Śląskie macki pruszkowskiej mafii

Aldona Minorczyk-Cichy
Mafijne grupy z Pruszkowa, Wołomina i Ożarowa przez lata prowadziły rozliczne interesy na Górnym Śląsku i Podbeskidziu.

Zarabiały miliony na oszustwach, wyłudzeniach, haraczach, narkotykach i tzw. rewindykacji. Pałki bejsbolowe zastąpili laptopami. Wbili się w eleganckie garnitury. Bezkrwawa przestępczość przynosi bowiem większe zyski i krócej się za nią siedzi. Właśnie do Sądu Okręgowego w Bielsku Białej skierowano kolejny akt oskarżenia w tej sprawie.

Zdaniem śledczych sześciu gangsterów, w tym Adam D. pseud. Młody Wańka, szef Pruszkowa, są winni szeregu poważnych przestępstw.

- Ten akt oskarżenia to fragment dużego śledztwa, które rozpracowuje grupę pruszkowską - wyjaśnia prok. Leszek Goławski, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach. Dodaje, że tym razem oskarżeni odpowiedzą za wyłudzenie od jednego z przedsiębiorców z Podbeskidzia 200 tys. zł. Pożyczyli tej osobie pewną kwotę, a następnie wymusili zwrot jej wielokrotności. Od dwóch innych osób w ten sposób wyłudzili milion złotych i samochód.

- Przestępcy znali doskonale środowisko biznesu. Wiedzieli kto ma problemy i wykorzystywali to. Wyłudzając pieniądze używali szantażu i innych metod niedozwolonej perswazji - relacjonuje prok. Goławski.

W sumie w śledztwie badającym grupę pruszkowską i jej powiązania podejrzanych jest prawie 30 osób. Prokuratorzy prowadzą je m.in. w oparciu o zeznania świadka koronnego. To przyjaciel zamordowanego kilka lat temu Pershinga. Związany był z Pruszkowem, Ożarowem i Wołominem. Sprawiał, że te grupy współpracowały. Dlatego też wszystkie je dobrze poznał. Teraz sypie. Wkrótce do sądów trafią kolejne akty oskarżenia.

- Oszustwa to jedno ze źródeł zarobkowania współczesnej mafii. Firmy, które służą do wyłudzeń, działają w całym kraju. W tym konkretnym przypadku mówimy o terenie od Szczecina do Katowic i po Białyskok na wschodzie. Ogromny jest też wachlarz towarów jakimi interesują się przestępcy. Wyłudzali tak mleko w proszku, jak i meble. Wszystko zależało od koniunktury na rynku. Badamy przestępstwa do których doszło w latach 1994-2006 - wyjaśnia prok. Goławski.

Duże grupy przestępcze zainteresowały się Śląskiem w latach 90. Powodem była ogromna ilość zarejestrowanych tutaj firm. Łatwiej tu było ukryć nieczyste interesy.

W 2006 roku w policyjne sieci wpadli Adam D. pseud. Młody Wańka, szef gangu pruszkowskiego i Roman B. pseud. Bedek, przywódca mafii ożarowskiej. Na ich trop śledczy wpadli przy sprawie dotyczącej wyłudzeń towarów w Częstochowie. Obecnie przed tamtejszym sądem toczy się proces w tej sprawie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie