Śląsk Wrocław - Raków Częstochowa 1:2. Gutkovskis i Lopez dali zwycięstwo ZDJĘCIA

Jacek Sroka
Jacek Sroka
Piłkarze Rakowa wygrali we Wrocławiu ze Śląskiem    Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Piłkarze Rakowa wygrali we Wrocławiu ze Śląskiem Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE fot. Paweł Relikowski
Udostępnij:
W ostatnim sobotnim meczu PKO Ekstraklasy Śląsk Wrocław przegrał z Rakowem Częstochowa 1:2. Ojcami zwycięstwa częstochowian byli Vladislavs Gutkovskis i Ivi Lopez. Łotysz z Hiszpanem zdobyli po bramce i mieli po jednej asyście. Zobaczcie zdjęcia z meczu Śląsk - Raków.

Śląsk Wrocław - Raków Częstochowa 1:2. Gutkovskis i Lopez dali zwycięstwo

Piłkarze Rakowa od 2,5-miesięcy pozostają niepokonani w PKO Ekstraklasie. Jedynej porażki częstochowianie doznali w lidze 1 sierpnia. Później nie przegrali ośmiu kolejnych spotkań, a aż pięć z nich wygrali.

Mecz dwóch drużyn z czołówki tabeli PKO Ekstraklasy początkowo nie obfitował w sytuacje strzeleckie. Obydwa zespoły grały uważnie w obronie i okazji podbramkowych było jak na lekarstwo. W I połowie nieco bardziej aktywni byli częstochowianie. Po płaskich dośrodkowaniach z prawej strony Frana Tudora w polu karnym Śląska bito na alarm.

Mateusz Wdowiak piłkę podaną przez Chorwata dotknął jednak tylko czubkiem buta i nie zdołał oddać celnego strzału, a Vladislavs Gutkovskis minimalnie się spóźnił do tej centry i okazję diabli wzięli. Z rzutu wolnego z 25 m strzelał jeszcze Ivi Lopez, ale tym razem uderzenie Hiszpana było w sam środek bramki.

Wrocławianie tuż przed przerwą próbowali uderzeń z dystansu. Zdecydowali się na nie Mateusz Praszelik i Robert Pich. Vladan Kovacević, który wrócił do brami Rakowa, z łatwością poradził sobie jednak z obroną tych strzałów.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA Z MECZU ŚLĄSK - RAKÓW

Po przerwie na murawie działo się znacznie więcej, a przed wszystkim kibice doczekali się goli. Gutkovskis dwa razy strzelał nad bramką Śląska, ale w końcu poprawił swój celownik i po wspaniałym podaniu Ivi Lopeza z bliska umieścił piłkę w siatce. Chwilę później Łotysz zrewanżował się Hiszpanowi i uruchomił prostopadłym podaniem szybką kontrę, a ten nie zmarnował sytuacji sam na sam z bramkarzem.

Śląsk atakował z coraz większą determinacją. Kąśliwie uderzenie Picha zdołał jeszcze obronić Kovacević, ale chwilę później w ogromnym zamieszaniu jakie powstało w polu karnym częstochowian bośniacki bramkarz skapitulował po uderzeniu Praszelika.

W końcówce goście przeżywali ciężkie chwile, ale utrzymali prowadzenie do ostatniego gwizdka sędziego. Po tej wygranej częstochowianie awansowali na trzecie miejsce w tabeli mając ciągle jeden mecz mniej rozegrany od rywali. Śląsk doznał pierwszej porażki u siebie w tym sezonie.

Śląsk Wrocław - Raków Częstochowa 1:2 (0:0)
Bramki
0:1 Vladislav Gutkovskis (64), 0:2 Ivi Lopez (69), 1:2 Mateusz Praszelik (76)

Sędziował Szymon Marciniak (Płock)

Żółte kartki Sobota (Śląsk) - Niewulis, Tudor, Lopez, Arak (Raków)

Widzów 13.198

Śląsk Szromnik - Janasik, Lewkot, Golla, Bejger, García - Pich (76. Sobota), Mączyński (85. Łyszczarz), Schwarz, Praszelik - Exposito.

Raków Kovacević - Niewulis, Petrasek, Papanikolaou - Tudor, Poletanović, Lederman (76. Gwilia), Wdowiak (73. Szelągowski), Ivi López (85. Sturgeon), Kun - Gutkovskis (73. Arak).

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Gala „France Football” fiaskiem organizacyjnym? Komentarz

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie