sprowadzić do karetki – dodaje.

Policja prowadzi w tej sprawie postępowanie wyjaśniające. Przedmiotem postępowania będzie to, czy policjant nie przekroczył swoich uprawnień. Nie wykluczone jednak, że zarzuty mogą usłyszeć sąsiedzi, którzy mogli naruszyć nietykalność cielesną funkcjonariusza policji i ratowniczki medycznej.

- Niektórzy sąsiedzi przeszkadzali w tej akcji, padły niecenzuralne słowa w stronę policjantów i ratowników. Szkoda, że osoby nagrywające to zajście nie pomyślały o tym, jak poczuje się ta kobieta, kiedy dojdzie do siebie i dowie się, że była nagrywana – komentuje Kamila Siedlarz z Komendy Miejskiej Policji w Żorach.

Pani Teresa cały czas przebywa w szpitalu.
- To bulwersujące. Gdzie my żyjemy? Zadałbym tylko jedno pytanie policjantowi – czy chciałby, żeby jego matka była w taki sposób potraktowana? – pyta syn kobiety.

TYDZIEŃ Magazyn reporterów Dziennika Zachodniego

Komentarze 57

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rysiek

Wariatka i jakiś stary spleśniały grzyb będzie uczyć służby. Cebula jak pasterz tylko zamiast owieczek prowadzi osły.

G
Gość

Zastrzyk uspokajający ? a jak jest uczulona i wtedy ŚMIERĆ!!!

To by jej pomogli.

G
Gość

Przecież ona jest psychicznie chora bierze leki !!! Chcieli ją ubrać a ona nie chciała !!! To co na siłę mają ją ubierać a ona będzie ściągać z siebie? A siłą ją muszą zabrać do szpitala psychiatrycznego !!!. Jakoś faceta gołego brali i sensacji w tv nie było ale że kobieta nago to już wielki skandal.A sąsiad to niech się swoją żoną zajmie a nie sąsiadkę nagą będzie macał.

R
Red
, Gość:

Jak wszyscy sąsiedzi wraz z synem wiedzieli, że nie bierze leków i coś jest nie tak, to się reaguje natychmiast, a nie robi sensacje w TV jak przyjadą i zabierają do szpitala. Proste.

, Gość:

Dokładnie!

2019-04-17T18:34:20 02:00, Maga:

Jak.mieli zareagować? Jak osoba chora psychicznie nie chce brać leków to niestety ale trzeba czekać na okazję aż coś odwali żeby wsadzić na ponowne przymusowe leczenie. Sama mam brata schizofremika i niestety znam to z doswiadczenia. Szpital, po wyjściu ze szpitala wszystko ok aż nagle przestaje leki brać bo nigdy nie był chory tylko my robimy z niego wariata i łamiemy mu zycie. A nam pozostaje czekać aż zacznie stanowią zagrożenie dla siebie albo dla nas bo sam dobrowolnie nie pójdzie na leczenie. I tak albo napiszę do mnie sms że właśnie się wiesza albo w matkę rzuci żelazkiem i wtedy karetka policja i na szpital. Niestety nie ma możliwości żeby taka osobę zmusić do przyjmowania leków

Mam mame schizofreniczke i ten sam problem... Trzeba czekać aż będzie wsadzać widelec do gniazdka i spać z nożem pod poduszką by ją wzięli na leczenie.

G
Gość

taka interwencja, że właściwie nie będzie czego ratować. Nawet zastrzyk uspokajający, czy przeciwbólowy to nie zbawienie. Trzeba uważać co się robi.

G
Gość

Moim skromnym zdaniem służby postapiły mało profesionalnie żeby nie pisać nieprofesionalnie.

G
Gość
2019-04-22T08:16:29 02:00, Gość:

Powinni dać zastrzyk uspokajający i ubrać w szlafrok . To jest człowiek potrzebujący pomocy a nie lekceważenia . Jak tu nie być chorym w tym chorym i policyjnym państwie . Życzę tym ratownikom i tfu policji aby ich też tak kiedyś upokorzono

Plujesz na policję i czego oczekujesz od policjantów ? Szacunek bierze się z szacunku ale tego uczą rodzice .

G
Gość

Zaprosić wszystkich na taką interwencje niech pokażą jak taką osobę w szale wyprowadza. W tym kraju trzeba zacząć karać wszystkich za utrudnianie pracy policji pogotowiu i straży . Co by służby nie zrobiły to było by źle taki oto ci paradoks pieniacza Polaczka.

G
Gość
2019-04-19T10:34:45 02:00, Gość:

Kiedyś sąsiedzi to sobie wzajemnie pomagali. Teraz uważają że wystarczy zadzwonic na pogotowie. Ratownicy męczą się z psychicznie chorym człowiekiem a sasiedzi z synem kobiety nagrywaja akcje na telefon. PATOLOGIA

I o to chodzi, i o to chodzi. Może się uda wydębić jakieś odszkodowanie ?

P
Praca małopłatna

Chcecie pracować jako ratownicy medyczni? W mieszkaniu woda i potłuczone szkło i naga kobieta w szale.Ratownicy zadbali o bezpieczeństwo chorej i własne.

G
Gość

SKANDAL to za mało powiedziane. Sąsiedzi zamiast pomagać utrudniają akcję. tacy troskliwi a nikt nie poświęcił choćby koca tylko filmiki kręcili.WSTYD.

G
Gość
2019-04-19T23:31:35 02:00, Antypisior:

Sąsiedzi nie pomogli ale nllll

mieli

Masz durny łeb

G
Gość
, Gość:

Znieczulica panuje w calek Polsce!!KIEDY TEN KRAJ WYJDZIE Z WIOCHY???

Przecież my wchodzimy w wiochę.

G
Gość

Powinni dać zastrzyk uspokajający i ubrać w szlafrok . To jest człowiek potrzebujący pomocy a nie lekceważenia . Jak tu nie być chorym w tym chorym i policyjnym państwie . Życzę tym ratownikom i tfu policji aby ich też tak kiedyś upokorzono

G
Gość

Znieczulica panuje w calek Polsce!!KIEDY TEN KRAJ WYJDZIE Z WIOCHY???

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3