Szansa śląskiej trójki

Leszek Jaźwiecki
W meczu ligowym Piast (jasne stroje) przegrał u siebie w Wodzisławiu z Odrą 0:1
W meczu ligowym Piast (jasne stroje) przegrał u siebie w Wodzisławiu z Odrą 0:1 fot. Mikołaj Suchan
Udostępnij:
Ponad milion złotych może zarobić w tym sezonie triumfator Pucharu Ekstraklasy. Przed taką szansą staną trzy śląskiej zespoły Piast Gliwice, Ruch Chorzów i Odra Wodzisław. Już po fazie grupowej na konta tych klubów za zajęcie pierwszych miejsc wpłynęła premia w wysokości 100 tysięcy złotych (Odra była druga, dlatego otrzymała 25 tysięcy mniej).

To nie wszystko, na co mogą liczyć zespoły Ekstraklasy. Awans do półfinału wyceniono na kolejne 100 tysięcy złotych, dotarcie do finału to następna premia w wysokości 200 tysięcy. Zwycięzca ostatniego, finałowego meczu otrzyma czek na sumę 600 tysięcy złotych.

- Chyba dla każdego klubu taki zastrzyk gotówki się przyda, ale nic nie przyjdzie samo, te premie trzeba wywalczyć na boisku - uważa dyrektor sportowy Odry Władysław Kowalik. - Skoro już przeszliśmy fazę grupową, to teraz nie ma mowy o odpuszczaniu. Na pewno powalczymy o kolejny awans.

Faza grupowa przyniosła kilka niespodziewanych rozstrzygnięć. Do ćwierćfinału nie awansowały drużyny Wisły Kraków i Lecha Poznań. Podopieczni Macieja Skorży przegrali rywalizację z Piastem i Śląskiem Wrocław, jeszcze gorzej spisał się Kolejorz, którzy zajął w swojej grupie ostatnie miejsce.
Jako pierwsi ćwierćfinałową rozgrywkę rozpoczęły zespoły GKS Bełchatów i Legii Warszawa, a spotkanie rozegrane w ubiegłym tygodniu zakończyło się podziałem punktów (1:1). Dzisiaj ciąg dalszy w wykonaniu Odry Wodzisław i Piasta Gliwice, w środę Ruch Chorzów zagra na wyjeździe ze Śląskiem, a w czwartek Polonia Warszawa podejmować będzie Arkę Gdynia. W przyszłym tygodniu rozegrane zostaną mecze rewanżowe.

- Wygrana ligowego meczu z Ruchem mocno nas podbudowała - dodaje Kowalik. - Poprzednio cieszyliśmy się ze zwycięstwa kilka miesięcy temu, wygrywając z Piastem. Tak się składa, że teraz właśnie z tą drużyną powalczy o półfinał Pucharu Ekstraklasy.

Trenera Ryszarda Wieczorka cieszy fakt, że kilku kontuzjowanych ostatnio zawodników powoli wraca do treningu. - Problemy mogę być jedynie z Jaroslavem Machovcem, który ma skręcony staw skokowy - wyjaśnia szkoleniowiec.

Piast w Wodzisławiu czuje się jak u siebie w domu. Na stadionie przy ulicy Bogumińskiej rozegrał dziewięć ligowych spotkań, odnosząc w nich cztery zwycięstwa i zdobywając 14 punktów. Tym meczem gliwiczanie definitywnie żegnają się ze stadionem Odry. Pozostałe spotkania w roli gospodarza rozegrają już w Gliwicach. - Na ten moment czekaliśmy długo, podobnie jak nasi kibice - mówi Mariusz Muszalik. - Po tułaczce wreszcie wracamy do siebie.

Z powodu kontuzji w dzisiejszym meczu na pewno nie zagra Paweł Gamla.

Chorzowianie jadą do Wrocławia w minorowych nastrojach. Po efektownym zwycięstwie z Polonią Bytom 3:0 nikt nie sądził, że "niebiescy" stracą komplet punktów w meczu z Odrą. Zły sen więc powrócił i teraz podopieczni Bogusława Pietrzaka chcąc odzyskać twarz, muszą powalczyć o dobry wynik ze Śląskiem w Pucharze Ekstraklasy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie