Szczyrk: kadra polskich skoczków zachęca do lekcji WF [ZDJĘCIA]

KLM
Akcja "Stop zwolnieniom z WF-u"
Akcja "Stop zwolnieniom z WF-u" Łukasz Klimaniec
Kadra polskich skoczków narciarskich została ambasadorami kampanii społecznej "Stop zwolnieniom z WF-u", jaką prowadzi Ministerstwo Sportu i Turystki. W Szczyrku skoczkowie przekonywali, że warto chodzić na lekcje WF.

Akcja "Stop zwolnieniom z WF-u" skierowana jest głównie do młodzieży gimnazjalnej i ponadgimnazjalnej, bo - jak przekonywał w Szczyrku Adam Korol, minister sportu i turystki - w szkołach podstawowych wszystko jest w porządku.

- Problem zaczyna się w gimnazjum, gdzie coraz więcej osób rezygnuje ze sportu i przynosi zwolnienia z WF. A w szkołach ponadpodstawowych ten problem jest coraz większy. Jako dyrektor szkoły zmagałem się z plagą zwolnień z WF - mówił.

Stąd pomysł zaangażowanie w kampanię polskich skoczków narciarskich, którzy są idolami młodych. Trener kadry Łukasz Kruczek nie ukrywa, że gdy on był uczniem, nie było takich problemów z WF, jak teraz.

- Wuef był jedną z form rozrywki. Wracało się ze szkoły do domu i wuef był dalej kontynuowany. Grało się w piłkę, albo jeździło się na rowerach. Wuef był cały czas. Dziś samo słowo "gra" kojarzy się inaczej, niż 15 lat temu. Kiedyś gra oznaczała grę w piłkę, dziś na hasło "gra" pada pytanie, kto ją wydał i ile kosztuje - stwierdził.

Kruczek dodał, że zachęcenie dzieci do WF jest dużym wyzwaniem dla nauczycieli WF, rodziców i społeczeństwa.
- Dziś młodzież ma wiele rozrywek, które nie kosztują wiele wysiłku. Aktywność fizyczna, która była rozrywką, staje się mimo wszystko przymusem - ocenił.

Problemów z chodzeniem na lekcje WF nie mieli ani Kamil Stoch, ani Piotr Żyła.
- Nie można nikogo zmusić do chodzenia na wuef, ale trzeba zachęcać. Uczniowie nie chodzą na WF z różnych powodów. Ale każdy powinien wyznaczać sobie granice, które chciałby przekraczać. Lekcje wuefu dają możliwość poznawania siebie w różnych sytuacjach, nieraz trudnych, w których uczniowie sobie nie radzą. A to pomaga odkryć, jak sobie radzić - stwierdził Kamil Stoch.

Minister Adam Korol przyznał, że duża ilość zwolnień z WF to głównie wina dorosłych, rodziców, nauczycieli, a także po części lekarzy, którzy chętnie je wypisują.
- Akcja "Stop zwolnieniom z WF-u" jest skierowana do wszystkich. Chcemy pokazać młodym ludziom korzyści, jakie niesie uprawianie sportu, choćby poprzez uczestnictwo w lekcjach wuefu. Chcemy pokazać, że sport to także doskonały sposób na wspólne spędzanie czasu - dodał. Podkreślił, że według ostatnich badań 17 proc. dzieci w wieku 11-15 lat ma nadwagę. U 80 procent z nich ten problem zostaje.

W ramach akcji "Stop zwolnieniom z WF-u" spoty z udziałem polskich skoczków będą pokazywane w telewizji, puszczane w radio oraz znajdą się w portalach społecznościowych. Nowością będzie jednak umieszczenie ich także w sieciach kinowych przed największymi filmowymi premierami.


*Pod Wałbrzychem odkryto podziemne miasto. Złoty pociąg będzie wydobyty ZDJĘCIA
*Nowy Supersam w Katowicach zaprasza na wielkie otwarcie
*Uchodźcy z Syrii już na Śląsku. Rodziny mieszkają w Chorzowie
*Tak się okrada w sklepie. Uważajcie na zakupach WIDEO Z MONITORINGU

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie