Spór o okulistykę

Agata Pustułka
Arkadiusz Ławrywianiec
Z prof. Ewą Małecką-Tenderą, rektor Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, rozmawia Agata Pustułka

Dlaczego władze uczelni chcą wprowadzić do szpitala okulistycznego w Katowicach dwie zabrzańskie kliniki?

Z dwóch przyczyn. Po pierwsze, w klinice okulistycznej jest część łóżek, która może być z powodzeniem zagospodarowana. Coraz mniejsze wykorzystanie łóżek to efekt postępu medycyny, gdyż pacjenci okulistyczni nie muszą już być poddawani wielodniowej hospitalizacji. Większość zabiegów od-bywa się w ramach chirurgii jednego dnia, zaś pobyt chorego ogranicza się często do jednej nocy szpitalnej. W klinice można zatem obecnie uwolnić około 40 łóżek, które z kolei są potrzebne zabrzańskim klinikom endokrynologii oraz alergologii. Ciasnota i fatalne warunki, w jakich obecnie funkcjonują, to drugi powód tej planowanej przeprowadzki. Warunki te urągają godności pacjentów oraz pracowników tych placówek, przy czym sytuacja kliniki endokrynologii jest zdecydowanie gorsza, bo jest ona rozparcelowana pomiędzy dwa budynki.

Dlaczego?

Było to spowodowane tym, że miejsce przy oddziale torakochirurgii trzeba było zwolnić na oddział anestezjologii i intensywnej terapii. Oddział ten musiał zacząć działać, bo w przeciwnym razie szpital nie otrzymałby kontraktu z Narodowego Funduszu Zdrowia. Byłby unieruchomiony, do czego - co zrozumiałe - nie mogliśmy dopuścić. Poza tym, pacjentów endokrynologicznych nie można narażać na pobyt diagnostyczny i terapeutyczny w takich warunkach w momencie, gdy naprawdę, bez najmniejszej szkody dla pacjentów okulistycznych, część tych - i tak wolnych - łóżek, można spożytkować w tym ogromnym szpitalu.

Zabrze straci jedne kliniki, ale zyska oddział ginekologiczno-położniczy?

I to niezbędny mieszkankom miasta. W szpitalu funkcjonuje już dziecięcy Oddział Intensywnej Opieki Medycznej i patologia noworodka. Jest to więc bardzo potrzebne uzupełnienie oferty medycznej. W planach mamy stworzenie w Zabrzu centrum opieki nad matką i dzieckiem.

Pojawiły się jednak opinie, że zabrzańskie kliniki pogorszą finanse szpitala okulistycznego, bo są niedochodowe.

To absolutne plotki. Klinika endokrynologii radzi sobie bardzo dobrze. Poza tym włączenie do szpitala okulistycznego endokrynologii przyniesie czysto medyczny zysk, gdyż współpraca endokrynologów i okulistów pozwala pomóc w leczeniu np. wytrzeszczu złośliwego. Klinika alergologii jest rzeczywiście w gorszej sytuacji finansowej, ale zadaniem kierownika będzie jej zbilansowanie. Gdy okaże się to niemożliwe, zmniejszymy liczbę łóżek.
Wspomniała pani, że tak duży szpital okulistyczny to twór z innej epoki. Czy na świecie funkcjonują podobne molochy?

Nie mają racji bytu. Zresztą, okulistyczna oferta w naszym województwie jest naprawdę bogata, bo funkcjonują tu dwadzieścia cztery oddziały okulistyczne w szpitalach miejskich, zaś w katowickim Szpitalu Kolejowym działa świetny oddział prof. Wylęgały. Nie mówiąc już o NZOZ-ach.

Czy pracownicy szpitala okulistycznego ucierpią na połączeniu? Największe obawy mają pielęgniarki.

Moim zdaniem, są one dezinformowane i mam nadzieję, że nie jest to czyjeś celowe działanie. Planowane zmiany nie uderzą w pracowników. Nie zmniejszą zatrudnienia. Wręcz przeciwnie. Opieka pielęgniarska jest szczególnie istotna i potrzebna, i ani jedna osoba na okulistyce - z powodu tych przenosin - nie zostanie zwolniona, ponieważ pielęgniarki z obu przenoszonych klinik będą nadal zatrudnione w zabrzańskim szpitalu. Liczę, że dotrę z moją argumentacją do wszystkich osób, by zrozumiały, że nie działamy na ich szkodę.

Mamy przeprowadzkę z Zabrza do Katowic, a co z klinikami pracującymi w sosnowieckim szpitalu św. Barbary?

Przeprowadziła się stamtąd tylko jedna klinika okulistyczna prof. Wandy Romaniuk, która została Kierownikiem Katedry i Kliniki Okulistyki w szpitalu w Katowicach. Na razie nie planujemy dalszych zmian. Jeżeli staniemy w sytuacji przymusowej, to będziemy się do niej dostosowywać.

Ostatnio władze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego wymieniły kilku dyrektorów. Szef Centralnego Szpitala Klinicznego Jacek Czapla miał objąć szpital przy ulicy Ceglanej, a ostatecznie nie został dyrektorem ani tu, ani tu. Nie sprawdził się?

Dyrektor Czapla został szefem CSK w bardzo trudnej sytuacji, bo jego poprzednik, dyrektor Zbigniew Swoboda, z którym uczelnia rozstała się w nieprzyjemnych okolicznościach, zostawił szpital z kłopotami. Skala zniszczeń, jakich dokonał, okazała się większa niż nam się to początkowo wydawało i dyrektor Czapla, który nie miał doświadczenia w kierowaniu tak dużą placówką, sam zrozumiał, że nie podoła. Zadanie to go przerosło i dlatego postanowiliśmy do CSK skierować Andrzeja Płazaka, dyrektora zaprawionego w bojach, który przez 26 lat kierował szpitalem przy Francuskiej w Katowicach. Dyrektor Płazak, choć początkowo był zdziwiony propozycją, to w końcu przyjął ją, mówiąc, że traktuje ją jak wyzwanie.
Jednocześnie z kierowania szpitalem okulistycznym zrezygnowała Dorota Puka, choć świetnie sobie radziła. Podobno zaważył konflikt z władzami ŚUM?

Rozstałyśmy się w zgodzie. Pani dyrektor akceptowała przejście klinik z Zabrza. I nie to stało się powodem jej rezygnacji. Były pewne rozbieżności dotyczące spraw prawno-administracyjnych.

Czy dyrektorów szpitali klinicznych trzeba teraz brać z łapanki, bo nie ma chętnych?

Rzeczywiście, jest problem z zatrudnieniem fachowców, którzy podjęliby się takiej pracy, niezwykle odpowiedzialnej i - w porównaniu z ogromem obowiązków - słabo płatnej. Wszyscy rektorzy w Polsce mają ten sam problem. Szczególnie że w przypadku sprawowania tych funkcji chodzi nie tylko o ciągłe zabieganie, a wręcz handryczenie się z NFZ o pieniądze. Dodatkowo do kilkunastu szpitali klinicznych wkroczyła obecnie kontrola NIK, co wiąże się ze składaniem setek dokumentów i dodatkowym wielomiesięcznym obciążeniem stresującą pracą.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
supervisor

Taaaak. Upychanie swoich ludzi na stanowiskach. Nie dodać, nic ująć. ŻENADA.

Dodaj ogłoszenie