Szkolne podręczniki rujnują rodziny wielodzietne

Joanna Oreł
Marzena Bugała
Nawet 2 tys. zł - z takim wydatkiem musi się liczyć rodzina, która posyła do szkół trójkę dzieci. A to tylko cena za nowe podręczniki. Wszystko przez wprowadzenie 5-procentowej stawki VAT za ich sprzedaż. Alternatywą jest kupno podręczników w antykwariatach.

Anna Cieślik z Mysłowic wychowuje samotnie 10 dzieci. Nie może liczyć na pomoc finansową ze strony miasta, a 1 września do szkoły musi wysłać 9 uczących się dzieci.

- Nowe książki dla najmłodszych są stosunkowo tanie, więc mogę pozwolić sobie na ich kupno, ale dla starszych dzieci nie ma szans - załamuje ręce pani Anna.

Zresztą nie tylko ona boryka się z takim problemem. Wszystko dlatego, że 1 stycznia 2011 roku został wprowadzony 5-procentowy podatek na podręczniki, w miejsce dotychczasowej zerowej stawki. Wraz ze wzrostem opodatkowania, ceny podręczników skoczyły o 30-60 zł na komplecie.

- To, co się dzieje, jest nie do pomyślenia. Ja posyłając 9 dzieci do szkoły, boleśnie odczuwam każdą taką zmianę - twierdzi Anna Cieślik.

Właściciele księgarni też nie są zadowoleni z tegorocznej drożyzny. - Tracimy sporo klientów - w ubiegłym podręczniki do 4 klasy szkoły podstawowej kosztowały u nas ok. 425 zł, a w tym roku to ok. 469 zł - dowiadujemy się w katowickiej księgarni Domino.

Natomiast ceny za komplet dla gimnazjalistów sięgają nawet 700 zł. Nic dziwnego, że rodzice mają dosyć rosnących cen i masowo ruszyli do antykwariatów. - Już w czerwcu i w lipcu przyjmowaliśmy zapisy na całe komplety podręczników. Skupujemy je i rodzice dostają pakiet książek - twierdzi - Małgorzata Malczewska, współwłaścicielka Bielskiego Antykwariatu Naukowego.

I tak, za komplet podręczników dla ucznia szkoły podstawowej zapłacimy w antykwariacie ok. 150 zł. Jeżeli zaś chodzi o kupno pojedynczych książek, to nowy podręcznik do matematyki dla ucznia 4 szkoły podstawówki w księgarni kosztuje ok. 25 zł, a w antykwariacie ok. 12 zł (cena zależy od stopnia zniszczenia książki).

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jo
podniesienie vatu na książki to robota rządu - celem nie było robienie dobrze wydawcom- jak się nie robi reform i zostawia przywileje , nie tnie wydatków to kasy brakuje - i trzeba skądś brać.
Co to znaczy wymusić na wydawcach? Putin jak był w sklepie też nakazał obniżenie cen co uczyniono na chwilę - cikawe czy gdybys był (a ) przedsiębiorcą prywatnym to chciałabys aby urząd centralny wymuszał na tobie działania chrytatywne.
m
maja
a kto pani kazał mieć 9 dzieci? rozumiem jak kogoś stać ale jak nie po co ?
W
Wkurzony
To jest kretyńska i bandycka polityka pani minister i naszych rządzących obojętnie której opcji, PiS dokładał do kosztów mundurki. Nie potrafią wymusić na wydawcach aby książki i ćwiczenia można przekazywać kolejnym rocznikom albo ćwiczenia robi się w książkach co je uniemożliwia później przekazanie młodszym lub wywracają programy do góry nogami i też książki idą na przemiał. TO JEST CELOWA POLITYKA PAŃSTWA aby wydawcy mieli lepsze zyski !!! WYWALIĆ MINISTER HAL !!!
Dodaj ogłoszenie