Stal Mielec - Podbeskidzie 2:1. Podcięte skrzydła Górali w Mielcu

Przemysław Drewniak
Przemysław Drewniak
Na boisku w Mielcu rządziła walka, z której zwycięsko wyszli piłkarze Stali K_kapica_afk
W poniedziałkowym meczu 21. kolejki PKO Ekstraklasy Podbeskidzie Bielsko-Biała przegrało ze Stalą Mielec 1-2. Górale po piątym kolejnym meczu bez zwycięstwa spadli na ostatnie miejsce w ligowej tabeli.

„Mecz o życie”, „mecz o sześć punktów”, „mały finał” – dziennikarze i eksperci prześcigali się w wymyślaniu tytułów określających starcie Podbeskidzia ze Stalą. Pojedynek na dziewięć kolejek przed końcem sezonu o niczym nie zadecydował, ale z pewnością podciął skrzydła Góralom, którzy przedłużyli do pięciu serię meczów bez wygranej i spadli na ostatnie miejsce w tabeli.

A jeszcze w przerwie wydawało się, że bielszczanie są bliscy pierwszego wyjazdowego zwycięstwa. Na początku przeważała wprawdzie Stal, ale nie stwarzała sobie klarownych okazji do zdobycia bramki. Obie drużyny grały nerwowo, piłka częściej latała nad głowami zawodników, niż toczyła się po ziemi. Różnicę zrobił jednak Kamil Biliński. Po wyrzucie z autu w polu karnym Stali doszło do zamieszania, Karol Danielak odegrał do najlepszego snajpera Górali, a ten po profesorsku przyjął piłkę i zdobył swoją dziewiątą bramkę w tym sezonie.

W końcówce pierwszej połowy Podbeskidzie zaskoczyło swoją reakcją na objęcie prowadzenia i zaatakowało jeszcze odważniej. Zabrakło skutku, ale bielscy kibice mieli nadzieję, że to dobry prognostyk przed drugą częścią meczu. Nic bardziej mylnego. Leszek Ojrzyński dokonał dwóch zmian, Stal ruszyła do odrabiania strat, a Podbeskidzie sprawiało wrażenie, jakby pozostawiło w szatni wszystkie atuty.

Na efekt nie trzeba było długo czekać. Siedem minut po wznowieniu gry zbyt głęboko cofnięte Podbeskidzie naraziło się na błąd Rafała Janickiego, strzał Roberta Dadoka odbił Michal Pesković, ale skuteczną i efektowną dobitką popisał się Krystian Getinger. Stal nabrała wiatru w żagle – w 72. minucie po bilardzie w polu karnym Górali największą przytomnością wykazał się Marcin Flis, który silnym uderzeniem dał drużynie z Podkarpacia bardzo ważne zwycięstwo.

Podbeskidzie wyjechało z Mielca tylko z jednym pocieszeniem – dzięki bramce Bilińskiego Górale mają lepszy bilans bezpośrednich meczów ze Stalą (w Bielsku-Białej wygrali 1-0), a więc przy równej liczbie punktów to oni zajmą wyższą pozycję w tabeli.

Stal Mielec 2-1 Podbeskidzie Bielsko-Biała
Krystian Getinger 52', Marcin Flis 70' - Kamil Biliński 32'

Stal: Rafał Strączek - Albin Granlund (46' Robert Dadok), Jonathan de Amo (62' Grzegorz Tomasiewicz), Bożidar Czorbadżijski, Marcin Flis, Krystian Getinger - Maciej Domański, Mateusz Matras, Petteri Forsell (74' Mateusz Mak; 88' Łukasz Zjawiński) - Aleksandar Kolev, Andreja Prokić (46' Maciej Jankowski).

Podbeskidzie: Michal Peškovič - Filip Modelski (89' Peter Wilson), Rafał Janicki, Milan Rundić, Petar Mamić (78' Łukasz Sierpina) - Karol Danielak (68' Mateusz Marzec), Jakub Bieroński, Gergő Kocsis, Jakub Hora (68' Michał Rzuchowski), Marko Roginić - Kamil Biliński.

żółte kartki: Dadok - Biliński, Rundić.
czerwona kartka: Dadok (90', druga żółta).

sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce)

Powstała Superliga, UEFA zbanuje kluby?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie