Stacja GOPR została uruchomiona w Wiśle. Działa w weekendy i święta. Goprowcy szybciej dotrą z pomocą rowerzystom w górach

Łukasz Klimaniec
Łukasz Klimaniec

Wideo

Weekendowa stacja ratunkowa GOPR została uruchomiona w Wiśle. Działa tylko w sezonie letnim i powstała głównie z myślą o zabezpieczeniu górskiej turystyki rowerowej. - W ciągu pięciu lat liczba wypadków z udziałem rowerzystów w górach wzrosła dziesięciokrotnie - przyznaje Marcin Szczurek, naczelnik Grupy Beskidzkiej GOPR. Ze stacji w Wiśle goprowcy szybciej dotrą do wypadku na Czantorii, Równicy czy stacji Skolnity.

Weekendowa stacja ratunkowa GOPR została uruchomiona w Wiśle. Goprowcy swoją dyżurkę mają w siedzibie OSP Jawornik. Marcin Szczurek, naczelnik Grupy Beskidzkiej GOPR wyjaśnia, że to efekt dynamicznie rozwijającej się turystyki rowerowej, powstających w wielu miejscach górskich ścieżek rowerowych oraz... analiz statystyk wypadków z poprzednich lat, do jakich dochodziło w zachodniej części Beskidu Śląskiego z udziałem rowerzystów.

- Już rok temu widzieliśmy pilną potrzebę utworzenia stacji ratunkowej w Wiśle, bo czas dojazdu ze Szczyrku, skąd wyjeżdżaliśmy, to 45 minut. W przypadku ciężkiego wypadku rowerowego, to dość długi czas dojazdu, który może decydować zdrowiu i życiu turysty – tłumaczy szef beskidzkich goprowców.

Górskie ścieżki rowerowe w Beskidach stają się świetnie rozpoznawalnym produktem turystycznym poszczególnych miejscowości - Bielska-Białej, Szczyrku, Ustronia czy Wisły - przyciągając rowerzystów z różnych stron Polski. Wzrost liczby turystów korzystających ze ścieżek wytyczonych na beskidzkich stokach przekłada się jednak na liczbę wypadków z ich udziałem. Marcin Szczurek przytacza statystykę z której wynika, że w ciągu ostatnich pięciu lat liczba wypadków z udziałem rowerzystów w górach wzrosła dziesięciokrotnie - z 20 do 200 wypadków w ubiegłym sezonie, który i tak był krótszy z powodu wprowadzonego lockdownu. Kilka zdarzeń było bardzo poważnych - rowerzyści doznawali np. wielonarządowych obrażeń

Musisz to wiedzieć

Dlatego utworzenie stacji GOPR w Wiśle to dobra i ważna wiadomość dla turystów. - Stąd mamy blisko na Czantorię, Skolnity, Równicę, czy Soszów - przyznaje naczelnik beskidzkich goprowców. Zwraca też uwagę na dużą przychylność ze stron władz Wisły - burmistrz Tomasz Bujok chętnie i szybko podjął temat utworzenia takiej stacji i udostępnił ratownikom GOPR pomieszczenia w OSP Jawornik.

Goprowcy mają tam do dyspozycji pomieszczenie na dyżurkę oraz węzeł sanitarny. To ważne, bo weekendowe dyżury pełnią ochotnicy, którzy przyjeżdżają nieraz z różnych stron województwa śląskiego. - W stacji w Wiśle są komfortowe warunki, by pełnić dyżur przez weekend - zapewnia Marcin Szczurek. - Można zjeść, ogarnąć się i spędzić weekend na dyżurze.

Zobacz koniecznie

Naczelnik beskidzkiego GOPR zauważa, że do tej pory w Wiśle goprowcy pełnią dyżury na Przysłopiu pod Baranią Górą, ale zespół dysponuje tylko quadem, co utrudnia szybki dojazd na Czantorię, czy na Skolnity. Tymczasem w utworzonej właśnie weekendowej stacji GOPR w Wiśle ratownicy mają do dyspozycji samochód terenowy, quada i przyczepę, dzięki czemu mogą dotrzeć z pomocą niemal wszędzie.

Stacja GOPR w Wiśle rozpoczęła działalność 1 maja. Goprowcy w Wiśle będą dyżurowali na razie tylko w weekendy (sobota i niedziela) oraz w dni świąteczne sezonu letniego.

Nie przeocz

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie