Stolica bez Beskidzkiej 5. A miało być tak pięknie...

Jacek Drost
Turyści na szlaku. Gdyby działało biuro, można by ich ściągnąć w Beskidy jeszcze więcej
Turyści na szlaku. Gdyby działało biuro, można by ich ściągnąć w Beskidy jeszcze więcej Tomasz Borówka
Nie udało się otworzyć biura w Warszawie. Chętnych do wyłożenia kasy nie było zbyt wielu.

To miał być hit, dzięki któremu w Beskidy miało przyjeżdżać tylu turystów nie tylko z Warszawy, ale i całego województwa mazowieckiego, że trudno byłoby ich wszystkich w górach pomieścić. Ale hit okazał się wielkim niewypałem, po którym pozostały tylko wspomnienia.

- Pomysł umarł śmiercią naturalną - nie ukrywa Bartosz Tyrna, wiceprezes Stowarzyszenia Delta Partner, koordynującego prace Beskidzkiej Piątki.

Beskidzka Piątka, czyli stowarzyszenie pięciu gmin - Brennej, Istebnej, Szczyrku, Ustronia i Wisły, uczestnicząca w naszym plebiscycie Perły w Koronie Województwa Śląskiego 2011 (głosowanie odbywa się na naszym portalu: bielskobiala.naszemiasto.pl), przymierzała się do otworzenia w Warszawie Centrum Informacji Turystycznej (pomysł zgłosił Wojciech Rozkoszny, prowadzący wówczas Centrum Rezerwacji Noclegów Wistour w Wiśle).

- To innowacyjny projekt. Żadne miasto nie ma swojego centrum informacji w Warszawie - tłumaczyli pomysłodawcy akcji. Podkreślali, że w takim biurze turysta mógłby wybrać obiekt noclegowy, wykupić interesujące go atrakcje i za pomocą m.in. połączenia PKS z Warszawy do Beskidzkiej Piątki, dotrzeć na miejsce.

Jako że gminy nie mogą prowadzić działalności gospodarczej, organizowaniem biura zajął się Wistour. Wedle zapowiedzi, biuro miało ruszyć na przełomie marca i lutego 2010 roku. Nie ruszyło do tej pory. Powód? Wśród przedsiębiorców działających na terenie Beskidzkiej Piątki zabrakło chętnych do finansowania działalności takiej placówki w stolicy, a wiadomo, że trzeba byłoby opłacić czynsz za lokal, media, pracownika.

- Pomysł był bardzo dobry. Wspieraliśmy tę inicjatywę. Takiego biura brakuje w Warszawie. W Polsce łatwiej sprzedać wczasy w Turcji niż ofertę turystyczną u nas - zaznacza Tyrna.

Sabina Bugaj, szefowa Miejskiego Ośrodka Kultury Promocji i Informacji w Szczyrku, też nie ukrywa, że takie biuro w stolicy przydałoby się do ściągnięcia w Beskidy turystów.

Na razie góralom i warszawiakom udało się wprowadzić jedynie autobus, który od dwóch lat w okresie letnim kursuje między stolicą a gminami Beskidzkiej 5.

Nadal wierzę w ten projekt
Rozmowa z Wojciechem Rozkosznym, pomysłodawcą uruchomienia w Warszawie Centrum Informacji Turystycznej

Nie udało się uruchomić biura w Warszawie. Dlaczego?
Niestety, ten projekt nie doszedł do skutku. Koszty prowadzenia takiego biura były bardzo wysokie. Chcieliśmy, żeby do pomysłu przyłączyli się ludzie prowadzący pensjonaty, gastronomię czy beskidzkie atrakcje i na zasadzie abonamentu opłacali działalność punktu. Obliczyliśmy, że potrzeba, żeby zgłosiło się około stu firm. Każda miesięcznie miała płacić około 150 złotych. To nie była wygórowana kwota, ale niestety nie było zbyt wielu chętnych. Największy odzew był wśród przedsiębiorców w Wiśle, w pozostałych gminach należących do Beskidzkiej 5 było zdecydowanie gorzej - po kilku chętnych. Dlatego zrezygnowaliśmy z prowadzenia punktu.

Istnieje jakaś szansa, że taka inicjatywa dojdzie jeszcze kiedyś do skutku?
Powiem szczerze, że ja nadal trochę wierzę w ten projekt. Myślę, że takie biuro miałoby sens, zwłaszcza w Warszawie, województwie mazowieckim, mimo rozwoju internetu. To nie jest bowiem tak, że oferta turystyczna sprzedaje się tylko przez internet.

Co więc musiałoby się stać, żeby centrum informacji powstało w stolicy?
Gdyby była organizacja zrzeszająca takie podmioty zajmujące się turystyką, byłoby znacznie łatwiej otworzyć takie biuro, bo gminy należące do Beskidzkiej 5 stawiają na promocję, ale nie sprzedają oferty turystycznej. Na przykład w Wiśle działa organizacja turystyczna, w pozostałych gminach raczej nie. Po prostu ktoś musi w stu procentach koordynować takie działania. Musi się też znaleźć ktoś, kto wyłoży na to pieniądze. Choćby w części mogłyby to robić gminy.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Karina

warszawiakow mam jakies 2% w roku wiecej nie potrzebuje,my zawsze zylismy z turystow z reginu,dla tych z waw robi sie inna cene co przy masowej turystyki z waw przenioslo by sie na turystow z regionu,takiego czegos sie nie robi bo przez nich doszlismy do jakiegos poziomu bez nich musieli bysmy zbierac borowki w lasach i jezdzic na G.Slask je sprzedawac.

k
krisaz

Typowe polskie myślenie, żeby przypadkiem ktoś z tego pożytku nie miał. Jeśli będziemy dalej myśleć w tych kategoriach to Beskidy staną sie skansenem, a turyści będą uciekać w inne regiony lub na Słowację.

j
johhny

Rozkoszny już widział pieniążki na swoim koncie, a tu myk! I nie ma!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3