Śląska księżna była z dziećmi w Rybnej [ZDJĘCIA]

Elżbieta Kazibut
Oddziały Związku Strzeleckiego przed pałacem w Rybnej. Maj 1937 roku ze zbiorów narodowego archiwum cyfrowego
Antonina Warkoczowa mądrze rządziła Rybną. W jej czasach powstał murowany pałac. O historii Rybnej, muzyce i pikniku dla dzieci - pisze Elżbieta Kazibut

W wielowiekowej historii pałacu w Rybnej zapisały się właściwie tylko dwie kobiety. Były rozważne, nie romantyczne. Przyszło im decydować o losach majątku i pałacu. Antonina Warkoczowa zarządzała dobrami przez dłuższy czas, a Joanna Bujakowska, krewna Antoniny i dziedziczka Rybnej wprowadziła do historii pałacu ród Chrząszczewskich. Joanna Bujakowska- Chrząszczewska, wiele dla Rybnej nie zdołała zrobić. Odziedziczyła majątek w 1829 roku, a już jej syn Wiktor Chrząszczewski w połowie stulecia pozbył się Rybnej na rzecz Alfreda von Koschützkiego

Historyczne przekazy, lecz także podania i legendy przemawiają więc za tym, że śląską księżną z Rybnej można dzisiaj nazwać Antoninę, nie Joannę. Tym bardziej, że w kronikach Rybnej zapisała się jako inicjatorka budowy nowego, murowanego pałacu. Należała (poprzez małżeństwo z Adamem Warkoczem) do jednego z najstarszych śląskich rodów rycerskich, wywodzących się z Dolnego Śląska, gdzie, na północ od Strzelina, przy trakcie do Wrocławia, istnieje do dziś miejscowość, od której pochodzi nazwisko - Warkocz. Adam Warkocz kupił Rybną w 1732 roku od Jana Kotulińskiego, który zaledwie kilka lat wcześniej odkupił ją od rodziny Blachów.

W 1791 roku, po śmierci kolejnego pana na Rybnej - Karola Antoniego, majątek przejęła Antonina. Pięć lat później zapewne z jej inicjatywy wybudowano nowy, murowany pałac. W tym czasie już dawno minęła moda na budowanie w stylu baroku, a powszechnie obowiązującym był klasycyzm. W miejscu starego pałacu wybudowano więc w 1796 roku nowy, łączący w sobie cechy późnego baroku i klasycyzmu. Barokowy jest wysoki mansardowy dach. Elewacja z wysuniętym ryzalitem i trójkątnym naczółkiem, cechuje się prostotą właściwą dla stylu klasycystycznego.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera
Do 1922 roku Rybna była własnością rodu Koschützkich (Kosickich). W 1935 roku w pałacu znalazł siedzibę tarnogórski Związek Strzelecki. W czasie II wojny światowej Rybna prze-szła w ręce Donnersmarcków z Brynka. Zaczęła popadać w ruinę po 1945 roku, gdy pałacowe wnętrza zamieniono na mieszkania komunalne. Obecnie, pałac w Rybnej - po remoncie i renowacji - wygląda tak pięknie jak w czasach Antoniny Warkoczowej.

A jak wyglądała Antonina? To już wyobrażały sobie dzieci rysując w minioną niedzielę portret księżnej śląskiej. Prócz konkursu plastycznego, w ramach cyklicznej akcji "Rybna dzieciom" zorganizowano także konkurs muzyczny (Rybna słynie z propagowania muzyki klasycznej). Podczas festynu dorośli też walczyli o nagrody, układając bajkowo-muzyczną rymowankę. Najlepszą napisała pani Monika Fuchs, która na piknik w Rybnej przyszła z dwójką dzieci - Mateuszem i Magdaleną. Mateusz ma talent muzyczny i bardzo dobrze gra na skrzypcach. Talentem plastycznym wykazał się natomiast 7-letni Piotruś Ptasznik, który narysował śląską księżną z talią osy, w koronie i długiej, wspaniałej sukni. Według jego koleżanki - 5,5-letniej Julki, księżna śląska wygląda jak śpiąca królewna z bajki i chociaż śpi, to nadal mieszka w pałacu w Rybnej. Do legend o duchach w starych zamkach warto jednak podchodzić ostrożnie. O Rybnej też krążyła opowieść, że w pałacu straszy. Jak się okazało, straszyły tylko sypiące się mury, do momentu rozpoczęcia renowacji.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

28 sierpnia w pałacu w Rybnej

Pałac w Rybnej (dzielnica Tarnowskich Gór) jest jednym z zabytków, na które można głosować w naszym plebiscycie Wielkie Odkrywanie Śląskiego "Perły w Koronie 2011".

Kupon konkursowy drukujemy obok, zachęcając wszystkich Czytelników do oddawania głosów na ich ulubione atrakcje turystyczne w naszym województwie.

Kolejne spotkanie z cyklu "Rozważne i romantyczne w śląskich posiadłościach" odbędzie się w Pałacu w Rybnej dopiero 28 sierpnia. Rozpocznie się - tak jak poprzednie spotkanie z tego cyklu - o godz. 17.00. O hrabinie Joannie Gryzik von Schomberg-Godula opowie m.in. prof. Grażyna Szewczyk. Będzie też można posłuchać recitalu fortepianowego prof. Joanny Domańskiej (Akademia Muzyczna w Katowicach). Wstęp wolny.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

h
homo historicus

1922: zmaina wlasciciela. Mozna poprosic o okolicznosci i szczególy ? (wiem, ale chce slyszec/czytac)

h
homo historicus

Nie od "Kotulinskich", a od "von Kottullinsky" - rodu z Chttulim (Kotulina),
który "dal" mase urzedników, dyplomatów, biznesmenów, ofecerów,
a przede wszystkim: zony cesarzy we Wiedniu i w Berlinie !

Last but not least: austryjackiego zwyciezce Paris-Dakar (i jego córke, jezdzaca do dzisiaj).
W calej Austrii to nazwisko mozna spotkac co kilka kroków, we Wiedniu, ale tez np. najbardziej
kultowa disco-megaknajpa w Graz.

...

Od czasu przylaczenia do Polski Slask ma tylko klopoty.
Oczywiscie Polacy moga miec inne zdanie.

s
soli

Tarnowskie Gory w tym czasie tak jak i Rybna cofnoly sie o 10-lat do tylu,powodem bylo przyznanie Tarnowittz do pl.Slaska.

Dodaj ogłoszenie