Szołtysek o rodzeniu dzieci: Dziecek pełny plac

Marek Szołtysek
To nie przedszkole na wycieczce, ale grupka dzieci z jednego tylko chorzowskiego familoka, rok 1910 Marek Szołtysek
Decyzje o narodzinach dzieci odsuwane są często na nieokreśloną przyszłość. Dlaczego? Bo sytuacja trudna i niepewna, pieniędzy i czasu za mało, z pracą to koliduje. Zasadniczo jednak ludzie chcą mieć dzieci, ale... jeszcze nie teraz! Gdyby więc dzieci rodziły się tylko z zaplanowanej woli rodziców, gatunek ludzki wymarłby już na długo przed powstaniem piramid.

Ponboczek jednak tak to wykombinował przy stworzeniu świata, że jak ludzie się kochają, to rodzą się dzieci.

Śląska kultura też wiele na ten temat ma nam do podpowiedzenia. Jest nawet taki ausdruk: "Dziecek sie mo niy tela wiela sie chce, ale dziecek sie chce tela - wiela sie mo!".

Oczywiście, Ponboczek nikomu nie nakazuje mieć dużo dzieci. I nie wszyscy je mają! Jednym nie starcza zdrowia, miłości, odwagi, umiejętności, szczęścia, chęci, wyobraźni. Inni odpowiednio skutecznie współgrają z naturą i miesięcznymi cyklami płodności, a jeszcze inni majstrują na roztomajte inne sposoby. Tak jest dzisiaj, ale tak też było dawniej.

O sposobach radzenia sobie w małżeńskich sprawach Ślązoczki szkoliły się wzajemnie w czasie szkubków, czyli darcia pierza.

Omawiały tam też złożoną naturę miłości, co znalazło wyraz w jednej ze śląskich pieśniczek.

Oto fragment: "Jak chcesz chłopa uspokoić / Musisz wiedzieć co mu zrobić: / Przykryj go pierzyną, / Aż go złości ominą! /.../".

O tych skomplikowanych małżeńskich sprawach mówi też "Katalog magii" z XIII wieku, napisany najprawdopodobniej w Rudach koło Rybnika przez cysterskiego mnicha Rudolfa. Czytamy tam o praktykach magicznych mających zabezpieczyć kobiety przed rodzeniem dzieci.

Oto fragmenty tłumaczenia z łaciny: "Gdy [kobiety] siedzą albo leżą, kładą pod siebie kilka palców. Wierzą mianowicie, że tyle lat nie zajdą w ciążę, ile palców pod siebie położyły. /.../ Kwiatem rzucają na drzewo czarnego bzu i mówią - ty rodź dzieci za mnie, a ja będę kwitła za ciebie /.../".

Patrząc na sprawę z perspektywy historycznej, widzimy, że nigdy nie było idealnie, ale dawniej śląska kultura i zasady wiary jechały tymi samymi torami. A dzisiaj? Każdy widzi! Dzieci coraz mniej, tylko szczęścia z tego powodu nie przybywa!

*PREZENTY NA DZIEŃ KOBIET 2014 - NAJLEPSZE POMYSŁY
*PIĘKNE DZIEWCZYNY CHCĄ BYĆ MISS POLONIA - ZDJĘCIA Z CASTINGU W KATOWICACH
*TVP ABC I TV TRWAM NA MULTIPLEKSIE. Jak odbierać, jak przeprogramować dekoder?
*GALA NIEGRZECZNI - DODA POBIŁA SIĘ Z SZULIM - NOWE FAKTY i ZDJĘCIA

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mira

Na miejscu pana Szoltyska zastanowilabym sie jak to jest, ze za kazdym razem sie udaje...

z
zak1953

do roboty. Wszak przyjemna jest, szczególnie jak się jest chłopem, a nie kobietą. A tak na serio. To, co pan cytujesz to kombinowanie, jak tu dzieci akurat tylu nie mieć, ile się wtedy rodziło. Dawniej bywało, że z kilkunaściorga narodzonych dzieci, dorosłość osiągało kilka. Wystarczy pogrzebać w rodzinnych przekazach. Nawet u nas na Górnym Śląsku, ponoć bogatszym od ziem sąsiednich, śmiertelność dzieci była stosunkowo wysoka. Inne czasy, panie! A pan tu średniowieczne propozycje antykoncepcyjne pokazujesz. Od tego, dzieci więcej nie będzie. Najpierw praca, a potem ...

Dodaj ogłoszenie