Stoimy na progu rewolucji

Beata Sypuła
FOT. ARKADIUSZ ŁAWRYWIANIEC
Jeśli chcemy, by ceny energii były niskie, musimy postawić na innowacje i nowe technologie - mówi Janez Potočnik, komisarz Unii Europejskiej do spraw badań i rozwoju

Z Janezem Potočnikiem, komisarzem Unii Europejskiej do spraw badań i rozwoju, rozmawia Beata Sypuła

Czy kryzys, paradoksalnie, pozwoli Europie zmniejszyć dystans do najlepiej rozwiniętych regionów świata, a może wręcz przeciwnie? Strategia lizbońska miała uczynić z Europę kontynent konkurencyjny, lecz przyszedł kryzys finansowy...
Zawsze mówiłem, że wyjątkowe czasy wymagają wyjątkowych działań. Teraz jestem tym bardziej przekonany, że nadszedł czas, by podjąć się przedsięwzięć, które powinniśmy wykonać już wcześniej i szybciej, już wtedy, kiedy je planowaliśmy. Teraz jest najlepszy czas, by podjąć kroki, które zmniejszą dzielący nas dystans. Paradoksalnie, właśnie w kryzysowych czasach można nadrobić odległość, jaka dzieli konkretny kraj od reszty. Proszę pamiętać, że kiedy Finlandia popadła w konflikt ze Związkiem Radzieckim i przeżywała kryzys, Finowie znaleźli z niego wyjście. Podjęli odważne działania, które nie tylko pozwoliły im pokonać dystans dzielący ich od wielu państw europejskich, ale też uczyniły z nich liderów w wielu dziedzinach.

Czasy są jednak trudne, także dla zwykłych ludzi. Tymczasem wczoraj w swoim wystąpieniu w katowickiej Akademii Muzycznej mówił pan, że niezbędne jest podniesienie zbyt niskich dziś cen prądu, bo w przeciwnym razie przemysłu nie będzie stać na inwestycje. Jak znaleźć złoty środek: wyprodukować tanią energię i nie zaniechać inwestycji?
Jako ekonomista powiem, że nie uzyskamy odpowiedniego przełomu technologicznego w przemyśle czy konkretnie w energetyce, jeśli nie podniesiemy cen prądu. Żyjemy w takim świecie, że na planowane wydatki inwestycyjne trzeba mieć pieniądze. Musimy więc ponieść tego koszty. Bez tego nie ma żadnego postępu. Powiem wyraźnie: jeśli chcemy, by ceny energii były niskie, musimy postawić na innowacje i nowe technologie! Bez nich nic się nie ruszy. Tylko nowe technologie mogą sprawić, że ceny prądu nie będą za wysokie dla użytkownika. Tylko one mogą nas uratować. Problemem jest wykorzystywanie przez Polskę węgla do celów energetycznych. W skali Unii Europejskiej jest to u was na bardzo wysokim poziomie. W związku z tym Polska - chcąc nie chcąc - stała się promotorem, krajem wspierającym rozwój i wdrażanie nowych, czystych technologii związanych z węglem. Musicie inwestować w zielone technologie - bo to dla Polski szansa rozwoju.

Potočnik: Zachęcam polski przemysł, by przyjrzał się wynikom prac naukowców

Pański pobyt w Katowicach ma związek z dyskusją o pakiecie klimatycznym i wyzwaniach dla przemysłu. Co chciałby pan powiedzieć Polakom?
Udział w kongresie gospodarczym w Katowicach to dla mnie tym większy zaszczyt, że jest to konferencja odbywająca się w czasie, gdy ludzie biznesu, politycy, mogą wspólnie omówić sposoby walki z kryzysem. To, że kwestie zmiany klimatu znalazły się w głównym nurcie problemów dla Komisji Europejskiej - nie dziwi. Mówiąc o zmianach w klimacie zdajemy sobie sprawę, że mówimy o jednym z największych wyzwań, jakie czekają nas w XXI wieku. Żyjemy dziś w ciężkich czasach globalnego kryzysu ekonomicznego, wszystkie działania podejmowane przez różne społeczności są krótkowzroczne: zwiększamy inwestycje, konsumpcję, ale to kroki krótkofalowe. Ich celem jest jak najszybsze przezwyciężenie kryzysu. Tymczasem jednocześnie powinniśmy pamiętać o celach długofalowych i takich zagadnieniach, jak zmiany klimatyczne, zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego, trapiące ludzkość pandemie...
Co powinniśmy zrobić?
Technologia niskiej emisji dwutlenku węgla, jego wychwytywanie i składowanie pod ziemią, to kwestie niezwykle istotne. Wprowadzenie tej technologii możemy nazwać kolejną rewolucją przemysłową. Ona ma istotne znaczenie dla Śląska, bo stoi on w pewnej części na węglu. Nie można dokonać wielkiego przełomu w nauce i rewolucji w technologii bez podejmowania takich kroków, które będą zmierzały do rozwoju nowych dziedzin nauki. Dlatego należy inwestować w innowacje i rozwój, by z czasem przyniosły odpowiednie owoce - jak postęp w przemyśle i przełom w gospodarce.

