MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Śląskie Centrum Chorób Serca: pierwszy przeszczep serca u dziecka w tym roku. 6-letnia Zosia już jest rehabilitowana

Agata Pustułka
Agata Pustułka
Dr Joanna Śliwka
Dr Joanna Śliwka Arek Gola
Mimo pandemii koronawirusa, Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu przeszczepia serca dużym i małym pacjentom. Sześcioletnia Zosia jest pierwszym dzieckiem, któremu w tym roku przeszczepiono serce. Jest się z czego cieszyć! Dziewczynka jest już rehabilitowana.

Do tej pory nikt nie wie, czemu serce małej Zosi przestało pracować jak u jej rówieśników. Gdy ponad jedenaście miesięcy temu wróciła z wakacji dopadła ją jakaś infekcja. Lekkie przeziębienie. Wydawałoby się banalna sprawa. Niestety choroba uszkodziła mięsień sercowy, który zaczął pracować coraz gorzej. Mała gasła w oczach.

Z miejscowości pod Zieloną Górą trafiła do Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu, gdzie lekarze zdecydowali o zastosowaniu komór wspomagania serca. Liczyli, że właśnie one pomogą zregenerować narząd i dziewczynka, bez konieczności operacji, wróci do normalnego życia.

Zosia od początku była pacjentką dr Joanny Śliwki. To ona wszczepiała jej komory i czuwała każdego dnia nad jej zdrowiem. I to 3 lipca ona przeprowadziła przeszczep serca.

- Właśnie jestem przy Zosi. Zaczyna rehabilitację. To dla nas ważny przełom. Pierwszy przeszczep serca u dziecka w tym roku - wyjaśnia dr Śliwka i dodaje: - Przed Zosią mięliśmy przypadek półtorarocznego dziecka, któremu komory zregenerowały serce. Dziecko zdrowe wróciło do domu. Po badaniach okazało się, że mięsień został zaatakowany przez wirusa opryszczki - wyjaśni dr Śliwka.

Epidemia koronawirusa spowodowała, że dawców serca, szczególnie u dzieci, było mniej niż zwykle, choć i tak w przypadku dawców dziecięcych jest ich zwykle bardzo mało. To w Polsce wciąż bardzo trudny temat, choć większość popiera transplantacje jako operacje ratujące życie, jak standardowy sposób leczenia nieodwracalnie chorego serca. Jeśli jednak łatwiej zdecydować o oddaniu narządów w przypadku dorosłego człowieka to jeśli chodzi o dzieci rodzice walczą do końca i trudno im się pogodzić z diagnozą.

- Jesteśmy niezwykle wdzięczni, że w przypadku Zosi znalazł się dawca. Dziękujemy rodzinie i lekarzom anestezjologom, transplantologom. Ich wspólny wysiłek spowodował, że Zosia ma szansę na normalne życie - wyjaśnia dr Śliwka.

Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu, mimo koronawirusa, nieprzerwanie przyjmowało chorych z kardiologicznymi stanami zagrożenia życia, zachowując zasady bezpieczeństwa zarówno wobec chorych jak i personelu medycznego.

- Świadectwem tej aktywności jest wykonanie w okresie od stycznia do czerwca tego roku 35 transplantacji serca na łączną liczbę 61 transplantacji wykonanych w całej Polsce, co jest rekordem i w opinii Poltransplantu, czyli Centrum Organizacyjno-Koordynacyjne ds. Transplantacji wydarzeniem dotąd niespotykanym - mówi prof. Michał Zembala, kierownik Kliniki Kardiochirurgii i Transplantologii w zabrzańskim Centrum.

Niezależnie od przeszczepów serca i płuc zabrzańska kardiologia dorosłych i dzieci i kardiochirurgia w trudnym czasie pandemii w okresie od stycznia do czerwca bieżącego roku, wykonała imponującą liczbę ponad 1300 operacji serca u dorosłych, w tym 20 procent zabiegów pilnych i ratujących życie oraz ponad 100 operacji serca u dzieci i 182 operacji naczyniowych i endowaskularnych.

Na przeszczep serca w Zabrzu czeka obecnie jedno dziecko, leczone komorami wspomagania serca.

Musisz to wiedzieć

Zobacz koniecznie

Nie przeocz

od 7 lat
Wideo

Zakaz krzyży w warszawskim urzędzie. Trzaskowski wydał rozporządzenie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera