Sobotnia noc na Mariackiej w Katowicach

Justyna Przybytek
Patrol na ul. Mariackiej w Katowicach
Patrol na ul. Mariackiej w Katowicach Arkadiusz Ławrywianiec
Sprawdziliśmy, jak wygląda zabawa na deptaku na Mariackiej w Katowicach w sobotnią noc

Nie ma wandalizmu, nie ma chuligaństwa, nie ma małolatów - oceniają restauratorzy z ulicy Mariackiej efekty akcji "Mariacka". Od trzech tygodni na katowickim deptaku pojawiają się regularne patrole policji i straży miejskiej. Po co? Bo jeszcze kilka tygodni temu na Mariackiej rozbrzmiewały dźwięki tłuczonego szkła, a bywało, że i trzaskanych kości. I zdarzało się, że więcej było tu klientów okolicznych sklepów monopolowych, niż tutejszych pubów.

W sobotnią noc sprawdziliśmy, jak wygląda deptak nocą. Na patrol wybraliśmy się z katowickimi strażnikami miejskimi. I przyznajemy, deptak ma się dobrze. Powód? Obecność strażników i policjantów. Pierwsza akcja "Mariacka" zakończyła się 70 mandatami, spłoszyła nieletnich i tych, którzy nad piwo z pubu stawiali alkohol ze sklepu. Informacja o nalotach rozniosła się też w internecie i pocztą pantoflową.

ZOBACZ ZDJĘCIA Z PATROLU NA MARIACKIEJ

ZOBACZ WIDEO Z PATROLU STRAŻY MIEJSKIEJ NA MARIACKIEJ

Mimo to mundurowi pracy mają nadal sporo, bo niepokornych i niezorientowanych nie brakuje. Na tych pierwszych nasi przewodnicy działają niczym... napój energetyczny - kilkumetrowy odcinek od ławki do kosza na śmieci pokonują w sekundę i puste kubki i butelki nie lądują na deptaku. Ale nie wszystkim się udawało. O 22.39, obok klubu Lemoniada Piotr i Marcin w najlepsze delektowali się piwem z puszki. - Słyszeliśmy, że tu można - tłumaczyli. Strażnikom pozostało powtórzyć zdanie, słyszane na Mariackiej najczęściej: nie, nie wolno. - To słyszymy tu zawsze: Mariacka jest po to, żeby spożywać - mówią strażnicy.

Łatka ulicy, na której wszystko wolno, do Mariackiej przylgnęła po tym, jak kilka miesięcy temu katowiccy radni podjęli uchwałę, zgodnie z którą lokale i ogródki piwne mogą działać całą dobę.
- Ludzie sądzą, że doszło do zniesienia ciszy nocnej i przyzwolenia na spożywanie alkoholu - oceniają strażnicy. Mimo wszystko Piotrowi i Marcinowi się upiekło - skończyło się na pouczeniu. Podobnych interwencji mieliśmy jeszcze w sobotę kilkanaście. Jednak tej nocy strażnicy byli wyjątkowo wyrozumiali i mandatów za 100 zł imprezowiczom zaoszczędzili. A my przypominamy, bo majowy weekend trwa: na ulicy pić nie wolno. Tylko w ogródkach.
Dobrze się bawcie się, ale nie śmiećcie!
Rozmowa z Krzysztofem Krotem, właścicielem całodobowego bistra Lorneta z meduzą

Dużo było sprzątania na Mariackiej w niedzielę rano?
O godz. 7. było czysto. Wszystko się tu zmieniło!

Jak?
Nie ma wandalizmu, chuligaństwa, małolatów i butelek walających się po ulicy.

Akcja "Mariacka" działa? Zdecydowanie. Nawet gdy ludzie przynoszą tu swój alkohol, to nie tak jawnie jak jeszcze niedawno. Teraz zakupy chowają pod kurtkę.
Czyli kultury nadal nie ma.
Nie da się tak od razu wszystkiego naprawić. To dopiero trzeci tydzień akcji, musi minąć trochę więcej czasu.
I będzie tak jak przed rokiem, że z kuflem będzie można stać poza ogródkiem piwnym? Teraz Mariacka nie przypomina swojego pierwowzoru - czeskiej ulicy Stodolni. Tam z piwem można chodzić od knajpy do knajpy. U nas za taką próbę grozi mandat.
Powinno być tak jak na Stodolni. To jeszcze przed nami, musimy się zebrać (restauratorzy z Mariackiej i władze miasta - przyp. red.) i to dopracować. Na razie cieszy to, że w końcu jest czysto, nie ma sikania po bramach i jest mniej dzieciaków. O tym, jak bez problemu poruszać się po ulicy, będziemy myśleć. W Lornecie wprowadzimy plastikowe kufle z logotypem akcji "Have fun no trash", zobaczymy, czy się sprawdzi. Może uda się coś takiego wprowadzić we wszystkich lokalach i w ten sposób kontrolować, co się dzieje.
Not. LOTA

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
terra silesia

Brawa dla miasta za szybką reakcję. Tak trzymać.

... jak na Stodolni

Powinno byc, tak jak w Czechach. Z piwem kupionym w knajpie chdzi sie po ulicy, w bezposrednim sasiedztwie. Policja powinna byc, ale dzilac powinna z wyczuciem.
Mysle, ze wladze miasta, wlasciciele knajp, oraz policja znajda odpowiednie metody.
Pomysl z Mariacka, to swietny pomysl i jest coraz lepiej.

Dodaj ogłoszenie