Sosnowiec: Nie wiadomo, kto będzie ratował ludzi nad wodą

Sławomir Cichy
Urzędnicy zapewniają, że sosnowiczanie korzystający np. z sieleckiego basenu będą pilnowani przez ratowników
Urzędnicy zapewniają, że sosnowiczanie korzystający np. z sieleckiego basenu będą pilnowani przez ratowników Fot. Olgierd Górny
Przetarg na letnie zabezpieczenie przez ratowników akwenów na terenie Sosnowca, trzeba było unieważnić. Jedyny poważny oferent, jakim jest Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe nie złożył oferty.

Miasto ma teraz alternatywę. Albo poszuka na własną rękę ratowników, albo postawi tablice "Zakaz kąpieli". - To drugie rozwiązanie nie wchodzi w grę. Nie możemy karać mieszkańców miasta za to, że trudno się dogadać z WOPR. Jeśli sosnowiecki oddział nie zechce nam pomóc, skorzystamy z usług pogotowia z innego miasta - mówi Artur Szczepański, naczelnik Wydziału Kultury Fizycznej i Sportu UM w Sosnowcu.
Najwyraźniej więc odbijanie piłeczki między WOPR a ratuszem trwa.

MOSiR szuka ratowników, którzy na stałe rezydowaliby przy basenach

- Od tygodnia czekam na audiencję u naczelnika i nie mogę się doczekać. Nie wiem, czy w ogóle dojdzie do skutku - żali się Sławomir Dębski, szef sosnowieckiego WOPR, na co naczelnik Szczepański odpowiada, że to świadczy o tylko jednym - ma bardzo dużo pracy.

- Zleciłem w wydziale wpisanie pana Dębskiego do grafiku spotkań. Liczę, że kiedy do niego dojdzie, bez owijania w bawełnę wyłoży się kawę na ławę i uzgodni stanowiska. Muszę mieć pewność, że WOPR chce działać na rzecz miasta, bo na razie słyszę tylko o roszczeniach, a mam wiele zarzutów do jakości ich pracy - mówi.

Dębski ma jedną odpowiedź. - Tłumaczyliśmy w połowie maja na Komisji Bezpieczeństwa Rady Miasta, że 1 czerwca wygasa umowa na użyczenie przystani na Stawikach. Poprosiliśmy o nową umowę, nawet sami ją przygotowaliśmy. Została odrzucona, a w naszych pomieszczeniach, które wyremontowaliśmy, urzęduje właściciel pobliskiej restauracji twierdząc, że zawarł umowę na ich najem z MOSiR. To ma być współpraca?

W czwartek prezes WOPR w Katowicach Wiktor Zajączkowski przyjechał do dyrektora MOSiR-u Zbigniewa Drążkiewicza. - Ustaliliśmy zasady współpracy. Najdalej w poniedziałek podpiszemy umowę na zabezpieczenie Stawików. Restaurator pozostanie w pomieszczeniach, które wcześniej użyczaliśmy WOPR Sosnowiec, natomiast zostaną wybudowane nowe pomieszczenia obok - mówi Drążkiewicz.
MOSiR na własną rękę szuka ratowników, którzy na stałe rezydowaliby przy basenach na Sielcu i Niwce. - Mamy na ten cel pieniądze i sprzęt, więc jestem przekonany, że opieka ratowników latem 2009 będzie więcej niż zadowalająca - twierdzi dyrektor Drążkiewicz.

Tymczasem ratusz czeka na wyniki badań wody z Balatonu. Sanepid powinien dać odpowiedź co do jej jakości najdalej za tydzień.

- Jednak nawet jeśli akwen nie będzie nadawał się do kąpieli, zrobimy wszystko, aby dyżurowała tam osoba z uprawnieniami ratownika - twierdzi naczelnik Szczepański.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie