Sosnowiec: Nie ma sposobu na gigantyczny korek

Sławomir Cichy
Remont na drodze ekspresowej znacznie utrudnił życie kierowców, korzystających z tej trasy
Remont na drodze ekspresowej znacznie utrudnił życie kierowców, korzystających z tej trasy Fot. Lucyna Nenow
Udostępnij:
Nie ma recepty na ominięcie korków, które tworzą się w kierunku Katowic na trasie S86. Kierowcy złorzeczą na drogowców.

Ich zdaniem, ktoś w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad powinien wylecieć ze stanowiska, podobne zdanie mają o policji, która zatwierdziła przebudowę wiaduktu na ul. Grota Roweckiego i jednoczesne zamknięcie części popularnej "gierkówki" wiedząc, że z tej trasy każdego dnia korzysta ponad 40 tysięcy samochodów

- Wszystkie prawoskręty są zajęte przez drogowców. Nie da się więc płynnie zjechać w ulicę Grota Roweckiego, ani tym bardziej potem, na następnym wiadukcie w al. Piłsudskiego. Tracimy tylko nerwy, benzynę i czas - piekli się Artur Skonieczny, który dojeżdża do pracy spod Siewierza.

- Nie przewidywaliśmy objazdów, bo trudno byłoby je wyznaczyć. Remont wiaduktów w ul. Grota Roweckiego potrwa do 5 listopada 2010 roku i jest skorelowany z remontem zasadniczej nitki trasy S86 - wyjaśnia Dorota Marzyńska z GDDKiA w Katowicach.

Tymczasem rano korek zaczyna się już na wysokości Będzina, a z powodu modernizacji węzła Murckowskiego, ruch nie jest właściwie rozładowywany, więc próba dostania się z Sosnowca do Katowic zajmuje około godziny. Korek na wysokości Roździenia jest już tak szczelny, że nie sposób włączyć się do ruchu z bocznego pasa.

- Ruch odbywa się w jednym kierunku i postawienie tam funkcjonariusza niczego nie zmieni - mówi Hanna Michta, rzeczniczka sosnowieckiej policji.

Próby objechania korka do Katowic w godzinach szczytu przez Milowice też kończą się fiaskiem. Utkniemy w Dąbrówce Małej lub w najlepszym przypadku w Bogucicach. Sprawdziliśmy możliwości jakie daje objazd do centrum Katowic przez Szopienice. Niestety, tu również pojawiają się, już za Wilhelminą, tasiemcowe kolejki. Aspirant Zbigniew Liszka z sosnowieckiej policji sprawdzał oznakowanie remontowanego odcinka trasy S86.

- Znaki zostały ustawione prawidłowo i nic nie da się poprawić - mówi i dodaje, że kierowcy spowalniają ruch. - Do końca jadą zamkniętym pasem, a potem na siłę próbują włączyć się do ruchu zatrzymując całą kolumnę jadącą prawidłowo. Niestety jedyne co mogę radzić, to uzbroić się w cierpliwość i nauczyć jeździć tą trasą. Remont nie skończy się w ciągu kilku dni i skoro z czterech pasów zamknięte zostały dwa, skazani jesteśmy na te uciążliwości - kończy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

g
gg
Dobrze to ująłeś, „przy odrobinie kultury”...
k
kierowca
Ciekawe, że co w krajach o zdecydowanie wiekszym ruchu jest regułą nawet ujętą jako prawo w przepisach aby zmniejszyć korki, w Polsce jest "przestępstwem". Znane to jest jako reguła zamka błyskawicznego. 1 do 1 a nie kupą mości panowie. Przy odrobinie kultury (polskiego kierowcy?) ruch jest bardzo płynny. Dodam tylko, że tam gdzie auto "nie dziwota" NIE WOLNO blokować pasa wjazdowego (rozbiegowego) na autostradę. A więc "przyblokowanie" zwłaszcza z premedytacją włączającego sie do ruchu na AUTOSTRADZIE jest karalne, przy tych prędkościach trzeba by mieć refleks Kubicy by nie uniknąć wypadku.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie