Syreniada: Zlot zabytkowych syren w Bielsku-Białej

Wanda Then
Dzisiaj syreny to zabytki, kiedyś o takim samochodzie marzył prawie każdy Polak
Dzisiaj syreny to zabytki, kiedyś o takim samochodzie marzył prawie każdy Polak Fot. ARC
Udostępnij:
Syreny z całej Polski przyjechały w sobotę do Bielska-Białej. Brały udział w drugim rajdzie tych samochodów, które przed laty były produkowane właśnie w tym mieście.

Dla miłośników motoryzacji to nie lada gratka.- O tym, jak popularne są syreny w Bielsku-Białej, przekonujemy się wielokrotnie podczas niedzielnych spotkań oraz przejazdów przez miasto. Zawsze jesteśmy życzliwie witani - mówi Mariusz Trębla z Bielskiego Klubu Miłośników Syren.

Rajd organizuje bielski klub działający przy Automobilklubie Beskidzkim. Powstał w październiku 2007 roku, gdy spotkali się posiadacze syren i postanowili działać razem. Dziś klub tworzy 15 osób, dysponujących 23 syrenami, wśród których są najstarsze modele 101 i 102 oraz R20, a także bosto. Część samochodów przechodzi remonty, część przygotowuje się do remontu, niektóre są w pełni sił i pojawiają się na rajdach i zlotach.

Bielscy syreniarze spotykają się także na comiesięcznych Syreniadach, podczas których w grupach od trzech do sześciu pojazdów jeżdżą po mieście i okolicach. Podczas jednej z Syreniad do grona klubowiczów został przyjęty inż. Wiesław Wiatrak, konstruktor i posiadacz samochodu Beskid, którego kariera zakończyła się na etapie prototypów. Inż. Wiatrak wprowadzał też do produkcji Luxa oraz Bosto, syreny osobowo-towarowe. Projekt silnika do motorka Komar to też jego dzieło.
W tym roku fani tego starego auta będą mieli okazję zobaczyć ciekawostki, takie jak model syreny 104 laminat. To samochód, który w ogóle nie przypomina "skarpety", jak potocznie określano bielskie syreny. Model nie wszedł bowiem do produkcji. Wyprodukowano tylko kilka podwozi i zrezygnowano z pomysłu. Pojawić się miał w stolicy Podbeskidzia już na ubiegłorocznym rajdzie, ale przeszkodziła mu w tym awaria hamulców.

- Na tegoroczny rajd jedna załoga przyjedzie syreną aż ze Szczecina - dodaje Trębla, który w kwietniu sam uczestniczył w pierwszej międzynarodowej imprezie, w jakiej wzięli udział bielscy miłośnicy syren. W rajdzie Nekla-Wilno-Ryga jego syrena 105L z 1975 r. przejechała ponad 3100 kilometrów, zużywając 260 litrów paliwa. O własnych siłach dotarła do mety rajdu, a potem wróciła do domu. Bez przygód się jednak nie obyło.

- Kilkadziesiąt kilometrów po starcie auto straciło moc. Później okazało się, że uszkodzony jest aparat zapłonowy. Dzięki pomocy kolegów, po pięciu minutach mogliśmy jechać dalej - wspomina Mariusz Trębla.

Kiedyś duma, dziś zabytek

Syreny to rodzina samochodów osobowych i dostawczych, produkowanych w Polsce w latach 1957-1983. Nazwę Syrena zaproponowali pracownicy FSO. Pierwsze egzemplarze miały nadwozie o konstrukcji drewnianej, szybko zastąpiono je blachami stalowymi.

Związki miasta z tą marką sięgają końca lat 60. XX w., kiedy produkcję samochodów rozpoczęto w Warszawie, a silniki powstawały w Bielsku-Białej. W 1972 r. produkcja przeniosła się do powstałej nad Białą Fabryki Samochodów Małolitrażowych i trwała do 1983 r. Ostatni w mieście sklep z częściami zamiennymi zamknięto na początku lat 90. XX w. Syreny jednak przetrwały i teraz prezentują się dumnie jako motoryzacyjne ciekawostki podczas kolejnych imprez. Podczas weekendowego rajdu syreny będą miały do pokonania 120 km przez Bielsko-Białą, Wilkowice, Tresną, przełęcz Kocierz, Porąbkę i Kozy. W sobotę od godz. 9.00 można je będzie zobaczyć w czasie prób sprawnościowych na parkingu Fiat Auto Poland. W niedzielę o godz. 14.00 na placu Ratuszowym wezmą udział w konkursie elegancji.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie