Sosnowiec: kolejna próba kradzieży bukszpanu

TOS
Kolejną próbę kradzieży bukszpanu udaremniła sosnowiecka straż miejska. Mężczyzna, który usiłował wyrwać krzew z donicy na zbiegu ulic Małachowskiego i Warneńczyka trafił do izby wytrzeźwień.

W poniedziałek 31 sierpnia około godziny 20.15 patrol Straży Miejskiej zauważył na skrzyżowaniu ulic Małachowskiego i Warneńczyka mężczyznę wyrywającego bukszpan. Po chwili na miejsce zdarzenia przyszła kobieta i drugi mężczyzna. Kobieta tłumaczyła strażnikom, że „chciała mieć bukszpan na balkonie i że mężczyzna wyrwał go dla niej.

Od wszystkich było czuć alkohol. Zatrzymany mężczyzna zaczął stawiać opór, szarpiąc się i chcąc zbiec z miejsca zdarzenia. Po założeniu kajdanek osoby, które okazały się być znajomymi sprawcy kradzieży zaczęły używać wulgarnych słów w kierunku strażników.

Ostatecznie interwencja zakończyła się odwiezieniem sprawcy do Izby Wytrzeźwień z zastrzeżeniem dla I komisariatu policji do dalszych czynności. W stosunku do dwóch innych osób, które odmówiły przyjęcia mandatu karnego zostaną sporządzone wnioski w sprawie ukarania do sądu.

To kolejna w Sosnowcu sprawa związana z bukszpanem. Donice z tymi krzewami w centrum tego miasto pojawiły się kilka miesięcy temu.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dociekliwa Starowinka
Trzy sprawy mnie intrygują - pierwsza to czemu nigdzie nie można się dowiedzieć, kto jest producentem i dostawcą tych donic które nagle zaczęły upiększać ulice, nie tylko Sosnowca.
Druga sprawa to odpowiedź na pytanie - o ile jest droższa roczna "eksploatacja" (w szerokim znaczeniu tego słowa) tych donic, w stosunku do rocznej "eksploatacji" normalnie posadzonych, naturalnych drzew. Czy donice, na zimę, będą gdzieś zabierane ???
I trzecia sprawa - każdy zawód ma swoje plusy i minusy, pracując w Policji czy Straży Miejskiej w wykonywanie obowiązków są chyba wkalkulowane kontakty z osobnikami będącymi po gorzole czy odurzone czymś innym, w każdym razie mało kontrolujące swoje zachowanie - dlaczego więc Panowie Strażacy Miejscy tak łatwo "obrażają się" na bełkot zalanych bydlaków? Jak się cokolwiek chce u nich zgłosić, najczęstszą praktykom jest odpowiedź że od osób pod wpływem alkoholu żadnych zgłoszeń się nie przyjmuje... Przecież Panowie Strażnicy Miejscy nie muszą tam pracować, jak któryś wrażliwy to niech idzie na woźnego do przedszkola.
Dodaj ogłoszenie