Susza w województwie śląskim: sytuacja w lasach i na polach jest zła. Potrzebnych jest kilka deszczowych dni

Wiktoria Żesławska
Wiktoria Żesławska
Trudna sytuacja jest w lasach oraz na polach uprawnych.
Trudna sytuacja jest w lasach oraz na polach uprawnych. Lasy Państwowe
Udostępnij:
Na terenie lasów w województwie śląskim obowiązuje drugi stopień zagrożenia pożarowego. W ubiegłym tygodniu, niektóre nadleśnictwa zostały objęte trzecim stopniem zagrożenia. Oznacza to jedno: jest niebezpiecznie." Każde wejście do lasu kogokolwiek, z otwartym ogniem, może skończyć się tragicznie" mówi Marek Mróz, rzecznik katowickich Lasów Państwowych. Plony tego roku również mogą być słabsze.

Susza w województwie śląskim - potrzeba deszczu

Od wielu dni na terenie województwa śląskiego nie było opadów deszczu. Wiele osób oczywiście to cieszy, ponieważ sprzyja nam dobra, słoneczna pogoda. Sytuacja nie sprzyja jednak naturze - przede wszystkim lasom. W województwie śląskim ogłoszono drugi stopień zagrożenia pożarowego. W głównej mierze powodem jest susza. Niektóre nadleśnictwa, w ubiegłym tygodniu zostały objęte trzecim, najwyższym stopniem zagrożenia. Jednym z takich nadleśnictw jest Nadleśnictwo Chrzanów.

- Od dłuższego czasu nie padało, dlatego myślę, że sytuacja w lasach w całym kraju jest bardzo trudna. Zwłaszcza w tych, które w większym stopniu stanowią drzewostany iglaste. Jesteśmy nadleśnictwem zlokalizowanym wśród miast, w związku z tym to zagrożenie jest duże przede wszystkim ze względu na penetrację tych drzewostanów przez okoliczną ludność. Na zagrożenie pożarowe nie składa się tylko fakt, że pogoda jest taka, a nie inna. W bardzo dużym stopniu uzależnione to jest również od tego, gdzie nadleśnictwa się znajdują, bo lasy same z siebie nie płoną. Czynnikiem zazwyczaj wywołującym pożary jest jednak czynnik ludzki – przekazała nam Ewelina Boruń, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Chrzanów

W sobotę, 21 maja w Miasteczku Śląskim doszło do bardzo poważnego pożaru lasu. W akcję gaśniczą zaangażowano aż 60 zastępów straży pożarnej. Z ogniem walczono także z powietrza. Sytuacja była bardzo poważna.

- W sobotę 21 maja w Nadleśnictwie Świerklaniec, w rejonie Miasteczka Śląskiego w powiecie tarnogórskim spłonęło według szacunków 52 ha lasu. Lasy Państwowe do akcji gaśniczej zadysponowały dwa samoloty dromader oraz śmigłowiec. Akcję gaśniczą strażakom utrudniał silny wiatr powodujący pożar wierzchołkowy. Sytuacja pogodowa była chwilami tak trudna, że trzeba było wycofać dromadery z akcji. Na miejscu pracowało 60 zastępów zarówno Ochotniczej jak i Państwowej Straży Pożarnej - informują Lasy Państwowe.

Obecnie wyprawy do lasu człowieka, który jakkolwiek jest zaopatrzony w otwarty ogień mogą skończyć się tragicznie. Specjaliści podkreślają, że to właśnie człowiek ma najczęściej bezpośredni wpływ na wybuch pożaru w lesie. Te mogą kończyć się tragicznie. W poniedziałek, 23 maja, śmigłowiec gaśniczy pracował nad ugaszeniem pożaru na terenie Nadleśnictwa Wymysłów. W trakcie działań śmigłowiec utonął w zalewie Rogoźnik II. Na szczęście, pilot przeżył i udało się go bezpiecznie ewakuować. Sytuacja jest jednak bardzo trudna i każdy pożar lasu jest niebezpieczny.

- W tej chwili mamy II st zagrożenia pożarowego. Oznacza to, że nie jest aż tak źle, ale w niektórych miejscach ta wilgotność ściółki jest zdecydowanie niższa. Wyższa jest na północy naszego województwa, niższa na terenie południowym. Każde wejście do lasu kogokolwiek, z otwartym ogniem, może skończyć się tragicznie – powiedział nam Marek Mróz, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach

Problemy także u rolników

Susza dotyka oczywiście wszystkich roślin. W tym także tych rosnących na polu. Ich sytuacja również nie jest prosta. Zwłaszcza w obecnej chwili bardzo potrzebują deszczu. Ważna jest jednak także jego intensywność. Ulewny deszcz wcale nie sprzyja wzrostowi roślin.

- Rośliny potrzebują teraz najbardziej wody, zwłaszcza w tym okresie przed kłoszeniem. Ciężko powiedzieć, że te plony osiągniemy wysokie, kiedy mamy taką suszę. Ponadto, kiedy jest sucho, stosowanie nawozów, środków ochrony roślin jest znacznie mniej skuteczne. Czekamy teraz cały czas na deszcz. Dla roślin najlepiej byłoby, aby przez kilka dni deszcz padał w umiarkowanej ilości. Nie raz zdarza się, że po suszy pojawia się ulewa, która po prostu składa te wszystkie rośliny i to też jest dużym problemem. Najlepiej więc, aby przez dłuższą ilość dni pojawiały się regularne i umiarkowane opady deszczu – przekazała nam Teresa Giel z Śląskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego.

Te problemy niedługo może odczuć każdy z nas. Jeśli sytuacja się nie poprawi, ceny zboża i produktów takich jak chleb mogą być jeszcze wyższe.

- Ceny już mamy wysokie, a takie warunki oczywiście wpływają także na cenę produktów. Jeśli jest sucho i towaru jest ograniczona ilość, to oczywiście cena może być jeszcze wyższa – dodaje.

Nie przeocz

Zobacz także

Musisz to wiedzieć

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak długo będzie rządził drugi rząd Élisabeth Borne?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie