Świerklany: po otwarciu autostrady A1 pękają domy

Barbara Kubica
Adrian Lubszczyk
Kilka miesięcy temu mieszkańcy gminy Świerklany podobnie jak kierowcy z całego regionu, cieszyli się z otwarcia kolejnego odcinka autostrady A1, który połączył żorską dzielnicę Rowień właśnie z ich gminą.

- Ta droga będzie naszym oknem na świat - podkreślali wówczas. Mimo że od tego czasu minęło zaledwie kilka miesięcy, mieszkańcy mają już dość wiecznych korków i setek tirów przez całą dobę kursujących pod ich oknami.

- Odkąd otwarto autostradę mam wrażenie, że nie mieszkam już w sennej gminie, a co najmniej przy Marszałkowskiej w Warszawie. A nie daj boże, kiedy na autostradzie jest jakiś wypadek, to cała gmina stoi w korku przez kilka godzin - mówi Ola Kuboszek, mieszkanka Świerklan.

Najwięcej powodów do narzekania mają także mieszkańcy ulicy Kościelnej. - Z powodu tirów, które u nas zjeżdżają z autostrady domy praktycznie pękają nam na pół - mówi Jan Stasiak ze Świerkaln.

Z pomocą włodarzom Świerklan, którzy szukają sposobu na rozładowanie ruchu przyszedł Benedykt Kołodziejczyk, radny z Rybnika, który zaproponował budowę nowej drogi, którą kierowcy zjeżdżający z A1 mogliby prosto dojechać do Rybnika, zamiast zapychać świerklańskie drogi.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie