Szołtysek: Szanuj stare zdjęcia!

Marek Szołtysek
Polubimy stare zdjęcia, tylko musimy rozumieć, co oglądamy!
Polubimy stare zdjęcia, tylko musimy rozumieć, co oglądamy! z archiwum Marka Szołtyska
Przez ostatnie miesiące prezentowałem w plenerze moją wystawę starych śląskich zdjęć. Według obserwacji i obliczeń, obejrzało ją przynajmniej 25 tysięcy osób.

Ludzie sympatycznie reagowali na te fotki. A około 30 proc. oglądających wyciągało aparat fotograficzny i kopiowało co ciekawsze zdjęcia. Cechą charakterystyczną wystawy były opisy zdjęć, które zwracały uwagę oglądających na szczegóły, nazywane po śląsku. Ludzie, patrząc na zdjęcia i bawiąc się, dodatkowo jeszcze przypominali sobie albo po prostu uczyli się, co znaczy fuzekla, szpica od jakle, maszka, ryczka.

Będąc cały czas obecnym podczas prezentowania wystawy, miałem też okazję rozmawiać z oglądającymi ją na przeróżne tematy, ale głównie o ich starych śląskich zdjęciach. Na tej podstawie mogę powiedzieć, że ze śląskimi zdjęciami mamy pięć podstawowych problemów. PO PIERWSZE: Stare rodzinne zdjęcia zabrali nam do Niemiec krewniacy. I co teraz zrobić? Prosić ich do upadłego, by nam przynajmniej zrobili dobre kopie tych zdjęć do naszego albumu. PO DRUGIE: Kiedyś nasze zdjęcia zabrały dzieci do szkoły - i tam albo przepadły, albo gdzieś są w izbie regionalnej, ale u nas w domu ich nie mamy i żałujemy. Co zrobić? Iść do tej szkoły, zabrać im te zdjęcia i w zamian dać kopie, zaś sobie zostawić oryginały. PO TRZECIE: Ktoś od nas pożyczył zdjęcia na wieczne nieoddanie. Co zrobić? Ścigać tych pożyczających, bo odzyskanie zdjęć jest ważne nie tylko dla nas, ale też dla naszych potomków, by nie zostali sierotami bez historii i tożsamości. PO CZWARTE: Zdjęcia oprawiliśmy w ramki i powiesiliśmy na ścianie, ale one tam płowieją. Co zrobić? Zdjąć zdjęcia ze ściany i włożyć do albumu, by nie były narażone na działanie promieni słonecznych, które fotografię potrafią bezpowrotnie zniszczyć. Na ścianie zaś należy wieszać tylko fotokopie. PO PIĄTE: Zdjęcia leżą gdzieś w starym albumie, w pudełku lub szufladzie, bo nikt się nimi nie interesuje i pewnie za jakiś czas ktoś je wyrzuci, bo nie będzie wiedział, kto na tych zdjęciach jest. Co zrobić? Jak najszybciej skontaktować się z najstarszymi członkami rodziny i dokładnie te zdjęcia opisać, z podaniem imion, nazwisk i historii związanych z naszymi przodkami. Bo jak tego nie zrobimy, to nasze niechlujstwo doprowadzi do kulturowej pustki w dziejach naszej rodziny. A to niebezpieczna amnezja!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie