Śląska Wielkanoc 2021. Przepisy na potrawy wielkanocne - tradycyjne i te nowoczesne. Przygotuj wspaniałą ucztę dla całej rodziny

Piotr Ciastek
Piotr Ciastek

Wideo

Zobacz galerię (27 zdjęć)
Okres przed Wielkanocą to czas porządków, ale przede wszystkim gotowania i pieczenia. Co zwykle można znaleźć na stołach wielkanocnych w domach na Śląsku? Przepisy, które zebraliśmy mogą pomóc w przygotowaniu wspaniałej uczty dla całej rodziny.

Śląskie potrawy Wielkanocne

Choć w niektórych domach tradycyjne święta, a co za tym idzie i gotowanie odchodzą do lamusa, to wciąż w wielu rodzinach kultywuje się obyczaje przekazywane z pokolenia na pokolenie. Gotowanie i pieczenie trzeba wtedy zacząć już na kilka dni przed Wielkim Piątkiem. Oczywiście na stołach wielkanocnych nie może zabraknąć chleba, jaj, kiełbas, żuru, czy kołoczy. Jest jednak wiele takich potraw, które robione są w charakterystyczny dla Śląska sposób.

Kliknij poniżej i zobacz przepisy w nasze galerii

Zobacz koniecznie

Jedna z takich potraw jest na przykład murzin, który z zewnątrz przypomina chleb, w przekroju widać kawałki szynki i boczku wtopione w ciasto chlebowe; powinien być dobrze wypieczony z zarumienioną skórką na wierzchniej stronie; kroi się go w grube kromki jak chleb z zatopionymi kawałkami szynki i boczku, dzięki którym jest nasiąknięty aromatycznym, pachnącym wędzonką, tłuszczem.

Murzin jest wypiekiem wielkanocnym z terenu Śląska Cieszyńskiego. Jak wynika z informacji na portalu Śląskie Smaki, z rozmów z mieszkańcami można się dowiedzieć, że jest on pieczony od dziesiątków lat. Dawniej świnie bito jesienią, przed świętami Bożego Narodzenia. Aby mięso mogło dotrwać do kolejnych świąt, wędzono je w „wędzoku” na podwórzu na twardym, liściastym, często owocowym drewnie. Pod koniec wędzenia dodawano do niego liście jałowca. Tak uwędzony boczek i szynkę przechowywano w „szpyrczoku”, czyli na strychu domu w szafie (tzn. w skrzyni zbitej z desek, z drzwiami i kłódką}, żeby „skarby świąteczne” nie dostały się w niepowołane ręce w nieodpowiednim czasie. Ciasto było wypiekane w „piekarszczoku”. „Piekarszczok” to dawny piec na chleb, rozpalany drzewem bukowym (drewno bukowe jest twarde i długo trzyma ciepło. Śląsk Cieszyński słynie z pięknych lasów bukowych). Brytfankę z ciastem kładziono bezpośrednio na rozżarzone drewno, przy dokładaniu drewna unosił się popiół, który opadał na ciasto, nadając mu ciemny, czasami czarny kolor. Być może stąd wywodzi się nazwa potrawy. Określenie to może również pochodzić od ciemnego koloru ciasta, które wyrabiane było dawniej tylko z mąki pszennej razowej z otrębami, nieczyszczonej, ręcznie mielonej na żarnach i przesiewanej na sitach.

Nie przeocz

Przepisy na Wielkanoc

Sprawdźcie, jakie potrawy Wielkanocne ze Śląska można zrobić na te święta. W naszej galerii znajdziecie przepisy na murzina, hekele, kołocz, czy babę Wielkanocną.

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

W Katowicach akurat jeździ samochód od Libero ze smakołykami, rozdają za darmo, naprawdę fajna inicjatywa z ich strony :p

Dodaj ogłoszenie