Sławomir Szmal: Z kadrą nie skończyłem, ale czas na młodych

Tomasz BilińskiZaktualizowano 
Reprezentacja Polski dwa lata temu w Katarze została trzecią drużyną świata. Powtórzenie sukcesu wydaje się nierealne. karolina misztal/polska press
W czwartek reprezentacja Polski w piłce ręcznej meczem z Norwegią rozpocznie mistrzostwa świata. - Każde spotkanie tej drużyny to doświadczenie, które będzie procentować – twierdzi Sławomir Szmal, który nie zrezygnował z gry w drużynie narodowej. - Młodzi muszą się ogrywać - wyjaśnia bramkarz, trzykrotny medalista mistrzostw świata. Mecz Polska - Norwegia rozpocznie się o godz. 20.45. Transmisja spotkania w TVP 2.

Poprzedni rok reprezentacja Polski rozpoczęła słabo. Jako gospodarz mistrzostw Europy nasz kraj spisał się wzorowo, został wysoko oceniony przez światową federację. Jednak na boisku drużyna prowadzona wtedy przez Michaela Bieglera zajęła siódme miejsce. Już pod wodzą obecnego szkoleniowca Tałanta Dujszebajewa Biało-Czerwoni zakwalifikowali się do igrzysk olimpijskich. W Rio zajęli czwarte miejsce, przegrywając mecz o brąz z Niemcami. I to był koniec ekipy, która w ostatniej dekadzie zdobyła trzy medale mistrzostw świata (srebrny i dwa brązowe), otarła się o te igrzysk i Euro.

Za 2016 rok Polski Komitet Olimpijski reprezentację piłkarzy ręcznych uznał „drużyną roku”. Nagrodę odebrał bramkarz wybitnej grupy Sławomir Szmal. On na mistrzostwa świata we Francji nie pojechał. – Rozmawiałem z trenerem o niepowoływaniu mnie. Szanuję jego decyzję. Czas, żeby młodzi zaczęli zdobywać potrzebne doświadczenie – wyjaśnił 38-letni Szmal.

Dujszebajew ma budować zespół z myślą o igrzyskach olimpijskich w Tokio w 2020 r. – Zamierzam grać, dopóki starczy mi sił. Jednak nie widzę siebie na kolejnych igrzyskach – przyznał bramkarz Vive Tauron Kielce, który sprostował doniesienia niektórych mediów, że zakończył reprezentacyjną karierę. – Nigdy nic takiego nie powiedziałem i trener o tym wie. To nie zawodnik rezygnuje z gry w drużynie narodowej, a ona z niego. Uzgodniliśmy z Tałantem, że jeśli będzie potrzebował mojej pomocy, to da mi znać – zaznaczył.

Kirgiski szkoleniowiec nie zmienił swojego planu, mimo że pod koniec roku przez uraz kolana z kadry wypadł Piotr Wyszomirski. To on wydawał się naturalnym następca Szmala w bramce. Wobec tej sytuacji Dujszebajew do Francji zabrał, co rzadko spotykane, trzech bramkarzy: Adamów Malchera i Morawskiego oraz Mateusza Korneckiego.

– Adam Malcher ma 30 lat, czyli mieści się w przedziale wieku najlepszym dla bramkarza. Potwierdzał to w klubowych rozgrywkach i podczas turnieju w Irun. Najprawdopodobniej to on będzie grał najwięcej. Z kolei dwa pozostali są młodzi [obaj w tym roku będą obchodzić 23. urodziny – red.] i to super, że już teraz zobaczą dużą imprezę od środka. Będą mieli też szanse gry. W 2009 r., gdy zajęliśmy trzecie miejsce w mistrzostwach świata, moim zmiennikiem był Malcher – zwrócił uwagę Szmal.

Kluczowe słowo przy rozmowach o obecnej reprezentacji Polski to właśnie doświadczenie. A właściwie jego brak. W kadrze na francuskie MŚ jest tylko czterech piłkarzy, którzy grali w sierpniowych igrzyskach lub mistrzostwach Europy rok temu. To Piotr Chrapkowski, Mateusz Jachlewski, Michał Daszek i Przemysław Krajewski. Miał być jeszcze Mariusz Jurkiewicz, ale w ostatnim spotkaniu towarzyskiego turnieju w Irun, z Argentyną (26:26, ponadto Polacy przegrali 20:30 z Hiszpanami i 25:26 z Katarczykami), doznał kontuzji. 34-letni środkowy rozgrywający to kolejny filar kadry w ostatnich latach – po Michale Szybie, Michale Jureckim, Kamilu Syprzaku i Wyszomirskim – którego wyeliminował uraz.

– Boli podwójnie, jeśli z gry eliminuje cię kontuzja. Najbardziej żal mi Mariusza. Doznał jej w ostatniej minucie ostatniego meczu przed mistrzostwami świata. Szkoda tym bardziej, że to Mariusz miał być liderem drużyny we Francji. Kto go w tej roli zastąpi? Wydaje się, że Mateusz Jachlewski, który niejednokrotnie był na mistrzowskim turnieju – stwierdził Szmal, który przewidział decyzję sztabu, bo kapitanem pod nieobecność Jurkiewicza będzie właśnie lewoskrzydłowy Jachlewski.

– Na boisku rządzi jednak środkowy, jeśli mówimy o grze ofensywnej. Stąd ogromne wyzwanie staje przed Pawłem Niewrzawą, Łukaszem Gierakiem i Krzyśkiem Łyżwą. Cała trójka stawia w kadrze pierwsze kroki i od razu na wielkiej imprezie. W obronie mamy większy spokój, bo jej grą kieruje Piotrek Chrapkowski. Jest po kontuzji, ale jego gra wygląda już całkiem nieźle – analizował wicemistrz świata z 2007 r.

Turniej rozpoczął się w środę. Polska do gry wejdzie w czwartek meczem z Norwegią (godz. 20.45). W grupie zagra też z Brazylią (sobota, 14.45), Rosją (poniedziałek 20.45), Japonią (wtorek, 17.45) i Francją (czwartek, 17.45). Do 1/8 awansują po cztery zespoły z czterech grup. Drużyny z pozycji 5-6 zagrają w Presidents Cup. Transmisje w TVP.

– Chciałbym, żeby każdy nasz mecz był wyrównany. Szalę zwycięstwa powinniśmy walką przechylić na naszą korzyść w starciu z Brazylią. Bardzo ważne będzie też to pierwsze z Norwegami. W razie wygranej, kolejne dni będą spokojniejsze. Japonia to niewiadoma. Z Rosją zawsze jest trudno, a Francja, obok Danii, to dla mnie faworyt turnieju. Dla nas wyjście z grupy będzie sukcesem i liczę, że to się uda – stwierdził Szmal, który rozpoczął już przygotowania do sezonu z drużyną Vive.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Materiał oryginalny: Sławomir Szmal: Z kadrą nie skończyłem, ale czas na młodych - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3