Solidarność chce zmian i demonstrowała w Katowicach

Justyna Przybytek
Demonstrującym członkom związku towarzyszyła kukła Donalda Tuska
Demonstrującym członkom związku towarzyszyła kukła Donalda Tuska Marzena Bugała
Dzisiaj wolę być z wami, niż na Wawelu z politykami - ogłaszał przebrany za niebieskiego smoka wawelskiego związkowiec podczas wczorajszej antyrządowej demonstracji w Katowicach.

Manifestacja pod hasłem To nie tak miało być, zorganizowana przez Śląsko-Dąbrowską Solidarność, przeszła ulicami Katowic i przyćmiła obchody 20. rocznicy obchodów czerwcowych wyborów z 1989, którą firmował Śląski Urząd Wojewódzki.

Protestujący pieczołowicie zadbali o oprawę widowiska, ciężarówka Titanic z nazwami zagrożonych upadkiem branż, karykatury rządowych polityków, bębniarze i husarskie skrzydła, flagi, to elementy, które znalazły się na manifestacji i przyciągały uwagę przechodniów.

O godz. 15 pod Spodkiem zebrało się kilka tysięcy związkowców Solidarności z całej Polski, była reprezentacja Podbeskidzia, regionu częstochowskiego, opolskiego, małopolskiego, przyjechali także stoczniowcy z Gdańska i Szczecina. Petardy, krzyki, skandowane hasła, muzyka... Biesiadny nastrój towarzyszył związkowcom przez całą drogę na plac Sejmu Śląskiego.

- Donald marzy, Donald marzy, aby w Polsce ludzie taplali się w cudzie, Chcieliście Irlandię, a macie czeski film rozbrzmiewało z głośników. Akcja miała być protestem przeciwko bezczynności rządu w walce z kryzysem i lekceważeniu przez rządzących dialogu społecznego - zapowiadali związkowcy. Wybór dnia manifestacji nie był oczywiście przypadkowy.
- Takie rocznice - ważne i głośne w całym kraju - są dobrą okazją, by pokazać swój sprzeciw wobec tego, co dzieje się w gospodarce czy w relacjach rząd - związki zawodowe. Właśnie w tym dniu warto pokazać, że po 20 latach nie wszystko wygląda tak, jak wtedy Polacy oczekiwali - mówił Piotr Duda, szef Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności.

Za dużo żeby umrzeć, za mało żeby żyć - skandowali pracownicy hipermarketu z Czeladzi. - Pracodawcy wykorzystują kryzys, jest im na rękę, usprawiedliwiają nim likwidację stanowisk pracy, albo obniżki pensji. Dlatego przyjechaliśmy, pokazać, że tak nie wolno - dodawała Grażyna Wyczyńska.

Silna była także reprezentacja emerytów i rencistów. - Chodzi o nasze emerytury i renty, uposażenie w wysokości 400 czy 500 zł nie wystarcza na przeżycie - mówił Jan Sosnowski z NSZZ Solidarność Emerytów i Rencistów. - Mam 820 zł emerytury, dlatego tu jestem, walczymy o godne życie - dodawała Wiesława Adamczyk z Myszkowa.

Najbardziej dostało się Platformie Obywatelskiej. Platforma cudów POlewka głosiło jedno z haseł.

- Teraz im pokazujemy, że jesteśmy solidarni i razem się wspieramy - powiedział Fryderyk Radziusz ze Stoczni Gdańsk. Związkowcy obiecywali, że manifestacja będzie przebiegała spokojnie. - Niczego ze sobą nie przywieźliśmy - uspokajał Radziusz.

- To Solidarność 20 lat temu doprowadziła do zmian w Polsce. Nie wszyscy dziś mają jednak tak wielki powód do radości jak ekipa rządowa - podkreślał przewodniczący Duda.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
spokojny
Od glodu,choroby,Tuska i platformy ,uchowaj nas Panie.
Adi
Co pozostało po dawnej Solidarności ?
Pozostali starzy,uczciwi emeryci a ta dzisiejsza "S" to takie barachło. Rozróby,wóda i niechęć do pracy.
Dodaj ogłoszenie