Studenci do kopalń! Uniwersytet Ekonomiczny chce ich szkolić w Guido

Michał Wroński
Kopalnia Guido
Kopalnia Guido LUCYNA NENOW
Studenci do kopalń! Studenci katowickiego Uniwersytetu Ekonomicznego trafią do kopalni. W zabrzańskim Guido studenci będą się uczyć, jak zainteresować turystów zabytkami przemysłu.

Studenci katowickiego Uniwersytetu Ekonomicznego trafią do kopalni. Od października w zabrzańskim Guido, 320 m pod ziemią, będą uczyć się, jak zainteresować potencjalnych turystów zabytkami przemysłu. Jak wyjaśnia Marcin Baron, rzecznik uczelni, porozumienie dotyczyć będzie studentów kierunku gospodarka turystyczna.

- Jego absolwenci będą mogli pracować jako menedżerowie kultury i turystyki. Niekoniecznie tej industrialnej, choć oczywiście to jest duży i ważny rynek - mówi Baron.

Jak duży, najlepiej pokazują statystyki Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach, który koordynuje działalność Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego. Tylko w ubiegłym roku znajdujące się na jego trasie obiekty odwiedziło 630 tysięcy gości. Na przestrzeni ostatnich 5 lat było ich prawie 3 miliony. Ile zostawili pieniędzy? Tego do tej pory nikt jeszcze nie policzył. Adam Hajduga, kierownik referatu promocji dziedzictwa industrialnego Urzędu Marszałkowskiego, ma nadzieję, że w przyszłości któraś ze śląskich uczelni pokusi się o taką analizę.

Fakt, że takiego studium nie ma, pokazuje zresztą, jak wiele wciąż dzieli nas od krajów, gdzie zagospodarowywanie nieczynnych obiektów przemysłu jest nie tylko wyrazem troski o dziedzictwo kulturowe, ale też sposobem na zarabianie pieniędzy.

Najlepszym przykładem jest industrialny kompleks Zollverein w niemieckim Zagłębiu Ruhry. Co roku odwiedza go 1,5 miliona turystów zostawiając ok. 68 mln euro rocznie (z czego 12,5 mln euro trafia w postaci podatków do budżetu państwa). Tyle że w Niemczech zrozumiano, że turystyka przemysłowa może stać się elementem gospodarki już 20 lat temu (od roku 2001 Zollverein znajduje się na liście światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO).

U nas w latach 90. minionego stulecia, w dobie gwałtownych zmian społecznych i gospodarczych (a i niestety też później), nikt sobie takimi "drobiazgami" głowy nie zawracał. Wystarczy zresztą powiedzieć, że z mapy Górnego Śląska niemal zupełnie zniknęły pozostałości świetnego niegdyś hutnictwa i obecnie trwa rozpaczliwa walka, by ocalić chociażby ich resztki, wpisując do rejestru zabytków wielki piec w Rudzie Śląskiej, czy próbując utworzyć muzeum hutnictwa w Chorzowie.
Atmosfera do takich działań jest lepsza niż przed laty, bo też nie ma już wątpliwości, że boom na turystykę industrialną przekłada się na tworzenie nowych miejsc pracy. Dziś nikogo nie dziwi, że można napić się piwa w podziemnym pubie w Guido, kawy w klimatycznym lokalu na katowickim Nikiszu, czy zjeść obiad w jednym z robotniczych domków na terenie kolonii "Ficinus" w Rudzie Śląskiej.

Dzięki zabytkom przemysłu zarabiają jednak nie tylko restauratorzy. Pieniądze zostają także w hotelach i u producentów pamiątek.

- W naszym punkcie na terenie kopalni Guido sprzedajemy kolczyki, spinki i wisiory - wylicza Bogna Polańska, współwłaścicielka katowickiej Pracowni Brokat, która zajmuje się m.in. produkcją biżuterii z węgla.

- Prawidłowość jest taka, że każde miejsce pracy w turystyce generuje cztery kolejne miejsca pracy w otoczeniu tego sektora - podkreśla Agnieszka Sikorska, dyrektor biura Śląskiej Organizacji Turystycznej.

Wśród zwiedzających zabytki przemysłu są zarówno mieszkańcy regionu, jak też goście z innych stron Polski oraz zagranicy.
Wśród zagranicznych turystów odwiedzających nasz region przeważają Niemcy. Na kolejnych miejscach są Włosi, Rosjanie, Ukraińcy, Łotysze, Czesi, Francuzi, Brytyjczycy, Litwini i Słowacy.

- Mamy coraz więcej Hiszpanów. Są też rezerwacje z Meksyku, Argentyny, czy Kolumbii, a ostatnio mieliśmy turystów z Japonii oraz Izraela - wylicza Anna Sierszewska z biura promocji Katowic, a zarazem przewodnik miejski.

Edukacja i pieniądze

W ubiegłym roku gościliśmy w regionie ok. 4,1 mln turystów (są to dane zbiorcze, a zatem obejmują zarówno zwiedzających zabytki przemysłu, odwiedzających swe rodziny, jak też np. wypoczywających w Beskidach czy na Jurze). Stopniowo przybywa gości spoza naszego województwa (ich liczba w porównaniu do roku 2012 wzrosła o 200 tysięcy).

Połowa zwiedzających nie wydała więcej niż 75 zł (to spadek o 5 zł w porównaniu z rokiem 2012). W sumie wpływy z turystyki wyniosły ok. 4,5 mln zł (są to dane ogólnoregionalne, nie ma szacunków dotyczących wyłącznie turystyki industrialnej).


*Próbny sprawdzian szóstoklasistów 2014 ARKUSZE + KLUCZ ODPOWIEDZI
*Horoskop 2014: Karty tarota ostrzegają [PRZEPOWIEDNIE NA 2014]
*Tabliczka mnożenia do wydrukowania [WZORY TABLICZEK MNOŻENIA]
*Urlop macierzyński 2014 [ZASADY I TERMINY: URLOP RODZICIELSKI]

Mistrz Błachowicz liczy na nokaut!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie