Śląskie czworaczki świętowały w szpitalu

Justyna Przybytek
Klaudia, Sylwia, Kamil i Mateusz z mamą Renatą
Klaudia, Sylwia, Kamil i Mateusz z mamą Renatą Fot. Arkadiusz Gola
Klaudia, Sylwia, Kamil i Mateusz, czyli sławne, urodzone dwa lata temu czworaczki z Żor, wczoraj, w Dzień Dziecka, zawitały do szpitala powiatowego w Świętochłowicach na kontrolne badania i… po podarunki.

Rodzice maluchów, Renata i Adam Klepkowie z Żor, nie ukrywali wzruszenia z powodu miłego przyjęcia w świętochłowickiej lecznicy. Na dodatek przyznają, że wygląda na to, że w Żorach o nich zapomniano.

- Skończył się szum medialny i razem z nim pomoc ze strony miasta - powiedziała nam mama maluchów.
Podróż do Świętochłowic była podróżą sentymentalną. W tutejszym szpitalu powiatowym dwa lata temu czworaczki najpierw walczyły o życie, a potem nabierały sił.

2,5 tys. złotych becikowego dostali państwo Klepkowie na każde dziecko

Przyszły na świat w Szpitalu Klinicznym im. Księżnej Anny Mazowieckiej w Warszawie, 7 lipca 2007 roku, w trzydziestym tygodniu ciąży. Po miesiącu podjęto decyzję o przetransportowaniu noworodków bliżej miejsca zamieszkania rodziców. Wybrano oddział dziecięcy i patologii noworodka w Świętochłowicach. 7 sierpnia z lądowiska na dachu budynku Biura Bezpieczeństwa Narodowego w Warszawie śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego startował dwukrotnie. Lot trwał godzinę. Maluchy, kiedy rejestrowano je w Świętochłowicach, ważyły od 1,3 kg do 1,7 kg. Dopiero we wrześniu mogły opuścić lecznicę.

Rodzina Klepków nie narzekała na przyjęcie w rodzinnych Żorach. Rodzice otrzymali po 2,5 tys. zł na dziecko tzw. żorskiego becikowego i przez kolejne miesiące mogli liczyć na pomoc miejskich instytucji. Twierdzą jednak, że teraz po pomocy nie zostało już ani śladu.

- Często jest tak, że nie wiemy, jak możemy pomóc, musimy dostać sygnał - tłumaczy Dorota Marzęda, rzecznik żorskiego magistratu. - Są w Żorach instytucje, które pomagają rodzinom w ciężkiej sytuacji, urząd także stara się pomagać - zapewnia.

Klepkowie liczą teraz każdy grosz. - Najważniejsze, że dzieci są zdrowe, ale finansowo jest ciężko - przyznaje Renata Klepek. Wczoraj w świętochłowickim szpitalu Klepkowie dostali m.in. kaszki, pieluchy i środki higieniczne. Prezydent miasta Eugeniusz Moś dołożył zabawki do piaskownicy. Klepkowie nie ukrywali radości, bo, jak przyznali, z taką gromadką bywa ciężko.

- Poczwórna radość i poczwórny kłopot. Mamy przy nich sporo pracy. Właśnie zaczęły chodzić i trzeba je mieć cały czas na oku - mówi Adam Klepek.

Według położników, pięcioraczki rodzą się raz na 52 miliony ciąż, czworaczki - raz na ponad 614 tys., trojaczki - raz na ponad 7 tys. Ciąża bliźniacza zdarza się najczęściej, bo co 85. matce.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie