Strajk na kolei? Spóźnialskiemu obetną wypłatę

Michał Olesiak
Trudności komunikacyjne nie stanowią usprawiedliwienia dla wszystkich spóźnialskich. Pracownik powinien odpowiednio wcześniej wyjść z domu, tak aby punktualnie być w pracy. Strajk kolejarzy nie jest wytłumaczeniem.

Z powodu strajku kolejarzy spóźniłem się dziś do pracy. Powinienem bać się sankcji ze strony pracodawcy? Co może mi grozić?
Trudności komunikacyjne nie stanowią usprawiedliwienia dla wszystkich spóźnialskich. Zgodnie z przepisami, jeśli mamy do czynienia z przewidywanymi trudnościami - a tak jest w tym przypadku - pracownik powinien odpowiednio wcześniej wyjść z domu, tak aby punktualnie być w pracy.

Odpowiednio wcześniej, czyli o ile wcześniej?
Z tym akurat jest pewien problem. Przepisy nie określają bowiem, czy trzeba wyjść do pracy 20 minut wcześniej, czy też trzeba przyśpieszyć wyjście o godzinę. Z całą pewnością natomiast, w myśl prawa, jeżeli pracownik przewiduje, że się spóźni do pracy, to powinien o tym fakcie poinformować swoich przełożonych, a także podać przybliżony czas dotarcia do pracy.

Jeśli jednak spóźniony pracownik przekona szefa, że zrobił co mógł, aby dotrzeć na czas do pracy, to czego może się spodziewać ze strony pracodawcy?
Jeśli spóźnienie wynika z przyczyn obiektywnych, to na pracownika nie powinna być nakładana żadna kara porządkowa. Musi się on natomiast liczyć z tym, że za czas spóźnienia, pracodawca nie ma obowiązku płacić wynagrodzenia. Innymi słowy, spóźnienie sprawi, że taka osoba dostanie mniejszą wypłatę.

A co, jeśli mimo to pracodawca nałoży np. karę nagany?
Od takiej kary można się odwołać: najpierw do pracodawcy, a jeśli to nie przyniesie efektu, to do sądu pracy.

Czy jeszcze dzisiaj można wziąć urlop na żądanie i tym samym uniknąć ewentualnych kłopotów związanych z dojazdem do pracy?
Tak, ale pod warunkiem, że taki wniosek zostanie złożony przed rozpoczęciem dniówki roboczej. Trzeba przy tym jednak pamiętać, że w nadzwyczajnych sytuacjach pracodawca może też odmówić udzielenia takiego urlopu.

A co jeśli pracownik mimo braku zgody pracodawcy weźmie taki urlop i nie przyjdzie do pracy?
Wówczas pracownik może się liczyć nawet z tzw. dyscyplinarką, ale to już zależy od okoliczności konkretnego przypadku.

Rozmawiał Michał Wroński

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie