18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Śląscy samorządowcy słabo znają prawo, które stanowią

Justyna Przybytek
Urzędnik powinien szkolić się przed objęciem stanowiska – uważa Grzegorz Wójkowski
Urzędnik powinien szkolić się przed objęciem stanowiska – uważa Grzegorz Wójkowski Fot. Arkadiusz Gola
Za około 2 mln zł urzędnicy pogłębią swoją wiedzę z zakresu prawa… samorządowego. Takie plany ma Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

W praktyce okazuje się bowiem, że o zarządzaniu jednostkami samorządu terytorialnego i wydatkowaniu publicznych pieniędzy samorządowcy mają często mgliste pojęcie. Dlatego szkolą się właściwie permanentnie, zwykle za pieniądze z gminnych kas. Mimo tego, nadal popełniają błędy, podejmują uchwały sprzeczne z prawem.

W Piekarach Śląskich w zeszłym roku radni postanowili nadać patrona Zespołowi Szkolno-Przedszkolnemu nr 2. Wybrali Jerzego Wójcika bezprawnie, bo zgodnie z rozporządzeniem ministra edukacji jeszcze z 9 lutego 2007 roku, zespoły szkół nie mogą mieć swoich patronów. Z kolei kilka lat temu w Chorzowie radni pozazdrościli kompetencji Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji i postanowili przyznać dodatkowe częstotliwości Radiu Maryja. Okazało się, że uchwała nie ma skutków prawnych, bo pozostaje poza kompetencjami rady.

- Często w statutach gmin znajduje się zapis, że odwołanie od decyzji urzędnika o nieudzieleniu informacji publicznej należy składać do wójta, który jest jednocześnie instancją ostateczną. To bzdura - dodaje Grzegorz Wójkowski ze stowarzyszenia Bona Fides.

Z kolei w Świętochłowicach radni od kilku miesięcy kłócili się z prezydentem, kto ma prawo obsadzać mandat przewodniczącego Rady Społecznej Zakładu Opieki Zdrowotnej. Radnych upomniał dopiero nadzór prawny Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach.

Pracownicy tego wydziału wiedzą dobrze, ile prawnych bubli powstaje w urzędach. Co roku kilkaset lokalnych aktów prawnych, a więc np. uchwał czy zarządzeń prezydentów, trafia do nadzoru, bo budzą wątpliwości co do tego, czy są zgodne z prawem.

- Prowadzimy około 700 postępowań rocznie na około 15 tysięcy aktów prawnych, które do nas wpływają. Kilkadziesiąt procent spraw kończy się umorzeniem - ocenia Iwona Andruszkiewicz, zastępca dyrektora Wydziału Nadzoru Prawnego Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego. W przypadku umorzenia, gminy same poprawiają swoje uchwały.
Z wpadkami urzędników radzą sobie też w Regionalnej Izbie Obrachunkowej w Katowicach. Kolegium RIO w ubiegłym roku wśród wszystkich zbadanych uchwał i zarządzeń nadesłanych przez samorządy, których było ponad 19 tys., stwierdziło nieprawidłowości w 68 przypadkach. - Ponad połowa dotyczyła uchwał bądź zarządzeń zmieniających budżet. Około 30 proc. między innymi naruszenia zasady niedziałania prawa wstecz. Sporo także było błędnych uchwał w sprawie podatków i opłat lokalnych, zaciągania kredytów i pożyczek, czy w sprawie absolutorium - wyjaśnia Małgorzata Kern, naczelnik wydziału informacji, analiz i szkoleń RIO w Katowicach.

W Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji mają nadzieję, że w lepszym stanowieniu prawa i poprawnych kontaktach z obywatelami pomoże samorządowcom cykl bezpłatnych szkoleń w ramach projektu Akademii Liderów Społecznych. Program finansowany jest z funduszy unijnych w 75 proc. Całość kosztuje 2 mln zł. W ciągu dwóch lat MSWiA chce przeszkolić 240 samorządowców. Nabór ruszy niebawem, szkolenia dopiero jesienią. - Zasadniczym celem projektu jest podniesienie kwalifikacji oraz poziomu wiedzy w zakresie efektywnego zarządzania w samorządzie terytorialnym. Chodzi o wójtów, burmistrzów lub prezydentów, ich zastępców, starostów i członków zarządu powiatu, marszałków województw i członków zarządów województw, sekretarzy, jednostek samorządu terytorialnego oraz dyrektorów urzędów marszałkowskich - wylicza Wioletta Paprocka, rzecznik MSWiA.

Inicjatywa ma swoich zwolenników. - Urzędnik powinien przechodzić szkolenie zawsze przed objęciem stanowiska, jako petenta nie interesuje mnie, jak długo dana osoba pracuje, ale czy dobrze załatwi moją sprawę - ocenia Wójkowski.

- Przepisy to nie czarna magia - komentuje z kolei Kern. - Generalnie do ich prawidłowej interpretacji i tworzenia uchwał można się przygotować - dodaje.

Zapał do nauki mają sami samorządowcy. - Nie miałem jeszcze okazji brać udziału w takim szkoleniu, gdyby się pojawiła, to bardzo chętnie - przyznaje Józef Kocurek, wiceprezydent Katowic.

Niewielka ilość miejsc i nadal nieokreślony klucz naboru to jednak minusy ministerialnego pomysłu. Kolejny to organizacja szkoleń tuż przed wyborami samorządowymi w 2010 roku. W ministerstwie obawiają się, że pieniądze będą inwestować w ludzi, którzy w kolejnych wyborach mandatów już nie dostaną.

- To istotny problem w doborze uczestników szkoleń. Jednym z możliwych rozwiązań jest preferowanie sekretarzy i skarbników w pierwszym roku naboru - wyjaśnia Wioletta Paprocka.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie