Spróbuj się wydostać z pokoju, czyli escape room na Śląsku i u sąsiadów [WIDEO]

Katarzyna Domagała-Szymonek

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Półmrok. Na biurku i podłodze porozrzucane papiery. Jakieś poplamione zeszyty, książki z pozaginanymi kartkami. W akwarium zamiast rybek kłębi się coś nieokreślonego. Uważaj, może to "coś" jest jadowite. Pełno buteleczek, menzurek. Co w nich jest, arszenik? Lepiej nie wąchaj. Zastanawiasz się co zrobiłeś, że znalazłeś się w tym przerażającym pokoju? Spokojnie. Wszedłeś tam dobrowolnie. Sam poprosiłeś, by przekręcono za tobą klucz w drzwiach. To jedno z wielu pomieszczeń typu escape room, a ty bierzesz udział w grze, która podbija miasta Śląska i Zagłębia.

Laboratorium doktora Fausta. Taką nazwę nosi escape room "Take a break", który w ramach promocji Uniwersytetu Śląskiego działa w budynku uczelni przy ul. Bankowej 5. Będzie czynny do końca rekrutacji. Wejście do niego jest bezpłatne. Powstał z myślą o potencjalnych kandydatach na studia oraz studentach UŚ. Jednak swoich sił w rozwiązywaniu zagadek pod presją czasu spróbować może każdy chętny. Wystarczy wcześniej się zapisać. By wydostać się z laboratorium trzeba poznać hasło do sejfu. To osiem cyfr. Uda się to, jeśli prawidłowo rozwiążemy pięć zadań. Zagadki z jakimi spotkają się uczestnicy gry na UŚ, głównie dotyczą przedmiotów ścisłych. Jest chemia, matematyka czy biologia. - Zadania nie są wyjątkowo trudne. Do tej pory każdemu udało wyjść z pokoju przed upływem 45 minut. Po prostu wymagają umiejętności logicznego myślenia - uspokaja Magdalena Mickielewicz z Biura Promocji i Imprez Akademickich UŚ, która wraz z koleżankami z działu i pracownikami naukowymi zaaranżowała pokój w budynku przy ul. Bankowej.

Nim pierwsi uczestnicy pozwolili zamknąć za sobą drzwi w realu, tego typu gry rozwijały się w wirtualnym świecie. Pierwsze pokoje stworzyli programiści z Doliny Krzemowej, których zainspirowały książki Agaty Christie. Następnie pomysł z cyberprzestrzeni przeniósł się do świata rzeczywistego. - Gra escape room od początku budziła wiele pozytywnych emocji, stąd nie trudno było przewidzieć, że jej popularność będzie stale wzrastać - piszą Bartosz Idzikowski oraz Jakub Caban. Panowie prowadzą stronę internetową lockme.pl. Znajdziemy na niej informacje i recenzje escape roomów w Polsce. Trochę ich jest, bo moda na nie rozpowszechnia się błyskawicznie. Idzikowski i Caban zaznaczają, że obecnie w każdym dużym mieście można skorzystać z kilku lub kilkunastu pokoi, które stworzone zostały z myślą o rozbudowanych scenariuszach. W Śląskiem są już w siedmiu miastach.

Czytaj więcej w Śląsku Plus: Escape room na Śląsku i u sąsiadów

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tomek

Extra zabawa :)

My byliśmy ze znajomymi w trudnym pokoju we Wrocławiu. Nasz pierwszy pokój i niestety nie udało nam się wyjść. :) Pocieszające jest, że pokój jest dla doświadczonych, a to był nasz pierwszy. Jednak mimo to była super zabawa, dwie podpowiedzi i na koniec wielkie wow przy wyjaśnieniu nierozwiązanych zagadek. Byliśmy w Trapped. Na pewno odwiedzimy inne pokoje.

U
Ula

swietna zabawa, w lublinie bylam w let me out

Dodaj ogłoszenie