Jak Unia Europejska wspiera takie przedsięwzięcia?
Plan rozwoju, jaki przewiduje Unia Europejska, ma trzy główne obszary. Pierwszy
- bardzo istotny dla Polski - to przemysł samochodowy i budowlany. W ramach tego planu przewidywane są wydatki na inwestycje ekologiczne w wysokości 7,2 mld euro. Ma to wielkie znaczenie dla gospodarki, dlatego zachęcam rząd polski, by czynił odpowiednie starania. Kolejnym wielkim problemem, również bardzo istotnym dla Polski, jest procent PKB danego kraju przeznaczany na inwestycje związane z nauką i rozwojem. W skali UE wydatki na ten cel wynoszą 1,84 proc. PKB. W przypadku Polski jest to zaledwie 0,65 proc. PKB. Widzimy, że Polska jest w szczególnie trudnej sytuacji, jeśli chodzi o inwestycje w tej dziedzinie. Duży kłopot sprawia to, że inwestycje są realizowane przez sektor publiczny. Potrzebne jest większe zaangażowanie biznesu, natomiast sektor publiczny może być wspierany przez środki unijne.
Czy, pana zdaniem, Polsce grozi niewykorzystanie dostępnych środków unijnych służących przełomowi i pokonaniu dystansu dzielącego nas od wielu innych krajów?
Statystycznie zostało udowodnione, że te kraje, które są w stanie po środki unijne sięgnąć, spełniając określone warunki, potrafią następnie efektywnie konkurować o kolejne wsparcie finansowe. Jest więc ścisły związek między wykorzystaniem pieniędzy unijnych a staraniami o następne. Jeśli się dokonuje wysiłku we własnym domu, by sobie samemu pomóc, to wykonuje się podwójną pracę. To prawda, że różne kraje różnie sobie radzą z sięganiem po środki unijne, ale przy uzbrojeniu się w cierpliwość i spójnym działaniu, prowadzonym w przemyślany sposób, osiągnie się dobre wyniki.
Polacy to potrafią. Dowiodła tego przecież Maria Skłodowska-Curie.

Jakie są perspektywy wsparcia inwestycji w czyste technologie węgla kamiennego? Chodzi na przykład o instalację wychwytywania i składowania pod ziemią dwutlenku węgla, planowaną w Kędzierzynie-Koźlu, wartości 1 mld euro czy wytwarzanie paliw z węgla kamiennego w Oświęcimiu. Czy w Polsce i na Śląsku mogą liczyć na wsparcie także inne metody wykorzystania węgla kamiennego?
Komisja Europejska ma sześć najważniejszych dziedzin dotyczących technologii energetycznych. Zależy nam na pozyskiwaniu energii solarnej, wiatrowej, wychwytywaniu i składowaniu pod ziemią dwutlenku węgla - to są dziedziny najbardziej zaawansowane. Dlatego podejmujemy największy wysiłek, by doprowadzić do ich wdrożenia i rozwoju. Naszym celem jest także rozwój bioenergii, sieci energetycznych i energii nuklearnej. Kraje unijne mogłyby wówczas korzystać z tzw. mieszanki energetycznej, a więc czerpać z tych osiągnięć, do których zmierzamy. Mój główny przekaz dzisiaj brzmi następująco: przy tej samej liczbie osób zaangażowanych w przełom energetyczny i przy tej ilości pieniędzy nie będziemy mogli osiągnąć sukcesu. Dlatego podkreślam: wszyscy i wspólnie musimy zwiększyć nasze wysiłki i zaangażowanie finansowe, by osiągnąć te cele. W ramach KE są prowadzone różne programy, w których Polska gra istotną rolę. W zeszłym roku rozpoczęliśmy realizację strategicznego planu energetycznego, w którym istotną rolę gra technologia wychwytywania i przechowywania pod ziemią emitowanego przez przemysł dwutlenku węgla, tak groźnego dla klimatu. Polska z tą technologią została podmiotem jednego z projektów Komisji Europejskiej. To potwierdza, że jest dla nas ważna we wdrażaniu nowych technologii w energetyce. Są jeszcze inne perspektywiczne, obiecujące technologie, ale musimy im się przyjrzeć, by ocenić szansę na dofinansowanie.

Polska zabiegała, by siedziba Europejskiego Instytutu Technologicznego była we Wrocławiu. Ostatecznie ulokowano ją w Budapeszcie, jednak jeden z kluczowych węzłów badawczych ma być zlokalizowany w Polsce - w Krakowie i na Śląsku oraz w Karlsruhe i w Północnej Nadrenii-Westfalii w Niemczech. W Katowicach podczas ostatniego dnia Europejskiego Kongresu Gospodarczego zostanie za- inaugurowany program współpracy Wspólnoty Wiedzy i Innowacji. Jak pan ocenia takie przedsięwzięcia?
Bardzo wspieram te projekty. Będzie to jeden z kluczowych węzłów, dotyczący między innymi czystych technologii węglowych i bioenergii. Wspólnota Wiedzy i Innowacji jest w stanie wykorzystać potencjał, jaki w nas drzemie. Aby uzyskać zakładany cel, potrzebna jest doskonałość, inicjatywa i współpraca.
Te wszystkie czynniki mogą się skupić w tym instytucie.
Bardzo zachęcamy polski przemysł, aby dokładnie przyjrzał się wynikom prac naukowców. Zachęcam do podejmowania inwestycji w czyste technologie jutra,
które mogą chronić środowisko dla przyszłości.
Naszym hasłem nie powinno być hasło: Yes, we can (czyli hasło wylansowane przez Baracka Obamę Tak, możemy), ale "Yes, we must" (czyli "Tak, musimy").

Co dziesiąty Polak kupuje podróbki

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie