Sznupanie. Felieton Marka Szołtyska, historyka, znawcy Śląska

Marek Szołtysek
Zażywanie tabaki, czyli sznupanie sznuptabaki było kiedyś popularne wśród górników z powodu zakazu palenia papierosów na kopalni
Zażywanie tabaki, czyli sznupanie sznuptabaki było kiedyś popularne wśród górników z powodu zakazu palenia papierosów na kopalni
Udostępnij:
Przywiezienie do Europy tytoniu było możliwe dopiero po odkryciu Ameryki przez Krzysztofa Kolumba w1492 roku. Na Śląsku to ziele - nazywane tabaką – rozpowszechniło się w drugiej połowie XVIII wieku. Prawie cały Śląsk był wtedy w granicach Prus, których król Fryderyk II Wielki ze względów finansowych popierał produkcję i sprzedaż tabaki, gdyż była obłożona wysokimi podatkami.

Monarcha dodatkowo zakazał sprowadzać tytoń z zagranicy, by wzmocnić własną produkcję. W związku z tym rozwinął się przemysł tabaczny na Śląsku, gdzie największa była fabryka Domsów w Raciborzu, która około 1900 roku zatrudniała pięć tysięcy pracowników(!). Nie można się w takiej sytuacji dziwić, że w wśród Ślązoków rozpowszechniło się zażywanie owej tabaki. Potwierdza to nawet jej oryginalna śląska nazwa – sznuptabaka.

Na określenie jej zażywania stosuje się też słowo - sznupać. Dawniej uważano to za czynność dostojną i charakteryzującą dorosły wiek męski, dlatego dzieciom i kobietom tego zabraniano. Natomiast w opowiadaniach starych Ślązoków powraca często nostalgiczny obraz sznupiącego dziadka, opy, staroszka czy starzika. Otóż siedzi on przed domem lub w kuchni i wyciąga tabakierę albo skórzany pojemnik zrobiony ze świńskiego pęcherza, zwany pacharziną. Następnie sypie tabakę na rękę i sznupie, czyli wciąga ją nosem. Potem czasami kichnie, czasami nie, ale zawsze po tym rytuale pociąga nosem. Tę czynność powtarza się średnio co godzinę. Tyle sentymentalnych wspomnień, natomiast sznupanie miało też praktyczny powód.

Aby to zrozumieć, musimy sobie uświadomić, że spora część Ślązoków pracowała na kopalniach, pod ziemią, gdzie jednym z głównych zagrożeń są gazy, zwłaszcza metan. W takiej sytuacji tylko samobójcy palili tam papierosy, natomiast zażywanie tytoniu przez sznupanie było bezogniowe i dawało taki sam efekt. Bowiem przez palenie papierosa lub fajki organizm wchłania nikotynę przez płuca, zaś sznupiąc – nikotyna wchłania się przez śluzówkę nosa. Jedno i drugie jest szkodliwe i uzależnia, ale przez sznupanie niy szpryngnie sie gruby, czyli nie wysadzi kopalni w powietrze. Z drugiej jednak strony nie należy chyba nadmiernie uszlachetniać sznupania, bo są też poszlaki mówiące, że niektóre Ślązoki czynnością tą gardzili lub ją wyśmiewali. Potwierdzają to dwa śląskie ausdruki, czyli powiedzonka. Pierwsze mówi: Tyś je gupi jak tabaka w rogu!, a drugie: Ciś do rzici na raki posznupać tabaki!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polski kalendarz Pirelli trafi do Zełenskiego i Kliczki

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie