Strumień: Złodziej sklepowy próbować uciec z towarem na 460 zł

KAK
Złodziej sklepowy po łup wybrał się z Bielska do Strumienia.
Złodziej sklepowy po łup wybrał się z Bielska do Strumienia. ARC
Udostępnij:
Skradł produkty o wartości ponad 450 zł., został złapany przez policjanta po służbie. Funkcjonariusz policji zareagował na widok mężczyzny, który wybiegł ze sklepu ze skradzionym łupem. Dzięki jego szybkiej reakcji złodziej sklepowy został zatrzymany w bezpośrednim pościgu, a towar wrócił na sklepowe półki. Sprawcą okazał się 27-latek z Bielska-Białej. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.

Do zdarzenia doszło w niedzielę, 9 marca, popołudniu na terenie gminy Strumień. - Policjant, który na co dzień pracuje w Wydziale Kryminalnym Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie, interweniował w czasie wolnym od służby widząc kradzież sklepową. Funkcjonariusz był świadkiem jak młody mężczyzna pośpiesznie wychodzi ze sklepu z załadowanym wózkiem zakupami. Mężczyzna ominął kasę nie płacąc rachunku. Policjant zareagował natychmiast, wybiegł za nim ze sklepu i zatrzymał złodzieja w bezpośrednim pościgu - relacjonuje Rafał Domagała, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie.

W dalszej kolejności policjant powiadomił o całym zdarzeniu dyżurnego strumieńskiego komisariatu, który na miejsce skierował umundurowany patrol. Złodziej sklepowy to 27-latek, który ukradł m.in kilka butelek wódki, wędliny i słodycze warte ponad 460 złotych. Skradziony towar został odzyskany i wrócił na sklepowe półki. Teraz o losie bielszczanina zadecyduje sąd.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie