Świecka wojna w Częstochowie. Radny SLD twierdzi, że nie chce walczyć z Kościołem, ale...

Bartłomiej Romanek
Kilka lat temu radny Wabnic domagał się uciszenia głośników transmitujących msze
Kilka lat temu radny Wabnic domagał się uciszenia głośników transmitujących msze Marek Barczyński
Łukasz Wabnic, częstochowski radny SLD, złożył projekt uchwały w sprawie zmiany statutu miasta. Chce, aby w par. 2 ust. 5 zmieniono zapis "Świętem miasta jest 26 sierpnia - Święto Matki Boskiej Częstochowskiej" na "Świętem miasta jest ostatni weekend sierpnia." Jego zdaniem ma to być krok w kierunku świeckiej Częstochowy.

- Nie wszyscy mieszkańcy są katolikami, uzasadnione jest oddzielenie święta miasta od święta religijnego, gdyż święto miasta powinno być świeckie i dla wszystkich mieszkańców bez względu na wyznanie - mówi Wabnic, który zapewnia, że nie chce prowadzić wojny z Kościołem, a jego propozycja... wychodzi na przeciw oczekiwaniom katolików i wszystkich pielgrzymów, bo prawo kanoniczne zabrania obchodzenia w ten sam dzień święta kościelnego i świeckiego.

- To prowokacja mająca na celu wywołanie wojny ideologicznej - mówi radny Marcin Maranda, lider opozycyjnego klubu Mieszkańcow Częstochowy.

Przypomnijmy, że lewica jest również autorem pomysłu wprowadzenia "podatku od pielgrzyma".

Łukasz Wabnic, radny SLD, chce zmiany statutu miasta. Jego zdaniem należy zmienić zapis mówiący o tym, że świętem Częstochowy jest 26 sierpnia, czyli Święto Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej.

- Nie wszyscy częstochowianie są katolikami, a święto miasta powinno być świeckie dla wszystkich bez względu na wyznanie - tłumaczy Wabnic, który proponuje, aby w statucie znalazł się zapis o tym, że święto Częstochowy przypada na ostatni weekend sierpnia. Radny Łukasz Wabnic, który przyznaje, że nie jest katolikiem i w ogóle jest niewierzący, jest znany ze swoich antykościelnych poglądów. Kilka lat temu złożył interpelację, w której domagał się wyciszenia głośników w alei NMP podczas transmisji świąt liturgicznych obchodzonych na Jasnej Górze. Wiceprezydent Jarosław Marszałek wytłumaczył mu wówczas, że istnieje zakaz używania instalacji nagłaśniających na terenach dostępnych publicznie, ale nie dotyczy on m.in. imprez związanych z kultem religijnym, dlatego nie da się tego zmienić uchwałą miasta. Po interpelacji radnemu grożono m.in. "powieszeniem na przyklasztornej latarni za rękę podniesioną na klasztor".
Teraz Wabnic twierdzi, że "się ustabilizował" i że nie chce iść na wojnę z Kościołem, choć przyznaje, że jest zwolennikiem stopniowego odbierania Kościołowi jego przywilejów.

Niekatolik Wabnic tłumaczy swój projekt m.in. dbaniem o to, żeby katolicy przestrzegali prawa kanonicznego, na które powołuje się w uzasadnieniu radny. - Obchodzenie w jeden dzień święta religijnego i święta świeckiego z punktu widzenia wiary nie powinno mieć miejsca - twierdzi Wabnic, który uważa, że proponowana przez niego uchwała oddaje pragnienia wielu grup społecznych. Tyle że w Częstochowie jeszcze nikt nigdy w tej sprawie nie protestował.

Włodzimierz Tutaj, rzecznik prasowy UM w Częstochowie tłumaczy, że miasto zawsze tak organizuje imprezy, aby nie przeszkadzały one w uroczystościach religijnych.

- Kwestia święta miasta jest związana z tradycją i historią. Sprawa nie budziła do tej pory kontrowersji ani wierzących, ani niewierzących, choć projekt miejskiego radnego sygnalizuje możliwość odrębnego zdania w tej kwestii - mówi Tutaj.
- To bardzo zły pomysł. Nie widzę żadnego uzasadnienia, aby niszczyć tradycję stworzoną wraz z powstaniem samorządu - mówi Jacek Krawczyk, radny PO, która tworzy z SLD koalicję.
Jeszcze dosadniej wypowiada się jeden z liderów opozycji Marcin Maranda. - To prowokacja, mająca na celu wywołanie wojny ideologicznej. To temat zastępczy i związany ze zbliżającymi się wyborami do parlamentu, w których startuje radny Wabnic.

Statut miasta wymaga zmian, ale są w nim większe problemy, np. nieuregulowana od lat sprawa rad dzielnic - mówi Maranda.
Ks. dr Paweł Macioszek, rzecznik częstochowskiej kurii, tłumaczy, że archidiecezja nie ingeruje w sprawy miasta. - Statut miasta jest sprawą rady. My mamy swoje święto 26 sierpnia, bo wtedy święto obchodzi patronka naszej archidiecezji. Już rozpoczęliśmy na Jasnej Górze nowennę będącą przygotowaniem do głównych uroczystości - mówi ks. Macioszek.

Prezydent Krzysztof Matyjaszczyk nie chce iść na otwartą wojnę z Kościołem. I chociaż o swoim poprzedniku mówił, że chowa się "pod sutanną", to stara się utrzymywać poprawne stosunki z Kościołem. Co prawda arcybiskup Wacław Depo skrytykował realizowany przez miasto program in vitro, ale dla równowagi Częstochowa usiłowała uruchomić program leczenia niepłodności metodą naprotechnologii, którego nie udało się wdrożyć z powodów proceduralnych. Prezydent Matyjaszczyk nie ukrywa jednak, że popiera pomysł "podatku od pielgrzyma", czyli niewielkiej opłaty od każdej osoby przyjeżdżającej do Częstochowy.


*Wybieramy Dziewczynę Lata 2015 ZGŁOŚ SIĘ i ZAGŁOSUJ NA KANDYDATKĘ
*Pożar gigantycznej hali w Zawierciu NOWE ZDJĘCIA I WIDEO
*Deep Sound Music Festival 2015 w Ogrodzieńcu MEGAGALERIA ZDJĘCIOWA
*Przepis na leczo SPRAWDZONY I NAJSZYBSZY
*Co z tym prądem? IKEA, Galeria Katowicka, 3 Stawy oszczędzają na świetle, przemysł wyłącza oddziały
*Erotyczna bielizna i gadżety z Zabrza podbijają rynek w Arabii Saudyjskiej

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mario

Oczywiście że pielgrzymi nie korzystają z komunikacji, nie robią zakupów w innych sklepach i oraz nie generują zatrudnienia przy ich obsłudze.

R
Rafał Korzeniec

Co do komunikacji bym się nie czepiał - mieszkam w Toruniu od kilku lat (ale nie wykluczam powrotu do Częstochowy) i proszę mi uwierzyć - w Toruniu jest gorzej pod tym względem - a absurdów i tutaj nie brakuje.

R
Rafał Korzeniec

Co za matoł - świętem Częstochowy jest dzień 26 sierpnia, który jest jednocześnie wspomnieniem imienia NMP. Jak ten czerwony pajac chce oddzielić święto świeckie od kościelnego? Ot macie "rozdział Kościoła od państwa".... Chciał wyciszenia wyciszenia głośników z alei aby nie było słychać liturgii z Jasnej Góry, pewnie chce również wyciszyć kościelne dzwony. Ciekawy jestem, czy da radę wyciszyć śpiew imama wołającego mahometan na modły.

P
Piotrek

I tyle w ramach dalszej dyskusji.

m
mm

Ja bym tak nie ryzykował, bo może się jeszcze okazać, że radny się jeszcze nie stosunkował i Częstochowa zostałaby bez święta ;D

O
Ola

A ja proponuje niech swietem Czestochowy bedzie data pierwszego stosunku owego radnego

R
Rob

By cokolwiek robić, trzeba mieć pieniądze. Profity z pielgrzymów zbiera kościół, największa firma w regionie (kościół) nie odprowadza podatków, kościół domaga się nowych chodników przy wizytach papieży i wodopojów dla pielgrzymów. Zwyczajnie brakuje pieniędzy dla mieszkańców jak się liże purpurowe dupska. Były prezydent tego nie chciał zrozumieć, teraz przynajmniej podejmuje się próby odebrania duchowieństwu części praw. Idzie to powoli, no ale kler w Polsce ma statut równy statutowi kapłanów w starożytnym Egipcie. Za późno na natychmiastową normalność.

M
Mateusz

i tyle w ramach odpowiedzi.

C
Częstochowianin

I tyle w komentarzu!

n
njuk

W Częstochowie jest tyle do zrobienia, nie tak daleko od Jasnej Góry, tuż przy rzece jest dużo brudu i śmieci, poprawienia wymaga komunikacja miejska, dworzec autobusowy to dno do potęgi, a Pan się zajmuje jakimiś tam zapisami w nazwie święta. Obłuda i hipokryzja SLD sięga dna!

Dodaj ogłoszenie