Świerklaniec w Rybniku zabezpieczony. Mieszkańcy mogą chodzić przy zawalonej kamienicy. Górale apelują by nie wchodzić na plac budowy

Aleksander Król
Aleksander Król

Wideo

Zobacz galerię (7 zdjęć)
Świerklaniec w Rybniku zabezpieczony! Tak jak zapowiadali, tak zrobili. Górale z Podhala zatrudnieni przy rozbiórce zawalonego Świerklańca w Rybniku zdążyli przed Wielkanocą zabezpieczyć budowlę, a przez to udrożnić deptak. Mieszkańcy mogą już chodzić ulicą Sobieskiego i wąziutkim przejściem na ulicy św. Jana. Górale wrócą do Rybnika po świętach. Apelują do mieszkańców, by pod żadnym pozorem w tracie świąt nie wchodzić na plac budowy (za ustawione płoty).

Świerklaniec w Rybniku zabezpieczony. Mieszkańcy mogą chodzić przy zawalonej kamienicy

Nie kurzy się już i nie słychać już żadnych odgłosów budowy na rybnickim deptaku. W Wielki Piątek mieszkańcy mogą już chodzić ulicą Sobieskiego i wąziutkim przejściem na ulicy św. Jana.

Górale z Podhala zatrudnieni przy rozbiórce zawalonego Świerklańca w Rybniku tak jak zapowiadali, tak zrobili.
Zdążyli przed Wielkanocą zabezpieczyć budowlę, a przez to udrożnić deptak.

Nie przeocz

- Bezpośrednie zagrożenie ponowną katastrofą zostało zażegnane. Deptak udrożniony - "melduje" Artur Bocianowski z firmy Grupa Nigra Trans Buduj z nami góralami z Podhala.

Tłumaczy, że prace zostaną wznowione we wtorek, od razu po Lanym Poniedziałku. - Rozbierzemy dalszy fragment ściany od ulicy św. Jana, a także będziemy rozbierać ścianę wewnętrzną. W przygotowaniu jest projekt wykonawczy - tłumaczy nam Artur Bocianowski.

Dodaje, że zabezpieczono już podporami "salę z estradą" znajdującą się w Świerklańcu.
Tłumaczy, że nie posprzątali gruzu, bo prowadzone jest śledztwo i gruz będzie prawdopodobnie "przeglądany". W każdym razie trzymają się wytycznych, jakie otrzymali od organów nadrzędnych.

- Właściciel chce odbudować kamienicę i wszystko naprawić jak było - mówi Bocianowski, dodając, że anioły z fasady Świerklańca ma odtwarzać firma konserwatorska.

Pan Artur podkreśla, że warto - jak brzmi motto jego firmy - budować z góralami, bo stawili czoła wyzwaniu a rozbierając zawalony budynek ręcznie, zdążyli z wszystkim na czas.

- Nie przeszkadzają nam nawet gapie z telefonami komórkowymi, którzy robią sobie zdjęcia. Jednak zarówno my jak i właściciel apelujemy by podczas prac nie zbliżać się pod ogrodzenie i nie kusić losu - mówi Bocianowski.

Górale z Podhala apelują też do mieszkańców by w trakcie świąt pod żadnym pozorem nie próbować wejść na plac budowy za płoty. To bardzo niebezpieczne i zakazane.

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie