Śląska, piłkarska wojna domowa

Rafał Musioł
Zwycięstwo Górnika Zabrze  w derbowym meczu z Polonią Bytom było drugim wiosennym sukcesem ekipy Henryka Kasperczaka. Wcześniej ich ofiarą padł - także w derbach - Ruch
Zwycięstwo Górnika Zabrze w derbowym meczu z Polonią Bytom było drugim wiosennym sukcesem ekipy Henryka Kasperczaka. Wcześniej ich ofiarą padł - także w derbach - Ruch Fot. Mikołaj Suchan
Cztery punkty różnicy to dystans pomiędzy dziewiątym w tabeli Ruchem Chorzów, a zamykającym ją Górnikiem Zabrze.

W tym zagrożonym spadkiem z ekstraklasy obszarze znajduje się też pozostała trójka śląskich zespołów, trudno więc przypuszczać, żeby wszystkim udało się ocalić ligowy byt. Nic więc dziwnego, że w gabinetach prezesów po każdej kolejce idą w ruch kalkulatory i wciąż od nowa obliczane są szanse na uniknięcie degradacji. Podstawą do tych analiz jest rzecz jasna kalendarz spotkań (patrz w ramce obok), ale niemal takie samo znaczenie mają emocje i sentymenty, bo papierowe wyniki zazwyczaj niewiele mają wspólnego z późniejszymi boiskowymi wydarzeniami.

Śląska mizeria jest jednak faktem niepodważalnym. W minionej kolejce jedyne zwycięstwo odniósł Górnik i to w derbowym meczu z Polonią Bytom, natomiast w starciach z resztą Polski ponieśliśmy klęskę: 0:3 Odry Wodzisław w Bełchatowie, 0:1 Piasta Gliwice z Legią Warszawa i 0:1 Ruchu Chorzów w Białymstoku. Warto wspomnieć, że było to drugie zwycięstwo w tym roku Górnika, wcześniej zabrzanie pokonali chorzowski Ruch.

Zespoły z miejsc 15. i 16. spadną do I ligi, w której rozgrywać będą zawody w następnym sezonie

W 24 odsłonach obecnego sezonu, odliczając spotkania derbowe, tylko w pięciu kolejkach kibice śląskiej piłki cieszyli się z dwóch zwycięstw, natomiast aż osiem razy wpadali w depresję: nie wygrywał żaden z naszych pięciu reprezentantów! Czy może więc dziwić, że wszyscy dryfują w kierunku dna?

Szansą na ratunek stało się więc przede wszystkim zwyciężanie w starciach bratobójczych. Najobficiej czerpie z tego źródła Odra Wodzisław - z 25 punktów aż 14 zdobyła w meczach derbowych (56 procent), ale niewiele ustępuje jej Górnik, który kosztem sąsiadów zebrał 11 z 22 oczek (50 procent). Pozostała trójka pełniła w tych grach najczęściej rolę chłopców do bicia - Ruch w derbach wywalczył 31 procent swojego dorobku, Piast 28, a Polonia 27, co biorąc pod uwagę, że śląskie drużyny stanowią prawie jedną trzecią ekstraklasy stanowi niemal odzwierciedlenie statystyczne.
Regulamin jest jednak nieubłagany i nawet król Śląska może się pożegnać z futbolową elitą. Artykuł 11 punkt 1 brzmi precyzyjnie:drużyny, które zajmą w rozgrywkach ekstraklasy 15. i 16. miejsce w tabeli, spadają do I ligi, w której rozgrywać będą zawody w następnym sezonie", a artykuł 12 punkt 1, że"zespół, który w rozgrywkach ekstraklasy zajmie 14. miejsce weźmie udział w barażach" z trzecim zespołem I ligi. Przykładając tę miarę do obecnego zestawienia spadek spotkałby Górnika i Cracovię, natomiast w barażach zagrałaby Lechia Gdańsk.

Do końca zmagań pozostało jednak jeszcze sześć kolejek, w których dojdzie do wielu pojedynków pomiędzy zainteresowanymi. W sezonie 2007/08 do utrzymania wystarczyło 27 punktów (co ciekawe, ostatnia bezpieczna Jagiellonia miała ich tyle po 24 kolejkach, ostatnie sześć spotkań przegrała!), rok wcześniej 25 (Górnik, w porównywalnym do obecnego momencie rozgrywek miał 20 punktów), a w sezonie 2005/06 29 punktów (znów Górnik, po 24 rundach miał 26). Liczby te są jednak nieco mylące, ponieważ z różnych względów nie odbywały się baraże. Regulaminowo bezpieczne 14. miejsce było warte odpowiednio 28 punktów (Polonia Bytom), 26 (Górnik Łęczna) i 33 (znów Łęczna).

Niewykluczone, że także w tym roku obie wartości będą rozbieżne. Zamieszanie związane z planowaną karną degradacją Jagiellonii Białystok oraz z przyjęciem do rozpatrzenia przez Sąd Najwyższy apelacji ukaranych podobną degradacją Widzewa Łódź, Korony Kielce i Zagłębia Lubin mnoży znaki zapytania. Do niewiadomych można też dopisać prawdopodobne kłopoty z uzyskaniem licencji przez niektóre kluby ze szczególnym uwzględnieniem ŁKS. Być może właśnie te elementy zadecydują o kształcie ekstraklasy w kolejnym sezonie, ale póki co jedyną wykładnią jest regulamin rozgrywek i obecna tabela.

A tak na marginesie: analizując wygląd tabeli po 24 meczach i na koniec konkretnego sezonu można wysnuć pewien niepokojący dla zabrzan wniosek: w ostatnich sześciu latach spośród drużyn zajmujących w tym momencie rozgrywek dwa ostatnie miejsca w tabeli tylko jedna - przed rokiem Polonia Bytom - uniknęła degradacji... Jednak dopóki piłka w grze wszystko jest możliwe, więc kibiców całej naszej piątki zapraszamy do domowych wyliczeń dalszego przebiegu rozgrywek, dzięki czemu będziecie się mogli poczuć niczym prezesi, trenerzy i piłkarze klubów ekstraklasy na finiszu rozgrywek.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
KSGLIWICE

Pan redaktor nie zna regulaminu pzpn-u. A prubuje dywagować na temat szans naszych zespołów. Górnik w tej chwili jest na przedostatnim miejscu w tabeli a Cracovia jest ostatnia bo ma gorszy stosunek bramek.Dopiero po rozegraniu dwóch meczów pomiedzy drużynami z tą samą ilością punktów liczy się bilans bezpośredni.Teoretycznie może tak być że wszystkie drużyny z naszego regionu się utrzymią.

Dodaj ogłoszenie