reklama

Studentki Uniwersytetu Śląskiego prześladuje były kolega z roku. „Widziałem strach w twoich oczach” - pisze stalker WIDEO

Uwaga! TVNZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (6 zdjęć)
Nie mogą spać, ciągle oglądają się za siebie, boją się wyjść z domu, są nękane zupełnie nie znając przyczyny. Życie studentek z Uniwersytetu Śląskiego przerodziło się w piekło. Wszystko za sprawą jednego mężczyzny, byłego już studenta dziennikarstwa - obejrzyjcie program Uwaga! TVN.

Od ponad rok studenci i pracownicy Uniwersytetu Śląskiego są gnębieni i nękani w sieci.

PISALIŚMY O TYM:
Prześladowca z Uniwersytetu Śląskiego nadal działa. Groźby, obelgi i stalking. Czy musi dojść do nieszczęścia?

Reportaż o tym zrealizowali dziennikarze programu Uwaga! TVN. Czytajcie i oglądajcie.

Otrzymują wulgarne komentarze, są obrażani, a ich znajomi i rodziny otrzymują pogróżki. Autorem tych wiadomości jest były student dziennikarstwa.

- Od początku był dziwny, zachowywał się dziwnie, dziwnie się wypowiadał. Unikał kontaktu z nami, ale obserwował nas. Wydawał się być aspołeczny, a jednocześnie chciał na siebie zwrócić uwagę – mówi Natalia.

- Dostałam bardzo negatywne komentarze. Opierały się na wyzywaniu mnie od suk, dzi… Tak naprawdę nic nikomu nie zrobiłam. Nigdy nie wdałam się w konflikt, zwłaszcza z tą osobą. Nigdy nie zrobiłam mu nic złego – zapewnia Wiktoria.

- Zapytałam go, po co to, co mu to daje? Odpisywał, że bawi go to, ma ze mnie bekę. Dostawałam komentarze w stylu: „Widziałem strach w twoich oczach”. Czuł przewagę nad nami, jemu dawało siłę to, że osłabia nas psychicznie. Zresztą pojawiały się też komentarze, że złamie nas psychicznie, że na to liczy – mówi Natalia.

Sprawa mężczyzny uporczywie nękającego innych trafiła do rektora uczelni. Aż 100 studentów czuło się przez niego zagrożonych. Powołano Komisję Dyscyplinarną, która uznała, że działania Aleksandra P. nosiły znamiona stalkingu w internecie i poza nim. Aleksander P. nie przyznał się do winy i odwołał się od tej decyzji. Na drugim posiedzeniu komisji P. ponownie został uznany za winnego uporczywego nękania i tym razem został wydalony z uczelni.

- Na pierwszej rozprawie twierdził, że to nie on, że ktoś się może pod niego podszywa. Jego mama powiedziała, że my sami robimy te konta i piszemy komentarze. Powiedziała, że widać, że to dziewczyny zostały skrzywdzone i mają kompleksy, które odbijają na jej synu – mówi ofiara.

Prześladowca z Uniwersytetu Śląskiego nadal działa. Groźby, ...

- Nigdy nie mieliśmy do czynienia z człowiekiem, który, by tak nękał studentów i bardzo rozszerzał swoją działalność. Mieliśmy do czynienia z eskalacją działań z jego strony – mówi dr hab. Patrycja Szostok-Nowacka, pracownik Uniwersytetu Śląskiego i dodaje: On nie wyparł się, nie wstydził się tego, co robi i ani przez moment nie wyraził skruchy. Wyrok przyjął z agresją, nie okazując odpowiedniego szacunku.

Mimo, wydalenia z uczelni Aleksander P. dalej nękał swoje ofiary.

- To bardzo szkodzi mi i mojemu wizerunkowi. Tym bardziej, że komentarze pojawiły się w czerwcu, kiedy zajmowałam się dwoma chłopczykami, pracowałam, jako ich opiekunka. Pracowałam też, jako konwojent kolonijny w biurze podróży, gdzie cały czas przebywałam z dziećmi - mówi Wiktoria.

Studenci blokowali prześladowcę we wszystkich mediach społecznościowych, ale ten przerzucał się na ich rodziny i znajomych.

- Moja siostra ma 14 lat, dostawała komentarze w stylu: „Ale masz mordę plebsa, ty zgniły worku tłustych kiszek”, „Twój ojciec popełnił olbrzymi błąd, że wyjął ch… z węgla i spłodził taką małpę, jak ty i tę twoją małą ku… pseudosiostrę”. Siostra była przerażona, zadzwoniła do mnie z płaczem – przyznaje Natalia.

W czerwcu Wiktora poszła na policję zgłosić uporczywe nękanie.
- Wytłumaczyłam dyżurnemu policjantowi całą sytuację, pokazałam, jakie dostaje komentarze. Funkcjonariusz usiadł i powiedział: „Ale to tylko komentarze. Tylko panią obraża. To nie są groźby karalne”. Zatkało mnie. Nie wiem, co ma się stać, żeby zaczęli traktować to poważnie.

Podobnie pierwszą wizytę na policji opisuje Natalia.
- Wyszłam z płaczem z komisariatu, bo dowiedziałam się, że nic nie można zrobić, że groźby nie są jednoznaczne, bo nie napisał, że mnie zabije, albo zgwałci, tylko, że pożałuję i, że ryzykuję, jeżeli pójdę na policję. Dowiedziałam się, że pedofilskie komentarze, robienie ze mnie pedofila i napisy na murach to nic. Poczułam się zlekceważona, potraktowana z buta przez kogoś, kto powinien mu pomóc.

Tyska i katowicka policja odmówiły nam komentarza. Obecnie sprawa prowadzona jest w prokuraturze. Poszkodowane mają wrażenie, że nie są traktowane poważnie.
- Zawiadomienie wpłynęło kilka miesięcy temu. Zabezpieczone zostały nośniki pana Aleksandra P. i oczekujemy na opinię biegłego z zakresu informatyki. Po uzyskaniu tej opinii będą podejmowane dalsze czynności. W międzyczasie przesłuchiwani są kolejni poszkodowani – mówi Katarzyna Kluczewska z Prokuratury Rejonowej Katowice-Północ.

Sprawa toczy się w prokuraturze od dziewięciu miesięcy.

Instytucje niestety nie zawsze działają w takim samym tempie. Podczas wyborów, jedna z kandydatek do parlamentu otrzymała wulgarne komentarze pod swoim postem. Sprawca jeszcze tego samego dnia został zatrzymany, dostał także zakaz zbliżania się i kontaktowania z kobietą.

- Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby od razu stawiać zarzuty. Musimy zebrać materiał dowodowy. I to jest robione. W najbliższym czasie spodziewamy się wniosków opinii biegłego. Wtedy zostaną podjęte dalsze decyzje, co do zarzutów. Jeżeli zostaną postawione zarzuty prokurator rozważy zastosowanie odpowiednich środków wobec osoby podejrzanej – deklaruje Katarzyna Kluczewska.

Aleksander P. już w ubiegłym roku miał nękać studentów innego uniwersytetu w Katowicach. P. na swoim profilu nierzadko wypisuje antyfeministyczne posty.

Zobaczcie koniecznie

- Wydaje mi się, że ma w sobie zakorzenioną nienawiść do kobiet ze względu na to, że żadna nie zwraca na niego uwagi. Komentarze, które dostawały dziewczyny zazwyczaj miały podtekst seksualny - uważa Natalia.

Aleksander P. mieszka na jednym z osiedli w Tychach.
- On jest chyba niezrównoważony. Kiedyś poszedł do śmietnika wyciągać śmieci, bez majtek, bez niczego – mówi jedna z sąsiadek.

- Nie chcę mieć z nimi nic wspólnego. Ta pani ma coś trochę z głową i ten chłopak też – mówi inny sąsiad.

Reporterka Uwagi! próbowała porozmawiać z Aleksandrem P. i jego matką.
- Nie życzę sobie suko, żebyś za mną chodziła. Poszła won, powiedziałam, bo jak się zdenerwuję i mnie łapie serce, to będziesz cholero, suko odpowiadała za to zaraz – usłyszała od kobiety reporterka.

Studentki mają nadzieję, że w końcu sprawa ruszy. Z kolei Aleksander P. nie przyznaje się do winy i liczy na powrót na uniwersytet. Mężczyzna w październiku odwołał się od decyzji uczelnianej komisji dyscyplinarnej twierdząc, że to on jest pokrzywdzonym przez kobiety.

Nie przegapcie

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 16

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

I
Iza

A gdzie tatuś tego faceta?

G
Gość
15 listopada, 16:59, trititt:

Czyżby ten psychol mieszkał w Tychach?

17 listopada, 12:00, opop:

Wystarczy na facebooku w wyszukiwarce wpisać kawałki "wiersza" o feministkach i wyskakuje profil tego pana. Owszem, mieszka w Tychach.

wtf jaki wiersz?

p
pater noster

nie możecie zapłacić jakiemuś gostkowi co mu strzaska łeb w ciemnej bramie? Temat będzie się przeciągał niepotrzebnie.Szkoda czasu.

o
opop
15 listopada, 16:59, trititt:

Czyżby ten psychol mieszkał w Tychach?

Wystarczy na facebooku w wyszukiwarce wpisać kawałki "wiersza" o feministkach i wyskakuje profil tego pana. Owszem, mieszka w Tychach.

G
Gość

Sorry, ale chyba ktoś z prokuratury nie czytał tych wpisów do końca; nawet pokazane fragmenty wskazują na groźby karalne ; grozi podpaleniem, a za to są wysokie kary; sprawa wg mnie wygląda tak : matka sama wychowywała syna i starała się mu wszystko wynagrodzić; bez względu na okoliczności, zawsze stawała po jego stronie; wtedy wytworzyła się w nim osobowość egocentryczna ; niestety, będąc pod opieką takiej matki , wszystko potoczyło się jeszcze gorzej; jeżeli on nie czuje skruchy , to z tego wynika że wykształciła się w nim osobowość psychopaty z zacięciem narcystycznym ; szczerze? Jest naprawdę źle; ktoś tu polecał obić mu gębę; w tej chwili tego nie polecam; ale policji radzę wysłać go na dołek na 48h ; pretekst można już znaleźć, a jest ich wiele ; wtedy zobaczą już jego zachowanie; będzie już poddany badaniom; ale zastanawiam się nad rolą matki w tym wszystkim ; myślę, że razem działają; bo kto miałby tyle czasu żeby zamęczyć setkę ludzi? Mamuśka na pewno ma korbę, bo normalny człowiek powiedziałby, że nie udziela komentarzy mediom , a ona odwaliła jakiś pokaz agresywniej lwicy; on kogoś na pewno zaatakuje i może to skończyć się źle; póki jest na wolności ,jest jak granat z odbezpieczonym bezpiecznikiem ; jak coś się stanie to policja będzie opowiadać, jak to zastosowała wszystkie środki prewencji a w tym zakresie nie zrobili nic; powinien już dawno trafić na oddział psychiatryczny na obserwację ; nawet po to żeby odciąć go od matki ; z niepokojem będę śledzić te przerażającą sprawę

P
Patriota

Sprawa jest od początku źle rozegrana. Ekipa zbiera się, jeżeli sami nie są w stanie, to robią zrzutke i dają kasę dyskretnemu gościowi, albo dwóm, i wtedy tamci robią z gościem co trzeba, jednocześnie w tym samym czasie osoby zainteresowane starają się o mocne alibi, nikt ich nie łączy z tym zdarzeniem i szafa gra.....

P
Pbb

Czyli tyle osób nęka i nikt nie ma jak żeby to zawaltwic po swojemu?

Nie dziwię się że wybrał takie słabe jednostki.

m
max

mamusia go dobrze wychowała

M
Marcin

Na naszej fanowskiej stronie piłkarskiej też mieliśmy do czynienia z tym panem, który chyba tylko z tego żyje, z takich działań w internecie. Zakładał dziesiątki kont, obrażał, na facebooku podszywał się pod innych, wykorzystywał zdjęcia użytkowników z facebooka, których znał i umieszczał je na pseudokontach z obraźliwymi podpisami, i tak dalej i tak dalej. Do tego im bardziej komentowało się na portalu jego działania, tym więcej robił odzewu ze swojej strony gdzieś na facebooku i innych portalach coś w stylu akcja-reakcja. Szpital bez klamek to jedyne rozwiązanie.

K
Krzysztof

"mimo, wydalenia"

interpunkcja płacze...

a
anty-pisdzielec

@marcin

jakie lewactwo, skoro prokuratura i Policja są w PISdzielczych łapskach? no chyba, że PISdzielstwo to też lewactwo :-D w sumie patrząc na ich pomysły gospodarcze to nawet bolszewia.

Generalnie to Bulanda, czyli bantustan priwiślański i wszystko jasne - syf, dziadostwo i pseudo-służby oraz niby-instytucje państwowe, które jak zwykle bezradnie rozkładają "zapracowane rENce"

R
Riddick

Taka prokuratura- zbieramy dowody.

A My Palimy nikogo nie krzywdzimy - w takim przypadku dzialaja szybko. Patologia jest tez w prokuraturze w takim razie

t
trititt

Czyżby ten psychol mieszkał w Tychach?

O
Olo

Niech prawda wygra a wstręciucha solidnie ukarzą wraz z mamusią która mu wtóruje ,no co za wredziol niech mu jaja gniją

G
Gość
15 listopada, 13:09, marcin:

Jedyna metoda to wziąć sprawy we własne ręce. Wtedy oczywiście policja, prokuratury i sąd szybko znajdą dowody na tych, którzy się bronili. No cóż, lewactwo triumfuje

A co lewactwo ma do rzeczy? Myślisz, że "prawactwo" za samosąd nie karałoby? Mylisz chyba prawicę z anarchią.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3