Szczepienia dzieci przeciw COVID-19 możliwe już w wakacje. Adam Niedzielski: Mamy optymistyczne informacje od Pfizera

Monika Chruścińska-Dragan
Monika Chruścińska-Dragan

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Jeśli potwierdzą się pozytywne wyniki badań szczepionek u dzieci, możliwe będzie szczepienie nastolatków jeszcze w wakacje - zapowiedział na antenie radia ZET minister zdrowia Adam Niedzielski. Potwierdził także, że w związku z mniejszym zainteresowaniem szczepieniami w coraz młodszych grupach wiekowych i zwiększeniem dostaw preparatów, o kolejności wydawania skierowań nie będą już decydowały wiek ani kryteria zawodowe.

Szczepienia dzieci przeciw COVID-19 prawdopodobnie możliwe będą już w tegoroczne wakacje. Mówił o tym na antenie radia ZET szef resortu zdrowia, Adam Niedzielski.

- Mamy bardzo optymistyczne informacje od Pfizera. Są prowadzone badania, które mają już pozytywne wyniki w grupie wiekowej 12-15 lat. Jeśli dobrze pójdzie, to myślę, że w wakacje będziemy szczepili chętne dzieci. Bo szczepionek na pewno nie zabraknie - opowiadał Adam Niedzielski. - Najpierw musimy mieć jednak wiarygodne wyniki badań, bo cały czas stoję na stanowisku, że bezpieczeństwo pacjentów jest priorytetem - zapewnił.

Pod koniec marca, przypomnijmy, koncern Pfizer poinformował, że wyprodukowana w kooperacji z BioNTech szczepionka przeciw COVID-19 jest bezpieczna i ma wysoką skuteczność wśród dzieci w wieku od 12 do 15 lat. Prezes i dyrektor generalny firmy przekonywał, że preparat zapewnia nawet 100-procentową ochronę w tej grupie wiekowej.

W badaniu klinicznym wśród 2 260 dzieci, którym podano zastrzyk placebo, wystąpiło 18 zakażeń koronawirusem. W grupie, która została zaszczepiona prawdziwym preparatem, nie stwierdzono infekcji w ogóle.

Jednocześnie firma zapowiedziała rozpoczęcie badań nad skutecznością i bezpieczeństwem szczepionki dla dzieci w wieku od 6 miesięcy do 11 lat.

Szczepienia dla wszystkich chętnych? Będą zmiany w systemie

Minister Adam Niedzielski potwierdził także, że w związku z malejącym zainteresowaniem przystępowania do akcji szczepień wśród młodszych grup wiekowych i większymi dostawami preparatów, chętni nie będą już grupowani według kryteriów zawodowych czy chorobowych.

- Podjęliśmy decyzję o takim, można powiedzieć, głębokim resecie systemu szczepienia. (...) Teraz mamy większe dostawy, będziemy rozbudowywali sieć punktów szczepień. Pierwsze otwarcie polega na tym, że schodzimy rocznikami w dół, ale są też już elementy szczepienia bez rejestracji, bo w kwietniu, mam nadzieję, ruszą szczepienia w zakładach pracy. Nie będą one wymagały rejestracji w systemie, bo to pracodawcy muszą zadeklarować, że mają odpowiednią liczbę pracowników do zaszczepienia - mówił szef resortu zdrowia.

Dodał także, że jeśli obecny trend będzie się utrzymywał, a dostawy szczepionek będą coraz większe, to wtedy system w ogóle zostanie otworzony i rocznik urodzenia nie będzie decydował o kolejności szczepień.

- Moim zdaniem, wszystkim daje to realną perspektywę, że jeśli tendencja do nieco mniejszej skłonności do szczepienia w kolejnych rocznikach będzie się utrzymywała, to jesteśmy w stanie do wakacji włącznie zaszczepić wszystkich chętnych - zapowiedział.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie