Szczepański o Bożym Narodzeniu: Święta jako pretekst do kłótni

Marek S. Szczepański
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Mistrz William Szekspir pisał: "Święta dlatego w takiej u nas cenie, że są nieliczne w różnych dni bez liku, jak te kosztowne, najgrubsze kamienie, z rzadka dzielące perły w naszyjniku"

Wielkie centra handlowe rozpoczęły przygotowania do Bożego Narodzenia bardzo wcześnie - już w pierwszej dekadzie listopada. Z każdym dniem stawaliśmy się świadkami i aktorami przedświątecznego przyśpieszenia, mozolnej krzątaniny domowej i zapobiegliwych zakupów. To znakomity czas dla banków, które oferują nadzwyczajne kredyty, zapewniając, że pożyczamy pieniądze na wyjątkowych warunkach, prawie bezkosztowo. Wiadomo jednak za sprawą pewnej reklamy, że "prawie" robi zasadniczą różnicę. Banki i parabanki oferujące bożonarodzeniowe chwilówki to nie instytucje charytatywne i filantropijne; ich właściciele i zarządzający doskonale znają magię świąt i postawę rodaków "zastaw się, a postaw się".

Grudzień staje się wyraźnie miesiącem dobroczynności. Przypominamy sobie wówczas o tych, z którymi los obszedł się niełaskawie, spychając na społeczny margines. Nic dziwnego, że organizatorzy akcji charytatywnych święcą prawdziwe triumfy. Nie można jednak zapominać, że kolejny wysyp filantropii nastąpi dopiero na Wielkanoc, a później przy okazji rozliczeń podatkowych i jednoprocentowego odpisu. Krótko przed świętami wysyłamy bez ograniczeń SMS-y czy kolorowe MMS-y, załączając rymowane lub bezrymowe życzenia. W końcu nadchodzą, po tygodniach przygotowań, dwa świąteczne dni. Przerywamy wówczas codzienny maraton, stroimy fantazyjnie bożonarodzeniowe drzewka, szykujemy świąteczny stół i zasiadamy w rodzinnym kręgu. Zgodnie z piękną tradycją jedno nakrycie pozostaje wolne, w oczekiwaniu na niespodziewanego gościa, strudzonego wędrowca, który w każdej chwili może zastukać do drzwi. Choć na ogół tego nie robi. Łamiemy się opłatkiem i składamy sobie, tym razem bez telefonicznego pośrednictwa, najlepsze życzenia. Rodzinna wspólnota stołu, nieśpieszna rozmowa i smakowanie kolejnych, 12 zazwyczaj potraw, to świąteczne rytuały, które bardzo lubimy, choć każdorazowo, z prawdziwymi wyrzutami sumienia, pamiętamy o grzechu przejedzenia.

Wszystkie badania socjologiczne wskazują, że świąteczna biesiada jest kluczowym elementem Bożego Narodzenia. Zupełnie zaskakująca jest informacja, że co dwudziesty Polak traktuje święta jako pretekst do rodzinnej kłótni, do rozliczenia z bliskimi i szczerego przypomnienia ich przewin. Święta to również leniwe oglądanie telewizji, a władza w familii należy do tego, który w dłoni trzyma pilota. W gruncie rzeczy mniej istotne jest umeblowanie świątecznego stołu niż wspólnota, choćby krótkotrwała, rodziny, przyjaciół i znajomych. I rozmowa, na którą nie możemy sobie pozwolić w pozaświątecznym czasie. Pamiętajmy jednak o milionie matek i stu tysiącach ojców samotnie wychowujących dzieci, o osobach w wieku podeszłym, samotnych i osamotnionych. A także o tych, którzy zasiądą przy świątecznym stole przygotowanym przez instytucje pomocowe i charytatywne, w tym związane z Kościołem rzymskokatolickim. Społeczeństwo jest silne wtedy, gdy dba o najsłabszych, bezradnych i opuszczonych.

W wielu śląskich domach spotkania będą miały wielokulturowy charakter, przyjadą bowiem krewni z RFN i innych stron świata. Przyglądamy się wtedy z zainteresowaniem, czasem ze zdumieniem, odmiennościom kulturowym, zwyczajom przy świątecznym stole. Bez względu na to, Boże Narodzenie to czas radosny i podniosły, ciepły i wielkoduszny, refleksyjny i zdystansowany wobec codzienności, zwła-szcza polityki. Właśnie tej świątecznej wspólnotowości, rodzinnych chwil życzę Czytelnikom "Dziennika Zachodniego", a osobliwie komentatorom moich felietonów. "Święta dlatego w takiej u nas cenie - pisał mistrz Szekspir - że są nieliczne w różnych dni bez liku, jak te kosztowne, najgrubsze kamienie, z rzadka dzielące perły w naszyjniku".

*Regionalna lista płac. Sprawdź, ile zarabiają [ZAROBKI OD 100 ZŁ DO 1 MLN ZŁ]
*Kuchenne Rewolucje w Tychach: Dom Bawarski Tychy Magdy Gessler [ZDJĘCIA + WIDEO]
*Najpiękniejsze polskie kolędy [POSŁUCHAJ i WYBIERZ]
*Najlepsze prezenty na święta Bożego Narodzenia [ZOBACZ ZDJĘCIA]

Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
przecież SANDMAN
TO Żyd Z KRWI I kości
G
Gość
I TY SANDMAN zatrzymałeś się w rozwoju umysłowym jakieś 60 lat wstecz.
F
Fridka Nowoczka
A jo myslala Sandmann, co tys u niego wykladol. Haziel flizami!
W
Wnuczek
Pewnie kochany dziadziusiu,to spotkanie utkwiło profesorowi Szczepańskiemu w pamięci,i pewnie Cię często wspomina,a jak się profesor czuje ,czy jest zdrów kochany dziadku.Gluk auf dziadziusiu.
Ś
Świąteczny przystolnik
Widać ,słychać i czuć
G
Gość
to ino Żyd by sie ciebie nie powstydził ...
c
co artykuł cie zirytował
że nie napisali tam o twoich krewniokach a przepraszam krewnych z wiekiego wschodu....
s
sandman miły
Dlatego nie zgadzam się z tymi, którzy piszą że to słaby socjolog. "Marks faszyzmu" tak napisałem kiedyś o Vilfredo Paretto, co prof. Szczepański skomentował z uznaniem.
i
imc.
Jako nie socjolog ,,,oczekiwalbym czegos wiecej w tej materii Comta,
mniej Szekspira a wiecej nowoczesnej socjologi..
Wiecej ludzi ma wolne z przymusu i brak grosza i nie tylko w co 20 to klotnia,,,
Strzelam ale z przekazu intujcyjnego widac ,ze moze 10 % to poetyka prawdziwa a reszta 90% to proza...
Ramadan,Boze Narodzenie,Pascha,Hary Kriszna,Taoizm i inne Swietowanie to ,,,uniesienia,,,
Kto nie lubi ,,,unisimo,,? Kazdy,,,lubi, bez bolu,itd...Moze te wczesniej wymienione proporcje moglyby byc lepsze....
s
sandman miły
Do mnie też czasami przyjeżdzają "krewni z RFN". Mam wtedy wrażenie jakby oni się zatrzymali w rozwoju. Piepszą o komuniźmie, o tym jak ich prześladowano (zanim wyjechali). A przede wszyjskim narzekają jak w Polsce jest drogo.
S
Socjolog
Panie Szczepański ten artykuł to groch z kapustą i to totalnie niedoprawiony. Wstyd mi za socjologa. Tym bardziej członka Rady tak duzego Zespołu ..........wstyd
Dodaj ogłoszenie